
W zeszłym tygodniu rozpocząłem opisywanie zjawiska z jakim mamy do czynienia w Medjugorie. Chciałbym ten temat kontynuować zaczynając od dość istotnego porównania.
Zestawienie rzekomych objawień w Medjugorje z nieuznanymi przez Kościół zjawiskami w Hiszpanii – w szczególności w San Sebastián de Garabandal oraz El Palmar de Troya – ujawnia uderzające, strukturalne i duchowe zbieżności. Teolodzy i badacze zajmujący się rozeznawaniem duchów wskazują na wspólne mechanizmy psychologiczne, behawioralne i społeczne, które łączą te zjawiska.
Oto najważniejsze obszary zbieżności i analogii między Medjugorie a hiszpańskimi nieuznanymi objawieniami:
1. Moralnie dwuznaczne i mało poważne początki
Jedną z najbardziej bezpośrednich zbieżności między Medjugorje a Garabandalem jest tło moralne rzekomych widzących przed rozpoczęciem wizji:
- W Garabandal całe zjawisko zaczęło się od kradzieży jabłek przez dzieci.
- W Medjugorie początek wydarzeń wyglądał niemal identycznie. Najstarsza z widzących, Mirjana, podczas przesłuchania pod przysięgą przyznała przed biskupem Žaniciem, że w dniu rzekomego pierwszego objawienia dzieci wymknęły się na wzgórze, aby potajemnie palić papierosy, a młody Jakov dopuścił się kradzieży jabłek sąsiada.
- W obu przypadkach pierwotne, czysto ludzkie przewinienia i kłamstwa nastolatków stały się punktem wyjścia do budowy narracji o spotkaniach z Bogurodzicą.
2. Nienaturalne manifestacje fizyczne i podejrzenie demonizmu
Sposób zachowania „widzących” w trakcie domniemanych ekstaz w Hiszpanii i Bośni wykazuje cechy, które teolodzy oceniają jako niepokojące i sprzeczne z powagą prawdziwego mistycyzmu:
- W Garabandal podczas rzekomego transu głowy dzieci były nienaturalnie i gwałtownie odrzucane do tyłu (ang. flipped back). Dla wielu obserwatorów i mariologów te nienaturalne pozy wyglądały na manifestacje o charakterze diabolicznym (satanofanię).
- W Medjugorie fizyczność „ekstaz” również budziła poważne wątpliwości. Choć zwolennicy powołują się na brak odruchu mrugania czy niewrażliwość na nakłuwanie rogówki i skóry igłami medycznymi, to krytyczny test okulistyczny Jeana-Louisa Martina wykazał, że Vicka odruchowo cofnęła głowę przed zagrożeniem (co przeczyło pełnej ekstazie). Ponadto zachowanie samej zjawy – pozwalanie tłumowi na deptanie swojego welonu oraz dotykanie ciała, pod którego wpływem suknia miała ciemnieć od brudu – biskupi ordynariusze wprost zakwalifikowali jako zachowanie niegodne Maryi, przypominające raczej seans spirytystyczny.
3. Niewiarygodność proroctw i zapowiedzi
Katolickie zasady rozeznawania duchów mówią, że niespełnienie się choćby jednego proroctwa dowodzi, iż zjawisko nie pochodzi od Boga:
- W Garabandal żadna z rzekomych zapowiedzi proroczych i eschatologicznych nigdy się nie spełniła.
- W Medjugorie doszło do identycznego kryzysu proroczego. Zjawa zapowiedziała m.in. 2 maja 1982 r.: „To są Moje ostatnie objawienia na ziemi”, po czym rzekome objawienia trwały bezustannie przez kolejne dziesięciolecia. Podobnie dzieci początkowo twierdziły, że objawienia potrwają tylko 3 dni (od 1 do 3 lipca 1981 r.), po czym zjawa „zmieniła zdanie”.
4. Ryzyko buntu, sekciarstwa i schizmy
Najpoważniejsze ostrzeżenie płynące z hiszpańskich analogii dotyczy El Palmar de Troya ( Sewilla, 1968 r.):
- Rzekome objawienia maryjne w Palmar de Troya, które nie zostały uznane przez Kościół, doprowadziły ostatecznie do powstania sekty i schizmatycznego Kościoła Palmariańskiego. Zwolennicy tego ruchu ogłosili własnego antypapieża (Piotra III), powołali własne kolegium kardynalskie i wyświęcali nieważnych biskupów.
- Profesor William A. Thomas wprost ostrzega, że identyczne ryzyko wisi nad ruchem medziugorskim. Fanatyczni wyznawcy Medjugorie („Medjugoriites”) są tak głęboko zafascynowani tym miejscem, że w przypadku twardego i oficjalnego odrzucenia nadprzyrodzoności przez Watykan mogą wypowiedzieć posłuszeństwo papieżowi i założyć własny „Kościół Medziugorski”. Już teraz charyzmatyczni obrońcy fenomenu wykazują silne cechy buntu, nieposłuszeństwa wobec lokalnych biskupów i mentalności bliskiej protestantyzmowi.
- Ryzyko jest tym większe, że przecież jeden z ojców franciszkanów, O. Tomislav Vlašić, główny promotor i kierownik duchowy „widzących”, spłodził nieślubne dziecko z zakonnicą, a kiedy został suspendowany, a ostatecznie za pontyfikatu Benedykta XVI zlaicyzowany m.in. za „handel duchami” (trafficking in spirits) oraz ciężkie grzechy przeciwko szóstemu przykazaniu, założył w Ravennie (Włochy) synkretyczną sektę UFO („Central Nucleus”), deklarującą próby kontaktu z kosmitami.
5. Komercjalizacja i prywatyzacja objawień
Zarówno w hiszpańskich, jak i bośniackich przypadkach rzekomi wizjonerzy oderwali się od weryfikacji ze strony instytucji Kościoła:
- Autentyczni wizjonerzy (np. św. Bernadetta z Lourdes) usuwali się w cień i żyli w głębokiej pokorze i zakonie. Tymczasem w Garabandal i Medjugorje „widzący” profesjonalizują i prywatyzują swoje doświadczenia – orędzia publikują bezpośrednio w internecie lub na blogach, czerpiąc z tego korzyści materialne, a ich rodziny w Medjugorje budują luksusowe hotele i żyją z tzw. „ekonomii Gospy”.
