
Dziś temat, którym przez lata interesowałem się ze względów zawodowych, a który wciąż ma wymiar praktyczny w zasadzie dla każdego użytkownika Internetu. Popularne niegdyś sformułowanie, że możesz sobie coś „wyguglować”, albo „wyguglać”, odnoszące się wprost do korzystania ze znanej wyszukiwarki, zaczęło się zmieniać. Dziś niektórzy mówią: możesz sobie „wyejajować”, bo skrót AI (od Artificial Intelligence) staje się coraz szybciej remedium na wszystko.
AI zamiast wyszukiwarki?
Jeszcze kilka lat temu sprawa wydawała się stosunkowo prosta. Człowiek chciał się czegoś dowiedzieć, więc uruchamiał wyszukiwarkę, wpisywał kilka słów i otrzymywał listę stron internetowych. Potem zaczynała się właściwa praca: trzeba było wybrać link, przeczytać tekst, czasami wrócić do wyników, otworzyć drugi, trzeci, piąty serwis i dopiero wtedy wyrobić sobie zdanie.
Nie było to szczególnie wygodne, ale miało pewną zaletę: użytkownik przynajmniej widział, że informacja ma źródło. Nawet jeśli jakość owego źródła pozostawiała wiele do życzenia, bo wiemy skądinąd, że nie ma na świecie miejsca z większą ilością śmieci, niż Internet.
Dzisiaj ten stary, poczciwy model właśnie się kończy.
Coraz częściej nie prosimy już wyszukiwarki, aby znalazła nam stronę. Prosimy ją, żeby od razu udzieliła odpowiedzi. Google wyświetla podsumowania generowane przez AI, rozwija Tryb AI, Microsoft łączy wyszukiwanie z Copilotem, przeglądarki otrzymują własnych asystentów, a użytkownicy coraz częściej rozpoczynają poszukiwanie informacji nie w Google, ale w ChatGPT, Gemini, Copilocie, Arii, czy innym modelu językowym.
To ogromna wygoda, czyż nie? I właśnie dlatego warto się jej przyjrzeć.
Kiedyś wybieraliśmy źródło. Dzisiaj źródło wybierane jest za nas
Tradycyjna wyszukiwarka pełniła przede wszystkim funkcję pośrednika. Nie mówiła: „tak wygląda prawda”. Mówiła raczej: „oto strony, które według mojego algorytmu mogą zawierać odpowiedź”.
Oczywiście już wtedy daleko było do pełnej neutralności. Kolejność wyników ustalał algorytm, którego użytkownik nie znał. Na pierwszych miejscach znajdowały się reklamy. Poniżej rozpoczynała się walka specjalistów SEO o miejsca w wynikach organicznych, (w której sam brałem też czasem aktywny udział).
Właściciele stron, wspierani przez konsultantów z nieco większym pojęciem o działaniu algorytmów, analizowali słowa kluczowe, strukturę nagłówków, linkowanie, autorytet domeny, zachowanie użytkownika i dziesiątki, a nawet setki innych parametrów, żeby przekonać Google, że właśnie ich stronę należy pokazać wyżej.
W rezultacie internauta nieraz musiał przewinąć znaczną część ekranu, zanim w ogóle dotarł do wyników, które nie były płatną promocją.
Google pod koniec 2025 roku zmienił nawet sposób prezentowania reklam tekstowych, grupując je pod wspólnym nagłówkiem „Sponsored results”. Firma jednocześnie umożliwiła zwijanie takiego bloku, ale grupa nadal może zawierać do czterech reklam. Reklamy sponsorowane mogą pojawiać się również w sąsiedztwie podsumowań generowanych przez AI. [2]
Internet nigdy więc nie był bezinteresownym katalogiem ludzkiej wiedzy. Tyle że teraz dochodzi jeszcze jedna warstwa.
AI nie tylko pokazuje źródła. AI je czyta, selekcjonuje, przetwarza i przedstawia użytkownikowi gotowy wniosek. To fundamentalna różnica.
Google już nie wyszukuje. On odpowiada!
