
Opisane niżej mechanizmy znamy już doskonale, choć nie każdy je śledził i z pewnością co najmniej kilka milionów ludzi w naszym nieszczęśliwym kraju, będzie się upierać, że to tylko teorie spiskowe.
Cóż zrobić? Pokazać im dane VAERS? Nie uwierzą. Opinie wybitnych naukowców na świecie? Przecież mamy własnych „niezależnych ekspertów”. Wyniki kontroli NIK? To polityczna ustawka. Statystyki zgonów? Przecież szalał śmiercionośny wirus. Nekrologi znajomych i bliskich? Zdarza się, że ludzie umierają częściej.
Spytasz, czy tacy młodzi, często wysportowani, umierający nagle w trakcie treningów, meczów, a nawet w czasie snu, to też norma? Odpowiedzą, że wcześniej też tak było, tylko nikt tego nie nagłaśniał. Pokażesz twarde dane ministerstw zdrowia w różnych państwach. Ale przecież statystyki można fałszować. Zadasz pytanie, a po co ktoś miałby to robić? No, właśnie po to, żeby jątrzyć i odbierać wiarę w służbę zdrowia.
Czyli wszystko było OK? No, może nie do końca, ale cóż na to poradzić? Chyba tylko odsunąć od władzy złego Tuska i zagłosować na PiS…
Pies na wirusy!
Znacie te dyskusje i rzucanie grochem o ścianę? Owszem, są małe sukcesy. Niektórzy przekonali się, że nie wszystko było zgodne z prawdą. Czasem gorzej się czują, a zaszczepiony trzykrotnie sąsiad, zawsze zdrowy jak byk, nagle zmarł na raka, a jego żona dwa lata wcześniej. Sporo młodsza. Może coś w tym jest, kiedy odeszły w ciągu pół roku w jednej szkole trzy nauczycielki i ten trener, co jeszcze pięćdziesiątki nie miał?
Łączenie kropek nie przychodzi łatwo. Wypieranie faktów, milczenie mediów, które mają sporo za uszami. Tylko że znów coraz śmielej piszą o nowych wirusach. Jakby grypa nie wystarczyła, no i Covid-19, dobry na wszystko. Ale już tak nie będzie! Znaleźli sposób!
Pies wykryje C-19 bez problemów. Nie wierzysz? Przeczytaj ten artykuł: Tresowane psy będą wykrywać objawy Covid-19. Zwierzęta mają pomóc w ograniczeniu rozprzestrzeniania się pandemii.
Może będą od razu zagryzać właściciela, jeśli stwierdzą, że jest chory? Żartowałem. Cytat:
Zgodnie z założeniami MDD, psy powinny być w stanie wytypować osoby, które muszą zostać poddane badaniom na obecność koronawirusa. Dzięki temu jest szansa na szybsze powstrzymanie pandemii, a przy tym oszczędzenie czasu i pieniędzy potrzebnych do przebadania potencjalnych zakażonych.
Co to oznacza w praktyce? Czy trzeba będzie po takim rozpoznaniu więcej, czy mniej testować? Głupie pytanie. Przecież to biznes! Chodzi o to, żeby sprzedać tych bezużytecznych testów jak najwięcej. Zwierzaki mogą w tym pomóc. Już widzę współczesnych „esesmanów” z psami, które obwąchują przechodzących ludzi i nagle przechodzień słyszy HALT!, czy coś w tym rodzaju. Po czym nakładając mu siłą szmatę na twarz, pakują go do furgonetki, a potem przystępują do testowania.
Przy okazji mogą zaszczepić zatrzymanego od razu przeciwko HPV, grypie, gruźlicy, różyczce, odrze, śwince i nie wiadomo jeszcze czemu. Ważne, żeby jak najwięcej substancji zutylizować w ciele takiej ofiary. Oczywiście, wszystko dla jego dobra!
Tylko co, jeśli „nowy szczep złowrogiego wirusa” przeniesie się na psy? Nie, no! Niemożliwe. Na nietoperze, czy na szczury, tak, ale psy musi zostawić w spokoju! Dobrze. Ufamy bezgranicznie…
Nauka nie pomaga
Kolejne „bajki z mchu i paproci” zaserwują uczynni funkcjonariusze medialni i trzeba będzie im uwierzyć na słowo. Jak zwykle, bo ŻADNYCH naukowych argumentów raczej nie przedstawią. Zatem na koniec pozostanie tylko dzielnie wystawić ramię do strzykawki, aby dać odpór wszystkim złakom – antyszczepionkowcom i foliarzom, powtarzając sobie:
„My, światli ludzie, w awangardzie narodu, wygramy tę nierówną walkę! Tylko trzeba będzie przyjąć kilka szpryc i sprawa załatwiona. No i wierzyć nauce!”