- Abp Henryk Hoser wprost ujawnił, że gigantyczne, niekontrolowane zyski doprowadziły do infiltracji Medjugorje przez neapolitańską mafię (Camorrę), która kontroluje znaczną część bazy noclegowej i transportu.
Dziennikarskie śledztwo
Film dokumentalny „Visions on Demand” (wyprodukowany w latach 1996–1997 przez dr. E. Michaela Jonesa we współpracy z brytyjską telewizyjną Network 5) stanowi jedno z najważniejszych niezależnych śledztw dziennikarskich obnażających kulisy zjawisk w Medjugorie.
Najważniejsze wnioski z dokumentu „Visions on Demand”
- Demaskatorski test okulistyczny (tzw. „deal breaker”): Jednym z najważniejszych punktów filmu jest nagranie eksperymentu przeprowadzonego przez francuskiego badacza Jeana-Louisa Martina. Chciał on zweryfikować twierdzenie wizjonerów, że podczas rzekomej ekstazy są całkowicie odcięci od świata zewnętrznego. Martin gwałtownie skierował dwa palce w stronę oczu wizjonerki Vici, a ta odruchowo cofnęła głowę. Vicka próbowała później nerwowo tłumaczyć na filmie, że w tym ułamku sekundy „wydawało jej się, iż Gospa upuści Dzieciątko Jezus i chciała je podtrzymać”. Dziennikarze uznali to za ostateczny dowód, że ekstazy były symulowane.
- „Wizje na żądanie” i kontrola franciszkanów: Film dokumentuje moment przeniesienia objawień ze wzgórza do wnętrza kościoła parafialnego. O. Jozo Zovko podjął tę decyzję, aby „udomowić” i kontrolować masową histerię oraz napływ pieniędzy. Od tej chwili – jak wskazuje tytuł filmu – zjawa stała się zakładniczką wizjonerów. Zaczęła podążać za nimi na całym świecie, objawiać się w pociągach i dostosowywać czas wizyt do zmian czasu letniego/zimowego, działając dosłownie „na żądanie”.
- Manipulacje duszpasterzy (Tomislav Vlašić i Jozo Zovko): Śledztwo Jonesa pokazuje, że bez tych dwóch zakonników ruch nigdy nie zyskałby globalnego rozgłosu. Vlašić i Zovko aktywnie sterowali dziećmi, wkładając w ich usta orędzia, które m.in. brały franciszkanów w obronę przed decyzjami dyscyplinarnymi biskupa miejsca.
- Wykorzystywanie darczyńców (tzw. „Asset Stripping”): W dokumencie opisano proceder zapraszania zamożnych ludzi (np. biznesmenów z Kalifornii) do pokoju objawień. Po rzekomej wizji duszpasterze przekazywali im „indywidualne orędzia od Maryi”, w których zjawa rzekomo nakazywała im przekazanie potężnych darowizn finansowych na rzecz Medjugorie.
- Pranie brudnych pieniędzy w strefie bezprawia: Jones dowodzi, że Bośnia i Hercegowina, jako region bez silnych struktur prawnych, stała się idealnym miejscem do prania brudnych pieniędzy przez kościelne i przestępcze struktury. Wspomniany jest bp Pavol Hnilica (zwany „biskupem z walizką”), który wywoził z Medjugorie puste torby, a wracał z nimi wypełnionymi gotówką (został później zatrzymany przez włoski sąd przy próbie nielegalnego zakupu teczki Roberta Calviego).
Warto w tym miejscu napisać kilka zdań o tle historycznym, które mogło mieć istotny wpływ na późniejsze wydarzenia w tym regionie. Jones zwrócił i na to uwagę w swoim filmie.
Dotykał kwestii gróźb fizycznych, powiązań z chorwackim faszyzmem (Ustašami) oraz zaangażowania politycznego USA. Te fragmenty mogły być trudne do zrozumienia bez znajomości kontekstu wojny bałkańskiej:
1. Groźby fizyczne i ryzyko śmierci
E. Michael Jones potwierdza, że podczas zbierania materiałów do dokumentu otrzymał bezpośrednie ostrzeżenia, aby nie wracać do Medjugorie, ponieważ franciszkanie mogą mu zrobić krzywdę. Opisuje też spotkanie na Wzgórzu Objawień z o. Philipem Pavichem (amerykańskim franciszkaninem, który pracował w parafii i po latach spowiedzi uznał objawienia za diaboliczne oszustwo). Minęli wówczas o. Slavko Barbaricia. Jones wspomina: „Gdyby spojrzenie mogło zabijać, byłbym martwy”. Barbaric wiedział, że o. Pavich przekazuje Jonesowi kompromitujące materiały. Jones dodaje wprost, że o. Pavich musiał uciekać do Chicago – gdyby został w Medjugorie i ogłosił prawdę publicznie na miejscu, zostałby zabity, ponieważ zagrażałoby to gigantycznym zyskom lokalnej gospodarki.
2. Dziedzictwo Ustašów i prowokowanie konfliktów
Jones wspomina swoją wizytę w klasztorze w Širokim Brijegu, gdzie na ścianach wisiały portrety żołnierzy Ustašów (chorwackich faszystów kolaborujących z Hitlerem, odpowiedzialnych za potworne rzezie Serbów, m.in. w jaskiniach w Szurmancach tuż obok Medjugorie). Jones oskarża o. Jozo Zovko o to, że celowo prowokował komunistyczne władze, kładąc na ołtarzu narodowe, szowinistyczne symbole ustašowskie (szachownicę), aby wywołać prześladowania, zostać aresztowanym i wykreować się na politycznego męczennika.
3. Wojna domowa finansowana z Medjugorie
W dokumencie pada twarde oskarżenie: pieniądze z Medjugorie bezpośrednio finansowały wojnę domową na Bałkanach. Zbuntowani franciszkanie założyli w Mostarze własny bank, za pośrednictwem którego Chorwaci kupowali broń do walki z Serbami i muzułmanami. Jones opisuje Mostar tuż po wojnie: miasto było zrównane z ziemią, słynny Stary Most zniszczony, a sprzymierzeni wcześniej z muzułmanami Chorwaci obrócili się przeciwko nim i wypchnęli ich na wschód. Tymczasem samo Medjugorie nie zostało nawet draśnięte przez wojnę, co lokalni promotorzy cynicznie przedstawiali jako „cud”.