Google sam opisuje Tryb AI jako system, który może podzielić pytanie użytkownika na szereg zagadnień, wyszukiwać informacje dotyczące każdego z nich równocześnie, a następnie połączyć wyniki w jedną odpowiedź. Firma nazywa tę technikę „query fan-out”. citeturn688596search1turn688596search7
Z punktu widzenia użytkownika jest to fantastyczne. Załóżmy, że chcemy kupić samochód, zaplanować wakacje, wybrać laptop, znaleźć hotel albo dowiedzieć się, dlaczego boli nas kolano podczas chodzenia.
Jeszcze niedawno trzeba było sformułować kilka czy kilkanaście zapytań. Dzisiaj można napisać:
„Szukam lekkiego laptopa do pracy biurowej, obróbki zdjęć i okazjonalnego montażu filmu, do 4000 zł, z ekranem co najmniej 15 cali, ale nie chcę komputera gamingowego”.
AI może przeszukać różne źródła, zestawić parametry i po chwili zaproponować trzy urządzenia. Pięknie. Ale w tym miejscu powinno pojawić się pytanie:
Dlaczego właśnie te trzy?
To, czego nie widzimy, może być ważniejsze od tego, co widzimy
Klasyczne wyniki wyszukiwania miały jedną niedocenianą zaletę. Użytkownik widział różnorodność internetu.
Jeden wynik prowadził do Wikipedii, drugi do strony producenta, trzeci do forum, czwarty do gazety, piąty do sklepu, szósty do uniwersytetu. Nawet niezbyt doświadczony internauta mógł zorientować się, że za poszczególnymi źródłami stoją różne interesy.
Strona producenta będzie zwykle zachwalała produkt. Sklep chce go sprzedać. Portal technologiczny może zarabiać na linkach afiliacyjnych. Bloger może otrzymać urządzenie do testów.
Forum może zawierać opinie ludzi rzeczywiście używających produktu, ale również wpisy marketingowe udające spontaniczne rekomendacje. AI może te wszystkie informacje połączyć w kilka eleganckich akapitów. I paradoksalnie właśnie wtedy znika wiele sygnałów ostrzegawczych.
Odpowiedź nie wygląda jak reklama. Wygląda jak wiedza!
Im wygodniejsza odpowiedź, tym mniejsza potrzeba sprawdzania
Badania Pew Research Center pokazały coś bardzo interesującego.
Badacze analizowali rzeczywiste zachowanie użytkowników Google. Gdy w wynikach pojawiało się podsumowanie generowane przez AI, użytkownicy klikali tradycyjny wynik wyszukiwania podczas około 8 procent wizyt. Jeśli podsumowania AI nie było, robili to podczas około 15 procent wizyt. [1]
Różnica jest ogromna. Co więcej, użytkownicy bardzo rzadko klikali źródła wykorzystane przez samo AI. To oznacza, że nowy model wyszukiwania zmienia nie tylko wygląd Google. Zmienia nasze zachowanie. Dawniej musieliśmy wejść na stronę, żeby poznać odpowiedź.
Dzisiaj odpowiedź przychodzi do nas. A skoro przyszła, po co klikać dalej? I tutaj kryje się moim zdaniem jedna z największych pułapek generatywnej sztucznej inteligencji.
Nie chodzi nawet o to, że model może się pomylić. Problemem jest to, że dobrze brzmiąca odpowiedź odbiera nam motywację do sprawdzania, czy jest prawdziwa.
Najgroźniejszy błąd nie musi wyglądać jak błąd
Halucynacje modeli językowych stały się już pojęciem dosyć dobrze znanym. AI potrafiło wymyślać publikacje naukowe, nazwiska autorów, numery spraw, adresy internetowe czy wydarzenia, które nigdy nie miały miejsca. W miarę rozwoju modeli takie błędy są eliminowane. Ale paradoksalnie może pojawić się inne zagrożenie.
Im lepszy jest model, tym bardziej mu ufamy.
Odpowiedź napisana poprawnym językiem, logicznie uporządkowana, przedstawiająca argumenty i zawierająca odwołania do źródeł sprawia wrażenie przygotowanej przez kompetentnego specjalistę.
Człowiek przestaje więc sprawdzać. Dlatego bardziej niebezpieczna od kompletnego absurdu może być odpowiedź w 90 procentach poprawna. Dziewięć informacji będzie prawdziwych, a dziesiąta może być błędna.
A właśnie ona może zadecydować o zakupie, inwestycji, sposobie leczenia albo interpretacji jakiegoś wydarzenia.