Pytanie tylko, KTÓREJ? Albo, co to jest nauka? Kto odpowiada za jej stan w Polsce? Czy tacy decydenci, którzy organizują np. na „wiodącej i renomowanej uczelni” tego typu spotkania? Cytat z Infopiguły:
Na Uniwersytecie Jagiellońskim odbyła się prelekcja promująca prostytucję jako atrakcyjną formę zarobku dla studentek i dobra praca dla osób z ADHD.
Spotkanie zorganizowała organizacja All In UJ w Bibliotece Jagiellońskiej. Zaproszona aktywistka promowała prostytucję pod nazwą „pracy seksualnej” i stwierdziła, że każda kobieta powinna tak popracować, by „poznać zachowanie normalnych mężczyzn”. Twierdziła, że większym zagrożeniem dla prostytutek jest np. policja niż sami klienci.
Przekonywała, że dla osób z ADHD lub autyzmem to lepsza opcja niż praca w biurze, bo ma „zerowy próg wejścia”. Facebook
UJ! (Złośliwcy mogliby jeszcze przed skrótem nazwy krakowskiej Alma Mater wstawić ze dwie literki). No, brawo! Rozumiecie już z jakiego powodu „renomowana uczelnia” znalazła się tutaj w cudzysłowie. Resztki dawnej renomy w tej sytuacji wyparują prawdopodobnie dość szybko.
Z drugiej strony, skoro najstarszy zawód świata widzimy w mediach, „kulturze” i w polityce, czemu nie miałoby go być w nauce? Znak czasów. Zresztą, gdyby chodziło wyłącznie o jakieś pojedyncze wykłady, czy podobne wybryki, ale to całe dziedziny nauki zostały już dawno prostytucją przesiąknięte. Widzimy to choćby na przykładzie medycyny w służbie Big Pharmy. Pisałem o tym szerzej w tekście: „Naukowa prostytucja”. Wróćmy jednak do głównego wątku.
Co z tym hantawirusem?
Tytułowe pytanie o kolejną pandemię wydaje się uzasadnione z kilku powodów. Trzeba by było chyba mieszkać w ostatnich tygodniach pod lodem, żeby nie usłyszeć alarmujących doniesień. Kilka przykładowych tytułów: „Hantawirus na wycieczkowcu. Wielka Brytania zaangażowała wojsko”, „Francuzka w ciężkim stanie po zakażeniu hantawirusem”, „To było, jak autentyczna tortura. Pacjent przeżył zarażenie hantawirusem”,
Fragmenty tekstów serwowanych przez ONET: „Ocaleni z zakażenia hantawirusem opisują chorobę jako „piekło na ziemi” i ostrzegają, jak groźny może być ten mało znany wirus. […] Niepokojące objawy pojawiły się u Lorne’a w marcu 2023 r.
„Czułem się jak podczas zakażenia koronawirusem — bóle ciała, przewlekły ból głowy, ogromne zmęczenie” — relacjonuje. Stan szybko się pogarszał. „Byłem zlany potem, nie mogłem oddychać”. […] Z hantawirusem zmagał się również Christian Ege z Niemiec. W maju 2019 r. pojawiły się u niego objawy grypopodobne: wymioty, zawroty głowy, osłabienie. Po badaniu krwi trafił do szpitala, gdzie rozwinęła się niewydolność nerek i sepsa.
No, no… Z hantawirusem nie ma żartów. Skoro porównuje się go „aż” do koronawirusa, nie może być w tym przypadku. A dalej czytamy:
„Niektóre szczepy tego wirusa mogą powodować śmiertelność na poziomie 20-40 proc.Ostatnio media obiegła informacja o trzech zgonach pasażerów statku MV Hondius, który wypłynął z Argentyny w rejs przez Atlantyk. Operator rejsu potwierdził, że trzech pasażerów — w tym Brytyjczyk, 56-letni były policjant Martin Anstee — zostało ewakuowanych do Holandii na leczenie.”