4. Rola USA i Clintonowie „za kratki”
W samej końcówce filmu Jones nawiązuje do roli rządu Stanów Zjednoczonych, który traktował charyzmatyczny ruch w Medjugorie jako cenne narzędzie geopolityczne do walki z komunizmem (tzw. „Solidarność Południa”). Jones wystąpił do CIA o odtajnienie akt i otrzymał 20-stronicowy dokument, z którego prawie wszystko zostało wymazane czarnym markerem. Mówiąc o tragedii wojny domowej i zniszczeniu Jugosławii, Jones kwituje, że to „kolejny powód, aby wsadzić oboje Clintonów za kratki” („one more reason to put both clintons behind bars…”). Odnosi się to do decyzji administracji Billa Clintona (oraz późniejszych działań Hillary Clinton w Libii), których interwencje zbrojne na Bałkanach Jones uważa za niszczycielskie, bezprawne i głęboko niesprawiedliwe.
Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że nie przekonam przekonanych, bo też nie taki był cel, żeby udowodnić komukolwiek, że nie otrzymał łask płynących przez ręce Gospy. Chodzi tylko (i aż) o to, aby uświadomić sobie lub przypomnieć, jakie są zasady badania nadzwyczajnych zjawisk w Kościele katolickim. A o tym, że Bóg jest wszędzie, podobnie jak wszędzie działa modlitwa różańcowa, każdy katolik zapewne wie.
Nie ma przypadku w tym, że bardzo podobne objawienia z Garabandal nie zostały uznane. Po prostu, tam gdzie korzeniem jest zło i coś „cudownego” zaczyna się od kłamstwa, nie ma podstaw do uznania objawień za zgodne z nauczaniem Kościoła. Wiadomo kto jest ojcem kłamstwa…
No, ale przecież pielgrzymi mają tyle pięknych przeżyć, widzą „cud wirującego słońca” i wiele innych niesamowitych rzeczy. Jak więc to może być fałszywe? No, właśnie… Proszę posłuchać, bez uprzedzeń, tej młodej kobiety, zafascynowanej Medjugoriem i atmosferą, która tam panuje. Mniej więcej od 6 minuty pani opowiada o Słońcu i co się w tej opowieści nie zgadza? Otóż, ona mówi wprost, że wiele osób widziało ten cud w tym samym momencie, ale każdy inaczej. I każdy opowiadał o swojej wizji coś innego. Ta obserwacja nie jest odosobniona. To jest normą, że te wizje się różnią i to czasem w sposób bardzo odległy od znanego choćby z Fatimy cudu Słońca.
Niektórzy widzieli hostię, krzyż i pewnie jeszcze inne atrybuty boskości. Miały być objawienia maryjne, ale uległy rozszerzeniu, więc ukazywał się Pan Jezus, a to przecież tylko jeden z „wariantów” tych objawień. Już samo to powinno dać do myślenia, z czym naprawdę mamy tutaj kontakt? W objawieniach w Fatimie tysiące ludzi widziało to samo, a nie jakąś wizję przygotowaną indywidualnie dla każdego. Oczywiście można, podobnie jak w cytowanej relacji, wytłumaczyć sobie, że „każdemu Bóg chce powiedzieć coś innego”. Naprawdę? Pewnie niewiele osób się zdziwiło, kiedy Madonna zamieniała się rzekomo w diabła, żeby „widzącej” pokazać piekło. Tylko że to są oczywiste brednie i nie trzeba być nawet wybitnym teologiem, żeby rozumieć, jak groteskowo brzmią takie wypowiedzi w kontekście rzeczywistych objawień.
W uznanych 12 objawieniach na świecie, Najświętsza Maryja Panna była bardziej „oszczędna” w orędziach i pouczeniach. Pewnie dlatego, że nie chciała opowiadać 45.000 razy podobnych historii, z których w gruncie rzeczy nie wynika nic nowego. Hasło: Pokój, pokój, pokój! W oryginale „mir”, przestaje robić wrażenie, jeśli słyszy się je codziennie. Trudno uwierzyć, że Maryja naprawdę pokazuje się od 45 lat tym samym ludziom, aby do znudzenia powtarzać to samo przesłanie, a tajemnice są ukryte i zostaną objawione, „gdy przyjdzie właściwy czas”. Dotąd nie słychać też o wypełnieniu się choćby jednej istotnej przepowiedni. To również różni uznane objawienia od zjawień w Medjugorie.
Davide Murgia odkrywa dokument
Dziennikarz śledczy Davide Murgia, watykanista przez wiele lat przychylny uznaniu objawień w Medjugorie za autentyczne, odkrył dokument, tajny protokół z posiedzenia trybunału doktrynalnego Kongregacji Nauki Wiary (Feria Quarta) z 17 września 2016 roku:
- Spośród 33 sędziów (kardynałów i biskupów) aż 21 jednoznacznie odrzuciło nadprzyrodzoność Medjugorie.
- Aż sześciu członków (w tym trzech kardynałów) złożyło pisemne wota kwalifikujące zjawisko jako satanofanię (formuły: origina diabolica oraz constat preternaturalitate maligna). Domagali się oni kary damnatio memoriae (wymazania z pamięci i wizerunku publicznego) dla widzących.
I w zasadzie ta informacja mogłaby stać się ostatecznym „gwoździem do trumny” medjugorskich zjawień i definitywnym końcem badań, które przecież trwały wówczas już blisko 35 lat! Papież Franciszek wybrał inną drogę, ustalając po prostu nowe normy, by móc udzielić duszpasterskiego „Nihil obstat” bez rozstrzygania o nadprzyrodzoności samych objawień.
Diabeł zaciera ręce?
Jeśli można będzie odtąd udzielić duszpasterskiego wsparcia dowolnym objawieniom, czy raczej „objawieniom”, ze względu na liczebność pątników, bez uznawania ich autentyczności, to przecież jest prosta droga do wspierania herezji i oszustw na nieznaną wcześniej skalę. Można to określić jednym słowem: „DRAMAT”!
No, ale przecież owoce! Kto zmienił swoje życie po wizycie w Medjugorie, a jest takich osób bardzo wiele, będzie być może bronił tezy, że inaczej nie mógłby uzyskać tych łask, które otrzymał. Powie, że „złe drzewo nie może rodzić dobrych owoców”, co jest prawdą. Podobnie jak prawdą jest, że tym drzewem wcale nie musi być miejsce, ale prawdziwa, żywa wiara dobrych ludzi, których prawdopodobnie jest więcej, niż złych, a modlitwa jest niezbędna wszędzie. Wtedy nawet najbardziej demoniczne manifestacje nam nie zaszkodzą.