Czy nie przytrafiło się Wam coś takiego, że „najlepsze źródło” odsyłało Was w przysłowiowe „maliny”? Chociaż mam świadomość, że AI płata psikusy, kilka razy dałem się nabrać. Najtańszy warsztat samochodowy nie istniał, bo jako aktualny adres z „rozsądnymi cenami” otrzymałem link do strony z 2009 roku, który w dodatku nie działał, zwracając błąd 404.
Zachodziłem w głowę, jak w ogóle on (czy ona – bo sztuczna inteligencja jest niby rodzaju żeńskiego), mogła znaleźć taki link? Czyżby korzystała z Wayback Machine? (archiwum internetowe, w którym można sprawdzić, jak wyglądała jakaś strona kilka, czy kilkanaście lat wstecz). Ale to nie miałoby sensu i zabierało dodatkowy czas oraz cenne tokeny, więc bardziej prawdopodobne, że AI znalazła wpis z odnośnikiem do strony w Panoramie Firm lub innej bazie, a resztę wymyśliła.

Od SEO do GEO
Marketing pójdzie tam, gdzie pójdzie użytkownik
Przez dwadzieścia lat internetowy marketing żył pod dyktando trzech liter: SEO — Search Engine Optimization.
Największym marzeniem właściciela strony było znaleźć się wysoko w wynikach Google.
Teraz coraz częściej pojawiają się określenia GEO — Generative Engine Optimization — albo AEO, Answer Engine Optimization. Idea jest prosta. Jeżeli użytkownicy zamiast listy stron otrzymują odpowiedź stworzoną przez AI, firmy przestaną walczyć wyłącznie o pierwszą pozycję w Google.
Będą walczyć o coś jeszcze cenniejszego: o znalezienie się wewnątrz odpowiedzi AI.
Ta zmiana już następuje. Od 31 sierpnia 2026 roku Google udostępnia właścicielom stron na całym świecie kontrolę dotyczącą wykorzystywania ich treści w generatywnych funkcjach wyszukiwarki, obejmujących między innymi AI Overviews i AI Mode. [3]
To bardzo znamienny sygnał. Treść internetowa nie jest już przygotowywana tylko dla człowieka i klasycznego robota indeksującego Google.
Coraz częściej przygotowuje się ją również tak, aby mogła zostać zrozumiana, wybrana i zacytowana przez sztuczną inteligencję. Marketing będzie więc uczył się rozmawiać z modelami językowymi.
Reklama również wchodzi do rozmowy
Jeszcze ciekawszy jest kierunek rozwoju reklamy.
W maju 2026 roku Google zapowiedział nowe formaty reklamowe przeznaczone właśnie dla ery konwersacyjnego wyszukiwania. Firma testuje między innymi reklamy działające wewnątrz AI Mode, w tym format Conversational Discovery, w którym oferta reklamodawcy może zostać powiązana z wygenerowanym przez AI wyjaśnieniem odnoszącym produkt do konkretnego pytania użytkownika. Reklamy mają pozostawać oznaczone jako sponsorowane. [4]
Google pisze wręcz o „reinventing what an ad is” — ponownym wymyślaniu tego, czym jest reklama — i testuje mechanizmy pozwalające detalistom pojawiać się w AI Mode obok rekomendacji zakupowych. [5]
Microsoft informuje natomiast wprost, że podczas wyszukiwania produktów Copilot może przedstawiać wyniki zarówno z internetu, jak i pochodzące od reklamodawców. Linki sponsorowane mają być odpowiednio oznaczone. [6]
Nie oznacza to oczywiście automatycznie manipulacji. Reklama może być użyteczna. Problem polega na czymś innym. Im bardziej wyszukiwarka przypomina rozmowę z doradcą, tym łatwiej zapomnieć, że w tej rozmowie uczestniczy również rynek reklamowy.
AI może być doskonałym sprzedawcą
Wyobraźmy sobie rozmowę:
– Jaki telewizor powinienem kupić?
– Do jakiego pomieszczenia?
– Salon, cztery metry od kanapy, głównie Netflix i sport.
– Przy tej odległości warto rozważyć ekran 75 cali. Oto trzy modele, które spełniają Twoje wymagania.
To znacznie skuteczniejszy mechanizm sprzedażowy niż tradycyjny baner.