Wprawdzie nie piszą już o takich „drobiazgach”, jak fakt, że niewydolność nerek i sepsa może rozwinąć się na przykład z powodu zakażenia szpitalnego. Zgon z powodu sepsy nie jest tam niczym niezwykłym. Trzeba jednak przyznać, że są też informacje uspokajające. Znamy to doskonale z czasów jedynie słusznego wirusa. Wówczas również było wszystko OK, ale do czasu. Na razie stanowisko oficjalne wygląda tak:
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wykluczyła możliwość rozwoju kryzysu na skalę pandemii koronawirusa, podkreślając, że nie mamy do czynienia ani z początkiem epidemii, ani pandemii. Oficjalnie potwierdzono pięć przypadków zakażenia hantawirusem andyjskim wśród pasażerów statku, z ośmiu podejrzanych przypadków.
Jeśli ktoś nie poczuł się jednak uspokojony, mam dobrą wiadomość. Nawet gdyby WHO nagle „się opamiętała” i zaczęła wdrażać kolejne zalecenia, nie powinniśmy być zdziwieni. Czemu?
Pandemia 2.0, czy seria koincydencji?
Pływające laboratorium: Od Diamond Princess do MV Hondius
Istnieje uderzająca korelacja historyczna między początkiem pandemii COVID-19 a obecną sytuacją hantawirusa. W 2020 roku oczy całego świata zwrócone były na statek Diamond Princess, który stał się „pływającą kwarantanną” i modelem do testowania reakcji na koronawirusa. Dziś rolę tę przejął MV Hondius, jednostka polarna, która 1 kwietnia 2026 roku wyruszyła z Argentyny, by stać się epicentrum ogniska wirusa Andes.
Podobnie jak w przypadku COVID-19, zamknięta przestrzeń statku posłużyła do budowania globalnej narracji strachu. Choć nauka ma trudności z jednoznacznym potwierdzeniem transmisji hantawirusa z człowieka na człowieka, przypadek MV Hondius – gdzie odnotowano zgony i zakażenia personelu – jest przedstawiany jako dowód na przełamanie barier gatunkowych.
Proroctwa i gry wojenne: Event 201 oraz Polaris
Historia lubi się powtarzać, szczególnie w obszarze symulacji pandemicznych. Przed COVID-19 odbył się słynny Event 201 (listopad 2019), podczas którego ćwiczono scenariusz wybuchu epidemii koronawirusa. W przypadku hantawirusa analogiczną rolę odegrały gry wojenne Polaris I i II z kwietnia 2025 i 2026 roku.
Scenariusz Polaris był niemal identyczny z rzeczywistością MV Hondius: zakładał zainfekowanie załogi badaczy polarnych patogenem wyłaniającym się z wiecznej zmarzliny. Co więcej, już w 2021 roku organizacja GAVI (Sojusz na rzecz Szczepionek), finansowana przez Billa Gatesa, opublikowała artykuł wskazujący hantawirusa jako „następne wielkie zagrożenie”. Te „trafne prognozy” budzą uzasadnione podejrzenia o istnienie gotowego planu działania, zanim problem faktycznie wystąpił w naturze.
Tajemnicze zniknięcie i „paliwo dla koszmarów”
Kolejnym elementem układanki jest incydent z 2024 roku w australijskim laboratorium w Queensland. W niewyjaśnionych okolicznościach „zgubiono” tam 323 fiolki z groźnymi patogenami, w tym hantawirusem. Oficjalnie winą obarczono błąd techniczny przy przenoszeniu zamrażarek, jednak dla wielu analityków fakt, że to właśnie te patogeny „powróciły” dwa lata później na globalne trasy rejsowe, nie jest przypadkiem.
Oj, tam, oj tam! Przecież, jak napisała niegdyś moja znajoma, w jednym ze swoich aforyzmów: „Wypadki chodzą po ludziach, a ludzie po wypadkach (czasami).” Koincydencja zawsze może się zdarzyć. A że akurat zgadza się w tylu punktach, to tylko potwierdza regułę, prawda?
Otóż, nie do końca. Nawet gdybyśmy uprzejmie założyli, że na statkach zawsze istnieje jakieś ryzyko infekcji, a ćwiczenia służb muszą się przecież też czasem odbywać, zaś zgubienie kilkuset fiolek z patogenami, należy traktować po prostu jako „zwykły błąd człowieka”, to jeszcze nie wszystko!