Mój przyjaciel, który był w Medjugorie kilka razy, zwrócił uwagę na fakt, że franciszkanie zapewniają pielgrzymom bardzo dobre warunki do zbiorowej modlitwy, pokazanej na zdjęciu, które tam wykonał. On uważa, że należy oddzielić to, co się dzieje w samym miejscu objawień od placu, gdzie pątnicy gromadzą się oddając cześć Najświętszej Panience. To są jakby dwie funkcjonujące równolegle rzeczywistości. Był świadkiem demonicznych demonstracji złego, które miały miejsce w trakcie pełnych skupienia modlitw, kiedy kompletną ciszę przerywał nagle ktoś, wrzeszcząc i wypowiadając niezrozumiałe słowa. Być może były to osoby przywiezione tam przez bliskich, czy przyjaciół, aby prowadzić modlitwę o ich uwolnienie.
Pisząc to nie próbuję sugerować, że mamy do czynienia ze szczególnym miejscem obecności szatana, bo podobne manifestacje złego ducha widziałem podczas egzorcyzmów w jednym z kościołów w Częstochowie. Natomiast niewątpliwie modlitwa wiernych ma swoją moc i fakt, że ludzie modlą się przed świątynią czy to w Medjugorie, czy w jakimkolwiek innym miejscu, jest rzecz dobrą. Jak wspomniałem wyżej, jest możliwe, że wiele osób otrzymuje wyproszone łaski i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Z cudami mamy do czynienia na co dzień w różnych miejscach, na przykład w szpitalach, kiedy lekarze są zdumieni, że ktoś przeżył zabieg, który teoretycznie nie miał szans powodzenia, a ktoś, kto powinien szybko umrzeć, opuścił szpital na własnych nogach już po kilku dniach. Niektórzy wychodzili z hospicjum.
Miejsce otrzymania łaski nie jest dowodem na to, że wcześniej doszło w nim do jakiegoś cudownego objawienia. W tym kontekście nota „Nihil obstat” wydana przez Watykan zrobiła w moim przekonaniu o wiele więcej złego, niż dobrego. Można zrozumieć intencje papieża Franciszka, który podpisał dokument w trosce o pielgrzymów i z obawy przez poważnym rozłamem, jaki mógłby nastąpić wśród wiernych gdyby w sposób jednoznaczny powiedziano, że „tutaj nie było i nie ma żadnych autentycznych objawień maryjnych”.
Trudno jednak zakładać, że Ojciec Święty nie wiedział, że nota zostanie wykorzystana do swego rodzaju „autoryzacji” tych oraz przyszłych zjawień, nadając im walor prawdziwości.
W tym kontekście ludzie zapewne doświadczyli sporego dysonansu poznawczego, a nawet mogli być oburzeni, dlaczego „wmawiano im, że tu nie ma objawień, skoro widzący codziennie rozmawiają z Matką Jezusa i dzieje się tyle dobrego”, no i w końcu papież Franciszek „przyznał, że to prawda”. Oczywiście, nic takiego nie miało miejsca, co wynika wprost z cytowanego tydzień temu dokumentu z 19 września 2024 roku, „Królowa Pokoju”, ale powiedzieć, że ta decyzja papieża jest „kontrowersyjna”, to nie powiedzieć NIC…
Złe i dobre owoce
Co do owoców, admiratorzy „objawień w Medjugorie” starają się przedstawić dowody na pozytywne zmiany, czy to w kwestiach sposobu życia, czy poprawy zdrowia. O Festiwalu Młodych i innych pozytywach pisałem w zeszłym tygodniu. Nie kwestionując indywidualnych przemian, nie możemy przesądzać o ich trwałości. Nie wiemy też ile naprawdę złych owoców urodziło Medjugorie i ile jeszcze urodzi. Znamy fakty, z których wynika, że co najmniej kilka osób duchownych, prowadziło życie niemoralne i sprzeczne z nauczaniem Kościoła. Co gorsza, były to osoby mocno zaangażowane w prowadzenie młodych ludzi, w tym „widzących”.
Wiemy z Ewangelii, co się dzieje i jak się skończy, kiedy ślepy prowadzi ślepca… Tutaj takich ślepców było więcej. Znamy historię księdza Chmielewskiego. Romans, uwiedzenie, wykorzystanie duchowe itd. Ilu było takich kapłanów? Nie chodzi o to, żeby kogokolwiek osądzać, bo nie do nas to należy. Sędzią sprawiedliwym jest Bóg.
Roman Krakowiak, gorliwy pielgrzym Medjugorie, (autor książki „Z buta do Maryi”) porzucił katolicyzm dla antykatolickiej sekty „Naf Church” (Nation on the Fire), po czym dokonał aktu wandalizmu, niszcząc figurę Gospy na wzgórzu w Medjugorie i nazywając ją demonem. Ktoś powie, że zwariował, ale na razie nie ma takich informacji z prokuratur prowadzących postępowanie.
Osobiście nie wierzę, że oskarżenie innego gorącego zwolennika objawień medjugorskich, księdza Piotra Glassa o molestowanie, jest oparte na faktach. Oskarżenie i proces polskiego kapłana, rozpoczęło się od księdza z USA, który rozeznał swe powołanie właśnie dzięki ks. Piotrowi, później także był mocno związany właśnie z „miejscem objawień” w Bośni. Przypadek? Być może. A czy przypadkiem było też to, że przez kilka lat dochodziło do nadużyć, kiedy pojawiali się w Medjugorie fałszywi kapłani, bardzo chętnie spowiadający, zwłaszcza nastolatków? Mówił o tym cytowany wcześniej profesor Thomas.
Ile takich nieważnych spowiedzi i „porad duchowych” sprowadziło młodych ludzi na manowce? Tego się już nie dowiemy, ale każdy przezorny katolik, wiedząc że kolejnych 5 komisji złożonych z wielu wysokiej rangi dostojników kościelnych i mariologów, w oparciu o zgromadzone tomy dokumentów i ekspertyzy fachowców różnych dziedzin nauki, oraz filmy z „widzeń”, nie znalazło podstaw do uznania objawień za autentyczne, może powinien przemyśleć decyzję o pielgrzymowaniu właśnie tam?
Dlaczego 5 komisji nie mogło się pomylić?