Klient sam właśnie powiedział systemowi:
- co chce kupić,
- ile ma pieniędzy,
- do czego potrzebuje produktu,
- jakie ma mieszkanie,
- co ogląda,
- czego nie lubi
- i jakie są jego wątpliwości.
To marzenie każdego sprzedawcy.
Dlatego przyszłość reklamy może polegać nie na pokazywaniu człowiekowi większej liczby banerów, lecz na coraz dokładniejszym pojawianiu się przekazu marketingowego w chwili podejmowania decyzji.
Reklama przestaje wtedy krzyczeć: „KUP!”
Może zacząć mówić:
„Biorąc pod uwagę Twoje potrzeby, rozsądnym wyborem będzie…”.
To dużo bardziej eleganckie.
I potencjalnie dużo skuteczniejsze.
Algorytmiczny autorytet
W tym miejscu pojawia się jeszcze jeden problem psychologiczny.
Ludzie mają naturalną tendencję do przypisywania autorytetu systemom, które sprawnie posługują się językiem i dają jednoznaczne odpowiedzi.
Wyszukiwarka przedstawiająca dziesięć linków mówi pośrednio:
„wybierz”.
Model językowy odpowiadający jednym tekstem sugeruje:
„oto odpowiedź”.
Różnica jest subtelna, ale bardzo ważna.
AI może zaprezentować trzy źródła, pięć badań i cztery argumenty, a użytkownik mimo to nie wie, ile materiałów zostało podczas przygotowania odpowiedzi pominiętych. Nie wie również, dlaczego algorytm uznał jedne źródła za istotniejsze od innych.
Powstaje więc coś, co można nazwać delegowaniem weryfikacji. Nie zlecamy maszynie wyłącznie znalezienia informacji. Zlecamy jej również ocenę:
- co warto przeczytać,
- które źródło jest istotne,
- jakie argumenty należy przedstawić
- i co można pominąć.
To ogromna władza nad sposobem, w jaki człowiek poznaje rzeczywistość.
Czy wobec tego należy zrezygnować z AI?
Wręcz przeciwnie.
Byłoby to mniej więcej tak rozsądne jak rezygnacja z kalkulatora dlatego, że człowiek może zapomnieć tabliczkę mnożenia. Sztuczna inteligencja ma swoje plusy:
- jest fenomenalnym narzędziem do szybkiego orientowania się w temacie
- może znaleźć materiały, o których istnieniu nie wiedzieliśmy
- może porównać dokumenty
- może przeszukać ogromną liczbę źródeł
Może też pomóc sformułować pytanie, przygotować tabelę, znaleźć sprzeczności albo wyjaśnić zagadnienie, którego kompletnie nie rozumiemy. Może błyskawicznie przetłumaczyć opinie o produkcie, zamieszczone w sieci przez użytkowników z innych krajów.
W czym problem? Trzeba dokonać drobnej zmiany sposobu myślenia:
Traktować AI jako bardzo sprawnego asystenta, a nie wyrocznię. Tylko tyle i aż tyle.
Dziesięć zasad użytkownika, który nie chce stać się zwierzyną łowną:
1. Pytaj o źródło, a nie tylko o odpowiedź.
Jeżeli informacja ma znaczenie, poproś o publikację, dokument, raport lub stronę instytucji, z której pochodzi.
Jeszcze lepiej — otwórz źródło.
2. Sprawdź, kto zarabia na odpowiedzi.
To jedno z najprostszych pytań w internecie.
Czy strona rekomendująca suplement jednocześnie go sprzedaje?
Czy ranking kredytów zarabia na przekierowywaniu klientów do banku?
Czy „niezależny” test urządzeń zawiera linki afiliacyjne?
Konflikt interesów nie oznacza automatycznie kłamstwa.
Oznacza jednak, że warto o nim wiedzieć.
3. Naucz się rozpoznawać reklamę.
„Sponsorowane”, „Sponsored”, „Promowane”, „Materiał partnera”, „Link afiliacyjny” — te kilka słów powinno natychmiast uruchamiać dodatkową ostrożność.
Nie dlatego, że reklamowany produkt musi być zły. Dlatego, że ktoś zapłacił za możliwość pokazania go Tobie.