Szczepionkowy mechanizm: Pfizer i 13 nowych preparatów
Najbardziej kontrowersyjnym ogniwem jest związek hantawirusa z preparatami genetycznymi przeciw COVID-19. W dokumentach monitorowania bezpieczeństwa firmy Pfizer z 2021 roku „zespół płucny hantawirusa” (HPS) figuruje jako potencjalne zdarzenie niepożądane podlegające obserwacji na stronie 33 raportu. Pojawiają się więc hipotezy, że wywołana szczepieniami immunosupresja (obniżenie odporności) może ułatwiać diagnozowanie tego wirusa u osób wcześniej zaszczepionych.
Czy to ma sens? Oczywiście, tak! Bo z jakiego nagle powodu, mimo że hantawirus jest problemem statystycznie niszowym, machina farmaceutyczna już teraz rozwija 13 programów szczepionek genetycznych (DNA i mRNA)? Szczególnie niepokojące są wyniki testów szczepionek DNA rozwijanych przez armię USA, gdzie aż 98% uczestników doświadczyło skutków ubocznych, w tym powikłań wymagających hospitalizacji.
Główne skutki uboczne i ich charakterystyka obejmowały:
- Najczęstsze objawy: Uczestnicy skarżyli się przede wszystkim na bóle głowy oraz bóle mięśni.
- Reakcje w miejscu podania: Odnotowano występowanie bardzo dużych zmian (odczynów) w miejscu iniekcji.
- Stopień nasilenia: Większość skutków ubocznych miała charakter umiarkowany lub ciężki.
- Ciężkie przypadki (stopień 3): Wystąpiły powikłania o stopniu ciężkości kwalifikującym pacjentów do sugerowanej hospitalizacji.
Eksperci wskazują, że szczepionki te, opracowywane m.in. przez armię USA (USAMRIID), są w rzeczywistości terapią genową opartą na plazmidowym DNA. Podkreśla się również, że w przypadku tej technologii prawdopodobieństwo inkorporacji (wbudowania się) podanego DNA w genom pacjenta jest statystycznie wyższe niż w przypadku technologii mRNA, co rodzi pytania o nieznane jeszcze skutki długofalowe. Więcej informacji można znaleźć tutaj.
Kryzys urojony
Analiza dostępnych faktów prowadzi do wniosku, że hantawirus Andes – ze względu na swoją wysoką śmiertelność (do 50%) i długi okres inkubacji (do 8 tygodni) – stanowi idealne narzędzie do kreowania kolejnego kryzysu. Długi czas utajenia pozwala zakażonym osobom nieświadomie przemieszczać się między krajami, co uzasadnia wprowadzanie restrykcji i ratyfikację kontrowersyjnego traktatu pandemicznego WHO. Obecna sytuacja wydaje się być modelem biznesowym mającym na celu wykreowanie „emocjonalnego zapotrzebowania” na nową generację terapii genowych.
To wszystko prawda, ale pozostają jeszcze inne wskazówki, że tutaj wydarzyło się coś, co można porównywać z jakimś słabym scenariuszem horroru klasy B, w którym część ról zagrali kompletnie nieznani aktorzy. Teza nie wydaje się odległa od rzeczywistości, kiedy przeczytamy wpis Celii Farber z cytowanego wyżej Substacka, w którym odnosi się do wypowiedzi influencera, przesłanej z pokładu statku. Całej wypowiedzi pasażera M/V Hondius w oryginale można wysłuchać klikając na zdjęcie.

Zacytuję fragmenty komentarza do tej wypowiedzi, które wydały mi się interesujące i wyjątkowo trafne:
[…] Te artykuły nie wyglądają ani nie wydają się normalne. Trzy osoby giną w wielu okolicznościach, zwłaszcza podczas podróży. Ten ma ten szczególny rodzaj wzmocnienia, efekty specjalne jak z powolnego horroru.
Ma to, co Bill Gates z uśmieszkiem nazwał „potencjałem pandemicznym”. Mam na myśli, że jest to Grand OP.
Kto pamięta Diamentową Księżniczkę? /odniesienie do statku Diamond Princess – przypis K.S./
Lecę jak nietoperz w stronę otwartych okien przyczyn, które mogą okazać się inne niż się wydają.