Sceptycy, nie znając materii z jaką przyszło zmierzyć się kolejnym komisjom powołanym do zbadania objawień w Medjugorie, mogą być przekonani, że badacze mogli się wielokrotnie pomylić, a może nie znali wszystkich faktów. Niektórzy powiedzą, że to pewnie jakiś spisek hierarchów, albo coś w tym rodzaju. Zatem podsumujmy, nawet jeśli niektóre z punktów były tu wcześniej opisane:
Decyzje aż pięciu kolejnych komisji kościelnych (dwóch diecezjalnych, komisji Episkopatu Jugosławii oraz dwóch watykańskich i Trybunału Doktrynalnego Feria Quarta), które badały zjawiska w Medjugorje, przyniosły werdykty negatywne lub wstrzymujące (Non constat de supernaturalitate), odrzucające nadprzyrodzony charakter tych wydarzeń.
Teologiczne, moralne oraz metodologiczne przyczyny, dla których te gremia – w tym najwybitniejsi eksperci i kardynałowie – konsekwentnie mówiły „nie” autentyczności objawień, dzielą się na kilka kluczowych obszarów:
1. Kłamstwa, niespójności i manipulacje widzących
Dla badaczy Kościoła fundamentalnym kryterium wiarygodności każdego objawienia prywatnego jest absolutna prawdomówność i transparentność wizjonerów. W Medjugorie od samego początku dochodziło do rażących sprzeczności i kłamstw, które biskupi ordynariusze ujawnili podczas bezpośrednich przesłuchań:
- Kłamstwo pod przysięgą: Najstarsza z widzących, Mirjana, podczas przesłuchania przed bp. Žaniciem ze złożeniem przysięgi na krzyż, początkowo twierdziła, że dzieci poszły na wzgórze paść owce. Przyciśnięta do muru wyznała jednak: „Wybacz mi, poszliśmy palić”. Oszustwo to zatuszowano przed rodzicami i opinią publiczną.
- Ignorowanie wczesnych nagrań: Komisje diecezjalne opierały swoje negatywne wnioski na odsłuchu pierwszych, nieociosanych nagrań magnetofonowych z przesłuchań dzieci, dokonanych przez franciszkanów od 27 do 30 czerwca 1981 r.. Wynika z nich, że dzieci gubiły się w zeznaniach, zmieniały wersje i ulegały sugestiom otoczenia. Co ciekawe, watykańska komisja kard. Ruiniego w ogóle nie przeanalizowała tych kluczowych taśm (ponieważ nie przetłumaczono ich na język włoski), co spotkało się z druzgocącą krytyką metodologiczną ze strony mariologów.
- Sprzeczne i chaotyczne opisy zjawy: Widzący podawali zupełnie rozbieżne opisy wyglądu rzekomej Maryi (np. Iwan twierdził, że pierwszego dnia miała na sobie niebieską szatę, Iwanka, że drugiego dnia była brązowa, a szóstego dnia szara). Ponadto Iwan zaprzeczał, jakoby widział Dzieciątko Jezus, choć twierdził, że widzi rzęsy zjawy. Jedna z widzących relacjonowała również, że dotknęła dłoni zjawy, która była „zimna jak stal”.
2. Poważne błędy i herezje doktrynalne
Katolicka zasada teologiczna mówi: bonum ex integra causa, malum ex quocumque defectu – zjawisko jest dobre, gdy jest dobre pod każdym względem, a jeden ewidentny błąd dyskwalifikuje je jako pochodzące od Boga. Orędzia z Medjugorie zawierały treści wprost sprzeczne z dogmatami wiary katolickiej:
- Indyferentyzm religijny: Zjawa wprost ogłosiła heretycką tezę, że „wszystkie religie są przed Bogiem równe”, a podziały stworzyli ludzie. Choć po latach zwolennicy próbowali te teksty łagodzić, zostały one czarno na białym spisane w oficjalnej kronice objawień prowadzonej przez o. Tomislava Vlašicia.
- Zaprzeczenie zmartwychwstaniu ciał: W orędziu z 24 lipca 1982 r. zjawa ogłosiła, że po śmierci ciało ulega rozkładowi i „nigdy nie odżyje”, a człowiek otrzymuje zupełnie inne, przemienione ciało. Jest to jawne zaprzeczenie dogmatu o zmartwychwstaniu ciał na sądzie ostatecznym.
- Autoreferencyjność i banalizacja: Podczas gdy prawdziwe objawienia maryjne są zwięzłe i prostują drogę do Ewangelii, zjawa z Medjugorie wygenerowała ponad 45 000 powtarzalnych, banalnych orędzi, w których poucza o terminach postów lub odpowiada na trywialne pytania o zagubione pierścionki czy wyniki meczów piłkarskich.
3. Jawny bunt i wezwanie do nieposłuszeństwa
Autentyczne objawienia (jak chociażby polski Gietrzwałd) zawsze nakazują bezwzględne posłuszeństwo hierarchii Kościoła. Tymczasem w Medjugorie zjawa stała się narzędziem w lokalnej wojnie franciszkanów z biskupem miejsca:
- Gdy biskup Mostaru ukarał dwóch franciszkanów (o. Vego i o. Prusinę) zawieszeniem i usunięciem z zakonu za nieposłuszeństwo i skandale, rzekoma Maryja wielokrotnie stawała w ich obronie. Wypowiedziała słowa, że „są niewinni, a biskup popełnił błąd” i wezwała ordynariusza do nawrócenia.
- Teolodzy badający sprawę orzekli jednoznacznie: Matka Boża nigdy nie zachęcałaby do buntu przeciwko prawowitej władzy Kościoła.
4. Zachowanie zjawy niegodne katolickiej Bogurodzicy
Analizując fizyczny przebieg rzekomych ekstaz, biskupi i eksperci uznali je za formę seansów spirytystycznych lub transu autohipnotycznego. Zjawa pozwalała na deptanie swojego welonu rozciągniętego na podłodze oraz na bezpośrednie dotykanie swojego ciała przez napierający tłum. Widzący relacjonowali, że pod wpływem tych dotknięć suknia zjawy stawała się czarna od brudu, a ich własne palce odskakiwały, jakby dotykali jedwabnego powietrza. Dodatkowo Iwan przyznał, że czwartego dnia zauważył u ukazującej się kobiety wyraźne drżenie rąk, co teologicznie budzi najgłębsze skojarzenia z manifestacjami demonicznymi.
