
Nigdy nie lubiłem pekińczyków. Może z tego powodu, że jeden ugryzł mnie w dzieciństwie, tylko dlatego, że chciałem się z nim pobawić. Drugi skoczył na mnie, gdy już byłem w nieco bardziej dojrzałym wieku. Skończyło się niewielką raną. Szczęśliwie … [Continue reading]