„Nie odważyliby się zrobić tego ponownie, prawda?”
(Proszę nie odpowiadać na to pytanie.)
„Tym razem to nigdy nie zadziała, nie po Covidzie…”
Można by pomyśleć.
Najgorszy znak, jaki kiedykolwiek widziałam
Z przykrością muszę poinformować, że właśnie znalazłam coś, co jasno mi wskazuje, że to pełnoprawny OP: pierwszy wyraźny, nieomylny aktor kryzysowy w tej historii.
Powiedział to głosem, który zmuszał do dławienia się łzami, i tonem wywołującym poczucie winy:
„Nie jesteśmy tylko historią . Nie jesteśmy tylko nagłówkami. Jesteśmy ludźmi . Ludźmi z rodzinami…”
(Bez zmian od czasu artykułu o AIDS: „Jesteśmy ludźmi . Umieramy” itd.)
Kto powiedział, że ludzie na statkach wycieczkowych nie są ludźmi ? Z rodzinami.
Nie znoszę irracjonalnej manipulacji. Wybrany mężczyzna przedstawia się jak kobieta. (Bez obrazy dla kobiet, mam na myśli tylko to, że brakuje mu męskiej godności.)
Mężczyźni, tradycyjnie, nie szukają publicznego współczucia, dławiąc się łzami, podczas rejsu statkiem wycieczkowym u wybrzeży Wysp Zielonego Przylądka, dziwnie diagnozując rzekomą nieczułość obcych na lądzie, którzy mogą oglądać jego nagranie. (Podchwycone przez propagandowy „New York Post” – kolejny bardzo zły znak).
Oczywiście, że jest Amerykaninem. Nikt nie jest w stanie mnie przekonać, że ten facet nie jest aktorem kryzysowym. Zauważ także manipulację emocjonalną w stylu: „Normalnie nie nakręciłbym takiego filmu…”
Klasyczna manipulacja
To bohater! Wojownik z pierwszej linii frontu, już zajęty próbami humanizacji ludzi uwięzionych na rzekomym statku zarazy, mimo że generalnie nie jest typem człowieka, który tworzy filmy. […]
Aktor kryzysowy nie porusza palącego pytania, dlaczego uwięzili ludzi na statku, skoro ta rzecz jest tak zaraźliwa i śmiertelnie niebezpieczna. Ani czemu umieścili pierwszą chorą osobę w klimatyzowanym samolocie (z cyrkulacją powietrza). Brzmi to tak, jakby przygotowywali grunt, gotowali zupę.

Kto ma inne zdanie?
I dlatego, w moim przekonaniu, naprawdę trzeba mieć sporo silnej woli i wiarę, aby przyjąć za prawdę tę narrację głównego ścieku, okraszoną ckliwymi komentarzami.
Oczywiście, zginęli ludzie (o ile zginęli), więc jeżeli coś im rzeczywiście zaszkodziło i był to jakiś patogen, mamy do czynienia z osobistą tragedią. Nie mniejszą, ale też nie większą, niż gdyby utonęli, czy zginęli z powodu ataku jakiegoś wariata.
Natomiast pytania, które stawia Celia Farber, są jak najbardziej zasadne. Czy mamy do czynienia z przygotowaniem światowej populacji na kolejną plandemię?
Jeśli mam być szczery, nadal podtrzymuję swoją opinię, którą wyrażałem na blogu już kilkakrotnie, choćby w tekście „Czy Twoja komórka stanie się zabójcą”, że jeśli będą chcieli wystraszyć znaczną część populacji zanurzonej w mediach głównego ścieku na serio, najlepszym sposobem byłaby jakaś „symulacja Marburga”.
Przypomnę, że choroba wirusowa Marburg to gorączka krwotoczna („VHF”). VHF jest chorobą wywoływaną przez cztery rodziny wirusów . Do bardziej znanych z tych wirusów należą wirusy Ebola, Lassa, Marburg i krymsko-kongijski.
Jeśli to prawda, bo jeszcze nigdzie na świecie żadnego wirusa nie wyizolowano, o czym można przeczytać choćby w tekście „Czy wirusy naprawdę istnieją?”. Rozumiem, że ludzkość wciąż wierzy jednak w „konsensus naukowy”, więc inne podejście do tematu traktuje, jako kompletną szurię i foliarstwo.