5. Niewiarygodność proroctw
Katastrofą dla wiarygodności ruchu były niespełnione zapowiedzi. Zjawa zapowiedziała kategorycznie 2 maja 1982 roku: „To są moje ostatnie objawienia na ziemi”, tymczasem rzekome wizje trwają bez przerwy przez kolejne 40 lat. Podobnie na samym początku dzieci zgodnie twierdziły, że objawienia potrwają zaledwie 3 dni (od 1 do 3 lipca 1981 r.), po czym postać zmieniła zdanie.
6. Brak owoców moralnych u widzących i „Ekonomia Gospy”
W odróżnieniu od Lourdes czy Gietrzwałdu, gdzie wizjonerzy usuwali się w cień, żyli w głębokiej pokorze i wybierali życie zakonne, widzący z Medjugorie sprywatyzowali swoje doświadczenia. Żadne z nich nie wybrało życia konsekrowanego. Dorobili się luksusowych majątków, drogich samochodów (BMW) i wielkich hoteli w Medjugorie (tzw. ulica bogaczy), czerpiąc ogromne zyski z przemysłu pielgrzymkowego szacowanego na 200–300 milionów euro rocznie.
Zamiast epilogu
Napisałem wcześniej, że poszukiwanie cudów leży w naturze ludzkiej. To się pewnie nie zmieni, tylko czy nie lepiej oczekiwać ich tam, gdzie niebezpieczeństwo zwiedzenia jest znacznie mniejsze? A poza tym, czy koniecznie trzeba uczestniczyć w mniej lub bardziej świadomym „futrowaniu” włoskiej mafii?
Niech podsumowaniem tego tekstu będzie list dziennikarza śledczego, który poświęcił wiele czasu, aby opisać „fenomen Medjugorie”. Powstała książka oraz dwa filmy na ten temat.
List od dr E. Michaela Jonesa:

E. Michael Jones i biskup Ratko Peric / kadr z filmu – zdjęcie ze strony culturewars.com
Drogi przyjacielu,
Była piąta rano, leżałem na łóżku w kasynie Silver Legacy w Reno w stanie Nevada, nie mogąc zasnąć z powodu jet lagu lub wszystkiego, co krążyło mi po głowie. Więc zamiast po prostu leżeć, mając tyle do zrobienia, postanowiłem zejść do restauracji – bo w kasynach wszystko jest otwarte 24 godziny na dobę – i coś zjeść. Czekając na śniadanie, spojrzałem na rzędy niezajętych automatów i zobaczyłem tę panią siedzącą przy jednym, jakieś 10 rzędów ode mnie. Siedzi tam, machając rękami.
Z tego co widzę, nie wygrywa żadnych pieniędzy; Siedzi tam sama w tym ogromnym pomieszczeniu pełnym automatów do gry, machając rękami, jakby tonęła. Siedzę po drugiej stronie pokoju, patrząc na nią, zastanawiając się, co robię w kasynie w Reno o piątej rano, gdy cichy głos z głębi mnie odpowiada: „Głupi, badasz Matkę Błogosławioną.”
Byłem w Reno, by spotkać się z mężem jasnowidzki, a właściwie byłym mężem tej wizjonerki. Jeff Lopez poznał Tonie Alcorn w kwietniu 1987 roku w wyniku ich romansu, gdy oboje pracowali w Wendy’s w Denver, Kolorado. W marcu 1991 roku, krótko po przyznaniu się do winy o oszustwo czekowe, Tonie, znana wtedy jako Theresa Lopez, udała się do Medjugorie. Do listopada 1991 roku miała już własne objawienia i przyciągała tysiące ludzi do sanktuarium Cabrini niedaleko Denver w Kolorado. Dwa lata później Theresa opuściła męża, by zostać pełnoetatową jasnowidzką. Ostatnim razem, gdy byli razem, powiedziała mu: „jeśli się w to zaangażuję, mogę być kimś.” Phil Kronzer, bogaty kalifornijski biznesmen, który nas przedstawił, stracił żonę na rzecz Medjugoria mniej więcej w tym samym czasie co Jeff Lopez, zimą ’93-’94.
Obie te krajowe tragedie rozpoczęły się wraz z Medjugoriem. Stanowiły tylko dwa ogniwa długiego łańcucha kłamstw i oszustw, które rozpoczęły się na wzgórzu w Bośni w 1981 roku.
Medjugorie prawie też zniszczyło mnie. Zaangażowałem się w historię Medjugoria wiosną i latem 1988 roku. Jako redaktor Fidelity, katolickiego magazynu z siedzibą w South Bend w stanie Indiana, słyszałem sprzeczne opinie od moich czytelników. Niektórzy twierdzili, że Medjugorie zmieniło ich życie radykalnie; niektórzy uważali, że to mistyfikacja, ale nie mieli się na czym oprzeć, poza podejrzanymi materiałami promocyjnymi z biuletynu Medjugorie.
W maju 1988 roku dwóch zamożnych zwolenników magazynu zapłaciło za mój wyjazd, abyśmy mogli napisać artykuł oparty na własnych doświadczeniach. Dwa długie artykuły, które napisałem, a które ostatecznie zostały opublikowane w książce Medjugorje: the Untold Story, były zarówno niepokojące, jak i przygnębiające dla wielu katolików w Stanach Zjednoczonych, a ostatecznie na całym świecie. Po publikacji artykułów listy zaczęły napływać strumieniami, niektórzy wyjaśniali, że modlą się do Matki Bożej – że dostanę masywnego zawału serca i umrę.
Tak bardzo to jest niebezpieczne – duchowo, moralnie, finansowo i politycznie. Rozpad tych dwóch małżeństw był kolejną złą rzeczą, która spotkała świat od czasu przybycia Królowej Pokoju do Jugosławii w 1981 roku. Zwolennicy zjawy lubią mówić o jej owocach. Dobrze, porozmawiajmy o owocach: rozbitych rodzinach, ciężarnych zakonnicach, biednych ludziach oszukanych na pieniądze, podziale w Kościele, de facto rozłamie, o najgorszych walkach w Europie od czasów II wojny światowej, czystkach etnicznych muzułmanów z Gradna, zaledwie pięć kilometrów od Medjugoria – wszystko to nieuchronnie wynikało z obecności tych dzieci na wzgórzu w Bośni w czerwcu 1981 roku.
A na domiar złego, gdy wróciłem do pokoju w Reno, zadzwonił do mnie mężczyzna z Anglii, który powiedział, że jeśli wrócę do „Śródziemia”, franciszkanie mnie zabiją. Więc dodaj jeszcze do listy owoców groźby śmierci.