4. Nie myl pierwszego wyniku z najlepszym wynikiem.
Pierwsze miejsce może oznaczać:
- najlepiej opłaconą reklamę,
- najskuteczniejsze SEO,
- źródło preferowane przez algorytm
- albo treść najłatwiejszą do wykorzystania przez model językowy.
Żadna z tych rzeczy nie jest synonimem prawdy.
5. Przy ważnych sprawach wymagaj co najmniej dwóch niezależnych źródeł.
Dotyczy to szczególnie zdrowia, prawa, finansów i polityki.
Jeżeli oba źródła opierają się na tej samej informacji prasowej, w rzeczywistości nadal masz tylko jedno źródło.
6. Każ AI szukać argumentów przeciwko własnej odpowiedzi.
To jedna z najbardziej niedocenianych metod korzystania z modeli językowych.
Po otrzymaniu odpowiedzi napisz:
„Teraz znajdź najmocniejsze argumenty przeciwko temu wnioskowi i podaj źródła”.
Można się zdziwić.
7. Przy zakupach oddzielaj informację od rekomendacji.
Najpierw ustal parametry.
Potem porównuj produkty.
Na końcu ceny i sklepy.
Jeżeli rozpoczniesz od pytania „co mam kupić?”, bardzo szybko oddajesz algorytmowi również decyzję.
8. Korzystaj czasem ze starych metod wyszukiwania.
Cudzysłów wokół frazy nadal działa. Komendy również. Korzystaj z nich!
site: nadal jest niezwykle użyteczne.
filetype:pdf potrafi wydobyć raporty i dokumenty, które giną w zwykłych wynikach.
Minus przed słowem pozwala eliminować niechciane wyniki.
Czasami piętnastoletnia technika wyszukiwania jest lepsza niż najnowszy model AI.
9. Jeżeli odpowiedź idealnie potwierdza to, w co już wierzysz — szczególnie wtedy sprawdź!
Niebezpieczeństwem internetu nie jest tylko manipulacja ze strony firm i algorytmów. Drugą połowę problemu stanowimy my sami.
Lubimy informacje zgodne z naszymi przekonaniami. AI może nam je bardzo sprawnie dostarczać.
10. Najbardziej sprawdzaj odpowiedzi, których nie masz ochoty sprawdzać.
To być może najważniejsza zasada.
Jeśli AI podało krótką, klarowną, przekonującą odpowiedź i czujesz: „świetnie, wiem już wszystko”, właśnie wtedy pojawia się największe ryzyko.
A może prawdziwą pułapką jest coś jeszcze?
Dyskusja o nowych modelach językowych bardzo często sprowadza się dziś do rankingów.
Który model jest lepszy?
Który zdobył więcej punktów w benchmarku?
Który lepiej programuje?
Który ma większy kontekst?
Który potrafi rozumować przez kilka czy kilkanaście minut?
Dla specjalistów są to rzeczy ważne. Ale dla przeciętnego użytkownika różnica pomiędzy modelem „bardzo dobrym” a „jeszcze lepszym” może mieć znacznie mniejsze znaczenie niż sposób, w jaki z niego korzysta.
Człowiek nie potrzebuje przecież modelu zdobywającego trzy procent punktów więcej w matematycznym benchmarku, żeby znaleźć tani hotel w Krakowie. Potrzebuje raczej wiedzieć, dlaczego model polecił mu właśnie te cztery hotele.
Nie potrzebuje najpotężniejszego modelu na świecie, żeby dowiedzieć się, który odkurzacz kupić. Powinien natomiast wiedzieć, czy rekomendacja powstała na podstawie niezależnych testów, opisów producentów, opinii klientów, materiałów reklamowych czy ofert sklepów.
W wyścigu producentów AI o coraz lepsze modele można więc przeoczyć rzecz znacznie ważniejszą.
Problemem przyszłości może nie być wcale niedostateczna inteligencja modeli.
Może nim być nadmierne zaufanie człowieka do inteligencji, której mechanizmu działania nie rozumie.
Kto wybiera wybierającego?
Przez wiele lat narzekaliśmy na internet dlatego, że zawiera zbyt dużo informacji.
Na jedno pytanie otrzymywaliśmy tysiące odpowiedzi. Trzeba było je czytać, porównywać i odrzucać. Sztuczna inteligencja rozwiązuje ten problem niezwykle skutecznie. Czyta za nas. Porównuje za nas. Selekcjonuje za nas. Streszcza za nas i coraz częściej również rekomenduje za nas.