Tym niemniej, wiemy już z całą pewnością i tego nie da się zamieść pod dywan, że objawy identyczne ze znanymi, jako COVID-19, można wywołać grafenem, podobnie jak objawy przypominające gorączkę krwotoczną, da się uzyskać przy pomocy fal elektromagnetycznych, co na tym blogu też dość dokładnie opisałem. Stąd wyżej nieprzypadkowo użyłem określenia „symulacja Marburga” w cudzysłowie.
A może wcale nie chodzi o żaden patogen, a jedynie opowiadają nam kolejny raz tę samą historię, żeby coś przykryć? Jeśli tak, to o co chodzi? Być może wkrótce się dowiemy. Ale jeśli to naprawdę przymiarka do plandemii, chyba coś poszło źle.
Marburg będzie lepszy!
W wirusy można wierzyć lub nie. Po tym, kiedy udało się wmówić ludziom istnienie czegoś takiego, jak „COVID bezobjawowy” i oni to „łyknęli” do tego stopnia, że dali się zamknąć na wiele tygodni w domach, pewnie da się wmówić z łatwością i inne przypadłości. Brednie, jak wiemy, przyjmowane są bez zmrużenia powiek w wielu dziedzinach, niekoniecznie tylko w medycynie. Ale zostawmy te dywagacje. Wyjaśnię krótko, czemu akurat Marburg wydaje się lepszy, niż hantawirus, małpia ospa, czy podobne historie.
Nawet jeśli ktoś po ostatniej plandemii zaczął podchodzić sceptycznie do zagrożeń, które nadmuchiwane są w mediach, jeśli zobaczyłby na ulicy kilka osób, którym z nosa cieknie krew i tracą przytomność, mógłby się naprawdę przestraszyć. Gdyby jeszcze w telewizji i w sieci obejrzał, że dzieje się to równolegle w wielu miejscach na świecie, z dużym prawdopodobieństwem nie chciałby ryzykować opuszczania miejsca, w którym aktualnie czuje się w miarę bezpiecznie.
Tutaj już potrzebna jest bardzo konkretna wiedza, aby nie dać się „wkręcić”, ale też należy mieć świadomość, że za taką inscenizacją musiałyby stać kryminalne działania ośrodków władzy. Wprawdzie jest możliwe zastosowanie do tego celu naszych urządzeń osobistych, które uważamy za bezpieczne, lecz z pewnością użyto by też dla wzmocnienia efektu, urządzeń ulicznych, które już były i są montowane w wielu miastach, także w Polsce.
Wydaje się, że chwilowo jeszcze nikt nie zdobędzie się na tego typu ruch, bo to wymaga bardzo dobrze przygotowanych działań. Dlatego zakładam, być może zbyt optymistycznie, że hantawirus jest kolejnym balonem próbnym, który ma trzy zadania. Z jednej strony sprawdzenie, w jakim stopniu ludzie są zastraszeni i jaki procent z nich już dziś chętnie założyłby sobie na twarz szmatę, albo nawet dwie, „dla większej ochrony”.
Po drugie, chodzi wciąż o to samo, czyli o stałe zwiększanie kontroli, pod pretekstem „nowych zagrożeń”. Dzięki temu uda się wprowadzić kolejne zamordystyczne przepisy, jak choćby „Lex szarlatan”, który ma być wkrótce procedowany w Sejmie, czemu poświęcę jeden z najbliższych tekstów.
Po trzecie, co już wiemy, między innymi z tej rozmowy przeprowadzonej przez redaktora Jana Pospieszalskiego z doktorem Piotrem Witczakiem, którą gorąco polecam, w przygotowaniu znajduje się co najmniej kilkanaście nowych „preparatów szczepionkowych DNA i mRNA”.
Wyżej była o tym mowa i to nie są żadne ćwiczenia. To się dzieje naprawdę! Niestety, znajdą się chętni, gotowi wstrzyknąć sobie nową, również niemal nieprzebadaną substancję, aby się „uchronić przed hantawirusem”.