Przez jakiś czas myślałem, że wyszedłem z branży Śródziemia. Potem wygłosiłem wykład w Londynie we wrześniu 1996 roku, a producent telewizyjny, który zrobił pro-Medjugorski teledysk, usłyszał ten wykład. W styczniu 1997 roku skontaktował się ze mną i powiedział, że zmienił zdanie, że teraz wie, iż to, co powiedział w pierwszym filmie, było błędne i że chce nakręcić kolejne nagranie, które opowie prawdę.
Po dziewięciu latach wróciłem do biznesu Medjugorje i poleciałem z powrotem do dawnej Jugosławii, by znów opowiedzieć tę historię. Nie, skreśl to! Wracałem z powrotem, by dokończyć resztę historii, opowieść o tym, co wydarzyło się od 1988 roku.
Piszę do Ciebie teraz, by podzielić się tym, dla czego ryzykowałem życie, by się dowiedzieć. Piszę do Ciebie, ponieważ uważam, że prawda jest wielka i zwycięży, ale tylko jeśli będziemy na nią otwarci i zrobimy wszystko, by ją promować.
- Piszę do was, bo mam dość patrzenia, jak życie dobrych ludzi jest niszczone przez kłamstwa, manipulacje i chciwość, które Medjugorie wywoływało przez prawie dwie dekady od jego początku.
- Piszę do ciebie, bo mam dość patrzenia, jak rodziny się rozpadają. Piszę do ciebie, bo mam dość widoku, jak Matka Święta jest wykorzystywana jako przykrywka dla okultyzmu.
- Piszę do ciebie, bo mam dość patrzenia, jak pieniądze zbierane na cele charytatywne są wykorzystywane do prowadzenia wojny.
- Piszę do ciebie, bo mam dość słuchania kłamstw wsuwanych do ust Błogosławionej Matki.
Gdyby choć jeden z moich zarzutów był prawdziwy, byłby to wystarczający powód, by ostrzec ludzi. Ale wszystko, co powiedziałem, jest prawdą i każdy mój zarzut można udowodnić.
Jednak nie wierz mi na słowo. Uwierz słowu biskupa Mostaru, człowieka odpowiedzialnego za diecezję, w której jest Medjugorie. W tym roku spotkałem się z biskupem Periciem dwukrotnie. Biskup Perić wie, że nie staje się bezkarnie przeciwko tłumowi z Medjugorie. W kwietniu 1995 roku biskup został zaatakowany przez tłum w swojej kancelarii; jego krzyż piersiowy został zerwany z ciała; został pobity przez tłum, a następnie wsadzony do samochodu i przewieziony do nielegalnej kaplicy prowadzonej przez franciszkanów z Medjugoriu, gdzie był przetrzymywany jako zakładnik przez 10 godzin. Dopiero gdy burmistrz Mostaru pojawił się z oddziałami ONZ, biskup został zwolniony.
A co biskup Perić ma do powiedzenia o Medjugoriu? Mówi:
„Jest tam wiele zaburzeń. Są tam franciszkańscy księża bez misji kanonicznej; Wspólnoty zakonne zostały założone bez zgody biskupa diecezjalnego, budowano budynki kościelne bez zgody kościelnej, parafie zachęcane są do organizowania oficjalnych pielgrzymek itd. Medjugorie, uważane za miejsce domniemanych zjaw, nie promuje pokoju i jedności, lecz wywołuje zamieszanie i podziały i to nie tylko w swojej diecezji. Oświadczyłem to w październiku 1994 roku na Synodzie Biskupów i w obecności Ojca Świętego, i powtarzam to dziś z tą samą odpowiedzialnością” (cytowane obecnie, 25 stycznia 1997).
Ignorujesz takie ostrzeżenia na własne ryzyko, dlatego dziś do ciebie piszę. Nigdy wcześniej nie brałem udziału w dokumencie telewizyjnym. Nawet nie mam telewizora. A jednak w tym roku, gdy sądziłem, że na dobre wychodzę z biznesu Medjugorie, zaangażowałem się w powstawanie dwóch pełnometrażowych programów telewizyjnych. Jeden z nich właśnie został wyemitowany w telewizji w prime time w Anglii (Dispatches na Channel 4). Drugi, który szczegółowo opisuje stanowisko Kościoła i dlaczego Medjugorie stanowi zagrożenie dla was i dobra waszej rodziny, nosi nazwę „Visions on Demand” i udostępniam go wam już teraz.
Przypuszczam, że prawie każdy, kto otrzymuje ten list, słyszał o Medjugorie, ale praktycznie nikt nie zna ani jednej dziesiątej faktów, które sam w tym liście wymieniłem.
Dlatego teraz do ciebie piszę. Ten zanik informacyjny trwa już wystarczająco długo. Zbyt wielu ludzi zostało oszukanych. Zbyt wiele osób zostało skrzywdzonych. Zbyt wiele rodzin zostało zniszczonych. Zbyt wiele wdów zostało oszukanych przez bezwzględnych oszustów. Piszę książkę, która udokumentuje to wszystko i jeszcze więcej. Usłyszysz o książce za kilka miesięcy. Teraz chcę przekazać ten film w ręce ludzi, którzy najbardziej go potrzebują.
Dlaczego? Bo zbyt wiele osób już zostało zranionych.
Twój w Chrystusie,
E. Michael Jones
—
Tyle na dziś. Link do filmu „Visions on Demand” („Wizje na żądanie”), zamieszczony w cytowanym liście, prowadzi do kanału Bitchute, gdzie można obejrzeć go w nieco poprawionej wizualnie wersji, choć widać, że to prawdopodobnie kopia przepisana z S-VHS, bo „taki wtedy mieliśmy klimat”, cytując pewną „polityczkę” 😉.
Uff… Pewnie mocno przesadziłem z objętością, mimo podzielenia niełatwego tematu na dwie części. Być może życie i Kościół (katolicki) dopisze kiedyś kolejną, już bez ukrywania bolesnej prawdy. Wiemy że w rzeczywistości każda półprawda, to przecież nic innego, jak całe kłamstwo. W Kościele nie chodzi o to, żeby się dobrze poczuć i przeżyć jakiś afekt, ale o zbawienie duszy.
Jeżeli uważasz, że treści, które możesz tutaj znaleźć mają dla Ciebie jakąś wartość, możesz to wyrazić na przykład stawiając mi kawę.