I właśnie dlatego rodzi się pytanie, którego wcześniej prawie nie musieliśmy zadawać.
Kto naprawdę wybiera wybierającego?
Kiedyś użytkownik musiał uważać, żeby nie kliknąć pierwszej reklamy w Google.
Dzisiaj powinien uważać również na coś znacznie subtelniejszego:
żeby nie pomylić wygenerowanej odpowiedzi z rzeczywistością.
Bo najskuteczniejszą pułapką nowych technologii nie musi być fałszywa informacja.
Może nią być informacja wystarczająco dobra, wystarczająco wygodna i wystarczająco przekonująca, żebyśmy przestali szukać dalej. Warto o tym wiedzieć, bo skutki nie zawsze okażą się zabawne. Trudno porównać stratę czasu, czy przepłacenie za jakiś produkt na przykład ze stratą zdrowia. To nieco inny „kaliber” pomyłki, dlatego sprawdzanie źródeł informacji powinno leżeć nam na sercu zawsze.
A co do „ejajowania”, uważam że lepiej używać określenia „wyesijować”, pochodzącego od polskiej nazwy AI, czyli „Sztuczna Inteligencja” (SI) 😉. Skoro można coś wyszukiwać, czemu nie „wySIukiwać”? No, ale może tak daleko nie idźmy, bo nie kojarzy się najlepiej.
Tak, czy owak wiara, że AI rozwiąże za nasz wszystkie problemy, a to, co nam oferuje jest na pewno OK, to nadmierny optymizm. Sztuczną inteligencję należy traktować podobnie jak alkohol, pamiętając, że pity z rozwagą i umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach. 😉
Bibliografię umieściłem niżej. Może jeszcze powrócę do tematu w nieco innym kontekście, a tymczasem dziękuję Ci, że czytasz moje teksty. Jeśli dostrzegasz w nich jakąś wartość, możesz to wyrazić na przykład stawiając mi kawę.

Będę też zobowiązany za każdą wiadomość, czy podzielenie się informacjami. To cenna wskazówka, że ta praca ma sens, co motywuje mnie do kolejnych godzin gromadzenia materiałów i ich opracowania. Jak zawsze, polecam zakup mojej powieści kryminalnej „KLESZCZ” lub / i książki „SPLOT”, których okładki widzisz poniżej i na stronie Rideró, gdzie są dostępne także w formie e-booka. Tam też można przeczytać obszerne fragmenty obu pozycji.
Nadal mam niegasnącą nadzieję, że uda się też wkrótce, czyli jeszcze latem, zgromadzić środki na zbiór opowiadań covidowych „Ostatni Oddech”. Sezon ogórkowy dobiegł końca, więc może to będzie miało jakieś znaczenie.
Bibliografia
- Chapekis, Athena; Lieb, Anna, „Google users are less likely to click on links when an AI summary appears in the results”, Pew Research Center, 22 lipca 2025. Analiza zachowania 900 użytkowników internetu i 68 879 wyszukiwań Google; Pew Research Center – pełny tekst analizy
- Google, „We’re improving navigation and introducing a new control for ads on Google Search”, Google Ads & Commerce Blog, 13 października 2025. Informacja o grupowaniu reklam tekstowych pod oznaczeniem „Sponsored results. Google – Sponsored results w wyszukiwarce
- Google Search Console Help, „Search generative AI control”, 2026. Dokumentacja dotycząca możliwości włączenia lub wyłączenia treści witryny z generatywnych funkcji Google Search, takich jak AI Overviews, AI. Google Search Console – Search generative AI control
- Google, „New ad formats built with Gemini coming to Google Search”, Google Ads & Commerce Blog, 2026. Google – nowe formaty reklam wykorzystujące Gemini
- Google, „What’s ahead for commercial experiences in 2026”, Google Ads & Commerce Blog, 2026. Google – rozwój komercyjnych zastosowań AI w 2026 roku
- Microsoft Support, „Shopping with Microsoft Copilot”, dokumentacja Microsoft Copilot. Microsoft – Shopping with Microsoft Copilot

Zapraszam do przeczytania moich książek. Nieustająco dziękuję osobom, które zdecydowały się wspierać blog cyklicznie. To wiele dla mnie znaczy. Aby wspierający mogli wybrać formę stałego zlecenia, albo wpłaty jednorazowej podaję niżej numer konta oraz link:
44 1140 2017 0000 4502 0148 3714 czy za pośrednictwem Revoluta. Pozostałe opcje znajdują się w stopce.