Cóż, jak to słusznie i krótko określił ponad 1800 lat temu, Ulpian Domicjusz: „Volenti non fit iniuria”. Prawda jest bardziej złożona, bo oni w większości chyba wciąż nie rozumieją, że ktoś chce im krzywdę wyrządzić. Wszystkich nie da się uratować, ale przynajmniej próbujmy…
Tyle na dziś. Jeśli uważasz, że moje artykuły mają jakąś wartość, możesz to wyrazić na przykład poprzez postawienie mi wirtualnej kawy. Będę zobowiązany. Zdarza się, że ktoś do mnie napisze. Bardzo wdzięczny jestem także za taką formę wsparcia. Informacja, że ta praca ma sens, motywuje mnie do kolejnych godzin gromadzenia materiałów i ich opracowania. Polecam zakup mojej powieści kryminalnej „KLESZCZ” lub / i książki „SPLOT”, których okładki widzisz poniżej i na stronie Rideró, gdzie są dostępne także w formie e-booka. Tam też można przeczytać obszerne fragmenty obu pozycji.
Nadal mam nadzieję, że uda się też zgromadzić środki na zbiór opowiadań covidowych „Ostatni Oddech”.

Jeśli któraś z książek przypadnie Ci do gustu i zdecydujesz się napisać krótką recenzję na stronie, pod zakupioną pozycją, wymyślę jeszcze jakiś dodatkowy gratis. Nieustająco dziękuję osobom, które zdecydowały się wspierać blog cyklicznie. To wiele dla mnie znaczy.
Aby wybrać formę stałego zlecenia, albo wpłaty jednorazowej podaję niżej numer konta oraz link:
44 1140 2017 0000 4502 0148 3714 czy za pośrednictwem Revoluta. Pozostałe opcje znajdują się w stopce.
—
Polecam też moje felietony: Swastyka przykryje wszystko, Jak żyć panie Premierze? Niech po Świętach, Kto jest mordercą? Uchwała zamiast wolności badań, Nawet nie potrafili dosypać! Przestępca w fotelu? Wariant rumuński? Skandaliczne kłamstwo, Cierpliwość Brauna, Czas otrzeźwienia, Cenzura ignorantów, Sejmowa dintojra, Wszyscy będą siedzieć! Braun do Watykanu, Oklaski dla Brauna, Wielbłąd Kaczyńskiego, Przedwyborcza histeria pacynek, Podżeganie do pokoju, Elektryczne szaleństwo, Kaganiec oświaty, Antidotum na wirusy, Tydzień z hukiem, Ruskoonucyzm patriotyczny, Raszyńska masakra i czerwony diabeł, Obłędna miłość, Igrzyska śmierci w cieniu Pekinu, Klątwa Kurskiego i australijski skandal, Pudrowanie trupa i gry szpitalne, Strzały na granicy! Grobbing 2.0 i Halloween, Zjedz szczepionkę, Gladiator i dziewczyny, Turniej US Open Closed, Wymyk do podporu, Szczepionkowa propaganda nie działa! Szczepionkowe wakacje z QR kodem, Szczepionkowa schizofrenia, Największy przekręt i co dalej? Zabijamy ludzi, Złoty strzał dla seniora, To już nie teorie spiskowe! Uratowani przez Covid?
i artykuły: Łatwe 280 milionów? Ruch przedłużania życia, Ludzie na części – Cz1, Święta bez pokoju, Kto się boi Żydów? Afera czy System? Jak się tworzy szarlatana? Izby znachorskie, Czy nam też to zrobią? Chcieli wymordować dzieci? Jak nas kroi banda czworga? Jak długo pozwolimy im szkodzić? Obrzydliwy antysejsmityzm, Gangsterzy i filantropi, Obywatelstwo to nie bilet na koncert, AI cierpi na autyzm, Wojciech Szczęsny nie chciał, Imigranci od zaraz, Skumbrie w temacie, A świstak siedzi i… ,Czy wirusy naprawdę istnieją? Wojny nuklearnej nie będzie, Banderyzacja i jacht dla każdego, Higiena plus i różne dewastacje, Coraz więcej dowodów, Tego nie wolno przeoczyć! Dzieciofobia w natarciu, Chętniej dadzą Owsiakowi, To było słabe! Debatanci w uśmiechniętej stacji, Wyłączą wszystko! Bezkarność morderców, Czas zadumy, Istnieją skuteczne terapie, Co z tym rakiem? A nasi mordercy milczą, Czy Kennedy obroni nasze dzieci? Czy to lek na wszystko? Dokładne wytyczne mordowania ludzi, Dowody ludobójstwa złożone w sądzie, Cenzura pozostanie bezkarna? Mitologia polio trwa, Uważajcie w Sylwestra! Mają nas za idiotów, PAN w służbie WHO, Hodowla mózgów i inne teorie, Tylko bez teorii spiskowych! Krzywdzenie dzieci, Byli w tym skuteczni, Terapia Daremna w natarciu, Ile lat więzienia? Sztuczny Inteligent, Zainfekowany mózg, I tylko dzieci żal, Zbrodnie medyczne trwają od lat! Szczepionki gorsze od choroby, Sanitarna bandyterka powraca, Strzelanie w stopę, Bezwarunkowy dochód podstawowy coraz bliżej! Oszuści, mordercy i EVC, Zapnijcie pasy! Etyka znika, Polimeryzacja ludzkości, Broń biologiczna w Polsce? Gumowe skrzepy we krwi, System zaczął przeciekać, Grypa szaleje? Powyborcza czkawka, Woda z mózgu, Prawdziwy MATRIX, To już jest koniec! Turborak i ratunek po szprycy, DNA zmienione szczepionkami, Nowotworów o 14000 procent więcej, Dzieci umierają coraz szybciej, Nikt nie umknie! Pałowanie z uśmiechem, Postępactwo naciska, Twój awatar przetrwa, Czas przebudzenia, Każdy ma wybór, W cieniu wojny, Chcą naszego dobra, Bandyckie metody, Świecenie oczami, Biorą się za niemowlaki, Rok kłamstw, Więzienie za prawdę o eliksirze, Covidowe srebrniki i WHO, Grillowanie lekarzy, Ponad 38 mln ofiar szczepień, Wielu rannych i będzie gorzej, Bandyci i mordercy się nie zatrzymują, Kontrakt z Pfizerem ujawniony! Pętla się zaciska, Kolejna pandemia lada moment, Czy Twoja komórka okaże się zabójcą? Już nic nie będzie tak samo, Potworna Sztuczna Inteligencja, Będą zabijać, czy tylko straszą? Właśnie to chcą ukryć! Gwałty i tortury, Pedofile z WHO, Tragedia kanadyjskich dzieci, Sztuczne mięso w Polsce?! O ponad 6300 procent więcej zgonów dzieci, WHO poza prawem, Kanibalizm u bram, Bawią się nami znakomicie, Zamordyści odbiorą nam mienie, Sportowcy marionetkami globalistów? Szczepionkowy dogmat i cenzura, Oddali życie za pracę, Smacznego mRNA, Grafen detoksykacja, Sztuczna inteligencja głupia, jak but? Kłamstwo musi runąć! Trzymanie za mordę, System się przewraca, Ryzyko śmierci większe o 276 procent, Piętnastominutowe więzienia, Czipowanie ludzi już wkrótce! Zjedz świerszcza, Szczepionkowe skandale, Odporność zabijana na raty, Grafen zamiast wirusa? Twoja praca zniknie, 500 szczepionek w ciągu 8 lat!, Czy to na pewno wirus? Kredyt społeczny wchodzi tylnymi drzwiami, Jak walczyć z WHO? Zabijanie odporności potwierdzone, A co na to Kościół? Udarów więcej o ponad 100 tysięcy procent! Pfizer obnażony, Krew zaszczepionych niebezpieczna? 14.650 rodzajów powikłań! Zaszczepione dzieci umierają 137 razy częściej, Koniec teorii spiskowych? Umiera o 691 procent więcej dzieci, O 10.660 procent więcej nowotworów, Jak kłamcy bronią morderczych szczepionek, Psychopaci wytworzyli HIV-1, Cała prawda o COVID-19, Co wzięli zamiast szczepionki? WHO w mętnej wodzie, Teoria spiskowa do korekty, Sprawdź szkodliwość swojej szczepionki, Niemal o 300% więcej diagnoz nowotworów, Szczepionki czy trutka na szczury? Co pływa we krwi zaszczepionych, Masowe zgony sportowców, Eliksir śmierci, Ofiary covidowych szczepień przemówiły, Norymberga 2.0 coraz bliżej, Działa tylko trzecia dawka! Magnetyczne szczepionki i depopulacja, Maseczki groźne dla życia, Śmierci, których nie było