—
Polecam też moje felietony: Swastyka przykryje wszystko, Jak żyć panie Premierze? Niech po Świętach, Kto jest mordercą? Uchwała zamiast wolności badań, Nawet nie potrafili dosypać! Przestępca w fotelu? Wariant rumuński? Skandaliczne kłamstwo, Cierpliwość Brauna, Czas otrzeźwienia, Cenzura ignorantów, Sejmowa dintojra, Wszyscy będą siedzieć! Braun do Watykanu, Oklaski dla Brauna, Wielbłąd Kaczyńskiego, Przedwyborcza histeria pacynek, Podżeganie do pokoju, Elektryczne szaleństwo, Kaganiec oświaty, Antidotum na wirusy, Tydzień z hukiem, Ruskoonucyzm patriotyczny, Raszyńska masakra i czerwony diabeł, Obłędna miłość, Igrzyska śmierci w cieniu Pekinu, Klątwa Kurskiego i australijski skandal, Pudrowanie trupa i gry szpitalne, Strzały na granicy! Grobbing 2.0 i Halloween, Zjedz szczepionkę, Gladiator i dziewczyny, Turniej US Open Closed, Wymyk do podporu, Szczepionkowa propaganda nie działa! Szczepionkowe wakacje z QR kodem, Szczepionkowa schizofrenia, Największy przekręt i co dalej? Zabijamy ludzi, Złoty strzał dla seniora, To już nie teorie spiskowe! Uratowani przez Covid?
i artykuły: Prawda broni się prawdą, Oszustwa i zbrodnie bez kary? A u nas licytacja, Winni Polacy, Jednak Gietrzwałd! Parlament za UPA, Wojna kognitywna, Nowa inwigilacja, Nowa selekcja? Musi być wybór! Bez presji? Parodia procesu, Łatwe 280 milionów? Ruch przedłużania życia, Ludzie na części – Cz1, Święta bez pokoju, Kto się boi Żydów? Afera czy System? Jak się tworzy szarlatana? Izby znachorskie, Czy nam też to zrobią? Chcieli wymordować dzieci? Jak nas kroi banda czworga? Jak długo pozwolimy im szkodzić? Obrzydliwy antysejsmityzm, Gangsterzy i filantropi, Obywatelstwo to nie bilet na koncert, AI cierpi na autyzm, Wojciech Szczęsny nie chciał, Imigranci od zaraz, Skumbrie w temacie, A świstak siedzi i… ,Czy wirusy naprawdę istnieją? Wojny nuklearnej nie będzie, Banderyzacja i jacht dla każdego, Higiena plus i różne dewastacje, Coraz więcej dowodów, Tego nie wolno przeoczyć! Dzieciofobia w natarciu, Chętniej dadzą Owsiakowi, To było słabe! Debatanci w uśmiechniętej stacji, Wyłączą wszystko! Bezkarność morderców, Czas zadumy, Istnieją skuteczne terapie, Co z tym rakiem? A nasi mordercy milczą, Czy Kennedy obroni nasze dzieci? Czy to lek na wszystko? Dokładne wytyczne mordowania ludzi, Dowody ludobójstwa złożone w sądzie, Cenzura pozostanie bezkarna? Mitologia polio trwa, Uważajcie w Sylwestra! Mają nas za idiotów, PAN w służbie WHO, Hodowla mózgów i inne teorie, Tylko bez teorii spiskowych! Krzywdzenie dzieci, Byli w tym skuteczni, Terapia Daremna w natarciu, Ile lat więzienia? Sztuczny Inteligent, Zainfekowany mózg, I tylko dzieci żal, Zbrodnie medyczne trwają od lat! Szczepionki gorsze od choroby, Sanitarna bandyterka powraca, Strzelanie w stopę, Bezwarunkowy dochód podstawowy coraz bliżej! Oszuści, mordercy i EVC, Zapnijcie pasy! Etyka znika, Polimeryzacja ludzkości, Broń biologiczna w Polsce? Gumowe skrzepy we krwi, System zaczął przeciekać, Grypa szaleje? Powyborcza czkawka, Woda z mózgu, Prawdziwy MATRIX, To już jest koniec! Turborak i ratunek po szprycy, DNA zmienione szczepionkami, Nowotworów o 14000 procent więcej, Dzieci umierają coraz szybciej, Nikt nie umknie! Pałowanie z uśmiechem, Postępactwo naciska, Twój awatar przetrwa, Czas przebudzenia, Każdy ma wybór, W cieniu wojny, Chcą naszego dobra, Bandyckie metody, Świecenie oczami, Biorą się za niemowlaki, Rok kłamstw, Więzienie za prawdę o eliksirze, Covidowe srebrniki i WHO, Grillowanie lekarzy, Ponad 38 mln ofiar szczepień, Wielu rannych i będzie gorzej, Bandyci i mordercy się nie zatrzymują, Kontrakt z Pfizerem ujawniony! Pętla się zaciska, Kolejna pandemia lada moment, Czy Twoja komórka okaże się zabójcą? Już nic nie będzie tak samo, Potworna Sztuczna Inteligencja, Będą zabijać, czy tylko straszą? Właśnie to chcą ukryć! Gwałty i tortury, Pedofile z WHO, Tragedia kanadyjskich dzieci, Sztuczne mięso w Polsce?! O ponad 6300 procent więcej zgonów dzieci, WHO poza prawem, Kanibalizm u bram, Bawią się nami znakomicie, Zamordyści odbiorą nam mienie, Sportowcy marionetkami globalistów? Szczepionkowy dogmat i cenzura, Oddali życie za pracę, Smacznego mRNA, Grafen detoksykacja, Sztuczna inteligencja głupia, jak but? Kłamstwo musi runąć! Trzymanie za mordę, System się przewraca, Ryzyko śmierci większe o 276 procent, Piętnastominutowe więzienia, Czipowanie ludzi już wkrótce! Zjedz świerszcza, Szczepionkowe skandale, Odporność zabijana na raty, Grafen zamiast wirusa? Twoja praca zniknie, 500 szczepionek w ciągu 8 lat!, Czy to na pewno wirus? Kredyt społeczny wchodzi tylnymi drzwiami, Jak walczyć z WHO? Zabijanie odporności potwierdzone, A co na to Kościół? Udarów więcej o ponad 100 tysięcy procent! Pfizer obnażony, Krew zaszczepionych niebezpieczna? 14.650 rodzajów powikłań! Zaszczepione dzieci umierają 137 razy częściej, Koniec teorii spiskowych? Umiera o 691 procent więcej dzieci, O 10.660 procent więcej nowotworów, Jak kłamcy bronią morderczych szczepionek, Psychopaci wytworzyli HIV-1, Cała prawda o COVID-19, Co wzięli zamiast szczepionki? WHO w mętnej wodzie, Teoria spiskowa do korekty, Sprawdź szkodliwość swojej szczepionki, Niemal o 300% więcej diagnoz nowotworów, Szczepionki czy trutka na szczury? Co pływa we krwi zaszczepionych, Masowe zgony sportowców, Eliksir śmierci, Ofiary covidowych szczepień przemówiły, Norymberga 2.0 coraz bliżej, Działa tylko trzecia dawka! Magnetyczne szczepionki i depopulacja, Maseczki groźne dla życia, Śmierci, których nie było














































































































































































































































































































































