Będę też zobowiązany za każdą wiadomość, czy podzielenie się informacjami. To cenna wskazówka, że ta praca ma sens, co motywuje mnie do kolejnych godzin gromadzenia materiałów i ich opracowania. Jak zawsze, polecam zakup mojej powieści kryminalnej „KLESZCZ” lub / i książki „SPLOT”, których okładki widzisz poniżej i na stronie Rideró, gdzie są dostępne także w formie e-booka. Tam też można przeczytać obszerne fragmenty obu pozycji.
Nadal mam niegasnącą nadzieję, że uda się też wkrótce, czyli jeszcze latem, zgromadzić środki na zbiór opowiadań covidowych „Ostatni Oddech”. Sezon ogórkowy dobiegł końca, więc może to będzie miało jakieś znaczenie.

Nieustająco dziękuję osobom, które zdecydowały się wspierać blog cyklicznie. To wiele dla mnie znaczy. Aby wspierający mogli wybrać formę stałego zlecenia, albo wpłaty jednorazowej podaję niżej numer konta oraz link:
44 1140 2017 0000 4502 0148 3714 czy za pośrednictwem Revoluta. Pozostałe opcje znajdują się w stopce.
—
Polecam też moje felietony: Swastyka przykryje wszystko, Jak żyć panie Premierze? Niech po Świętach, Kto jest mordercą? Uchwała zamiast wolności badań, Nawet nie potrafili dosypać! Przestępca w fotelu? Wariant rumuński? Skandaliczne kłamstwo, Cierpliwość Brauna, Czas otrzeźwienia, Cenzura ignorantów, Sejmowa dintojra, Wszyscy będą siedzieć! Braun do Watykanu, Oklaski dla Brauna, Wielbłąd Kaczyńskiego, Przedwyborcza histeria pacynek, Podżeganie do pokoju, Elektryczne szaleństwo, Kaganiec oświaty, Antidotum na wirusy, Tydzień z hukiem, Ruskoonucyzm patriotyczny, Raszyńska masakra i czerwony diabeł, Obłędna miłość, Igrzyska śmierci w cieniu Pekinu, Klątwa Kurskiego i australijski skandal, Pudrowanie trupa i gry szpitalne, Strzały na granicy! Grobbing 2.0 i Halloween, Zjedz szczepionkę, Gladiator i dziewczyny, Turniej US Open Closed, Wymyk do podporu, Szczepionkowa propaganda nie działa! Szczepionkowe wakacje z QR kodem, Szczepionkowa schizofrenia, Największy przekręt i co dalej? Zabijamy ludzi, Złoty strzał dla seniora, To już nie teorie spiskowe! Uratowani przez Covid?
i artykuły: Prawda broni się prawdą, Oszustwa i zbrodnie bez kary? A u nas licytacja, Winni Polacy, Jednak Gietrzwałd! Parlament za UPA, Wojna kognitywna, Nowa inwigilacja, Nowa selekcja? Musi być wybór! Bez presji? Parodia procesu, Łatwe 280 milionów? Ruch przedłużania życia, Ludzie na części – Cz1, Święta bez pokoju, Kto się boi Żydów? Afera czy System? Jak się tworzy szarlatana? Izby znachorskie, Czy nam też to zrobią? Chcieli wymordować dzieci? Jak nas kroi banda czworga? Jak długo pozwolimy im szkodzić? Obrzydliwy antysejsmityzm, Gangsterzy i filantropi, Obywatelstwo to nie bilet na koncert, AI cierpi na autyzm, Wojciech Szczęsny nie chciał, Imigranci od zaraz, Skumbrie w temacie, A świstak siedzi i… ,Czy wirusy naprawdę istnieją? Wojny nuklearnej nie będzie, Banderyzacja i jacht dla każdego, Higiena plus i różne dewastacje, Coraz więcej dowodów, Tego nie wolno przeoczyć! Dzieciofobia w natarciu, Chętniej dadzą Owsiakowi, To było słabe! Debatanci w uśmiechniętej stacji, Wyłączą wszystko! Bezkarność morderców, Czas zadumy, Istnieją skuteczne terapie, Co z tym rakiem? A nasi mordercy milczą, Czy Kennedy obroni nasze dzieci? Czy to lek na wszystko? Dokładne wytyczne mordowania ludzi, Dowody ludobójstwa złożone w sądzie, Cenzura pozostanie bezkarna? Mitologia polio trwa, Uważajcie w Sylwestra! Mają nas za idiotów, PAN w służbie WHO, Hodowla mózgów i inne teorie, Tylko bez teorii spiskowych! Krzywdzenie dzieci, Byli w tym skuteczni, Terapia Daremna w natarciu, Ile lat więzienia? Sztuczny Inteligent, Zainfekowany mózg, I tylko dzieci żal, Zbrodnie medyczne trwają od lat! Szczepionki gorsze od choroby, Sanitarna bandyterka powraca, Strzelanie w stopę, Bezwarunkowy dochód podstawowy coraz bliżej! Oszuści, mordercy i EVC, Zapnijcie pasy! Etyka znika, Polimeryzacja ludzkości, Broń biologiczna w Polsce? Gumowe skrzepy we krwi, System zaczął przeciekać, Grypa szaleje? Powyborcza czkawka, Woda z mózgu, Prawdziwy MATRIX, To już jest koniec! Turborak i ratunek po szprycy, DNA zmienione szczepionkami, Nowotworów o 14000 procent więcej, Dzieci umierają coraz szybciej, Nikt nie umknie! Pałowanie z uśmiechem, Postępactwo naciska, Twój awatar przetrwa, Czas przebudzenia, Każdy ma wybór, W cieniu wojny, Chcą naszego dobra, Bandyckie metody, Świecenie oczami, Biorą się za niemowlaki, Rok kłamstw, Więzienie za prawdę o eliksirze, Covidowe srebrniki i WHO, Grillowanie lekarzy, Ponad 38 mln ofiar szczepień, Wielu rannych i będzie gorzej, Bandyci i mordercy się nie zatrzymują, Kontrakt z Pfizerem ujawniony! Pętla się zaciska, Kolejna pandemia lada moment, Czy Twoja komórka okaże się zabójcą? Już nic nie będzie tak samo, Potworna Sztuczna Inteligencja, Będą zabijać, czy tylko straszą? Właśnie to chcą ukryć! Gwałty i tortury, Pedofile z WHO, Tragedia kanadyjskich dzieci, Sztuczne mięso w Polsce?! O ponad 6300 procent więcej zgonów dzieci, WHO poza prawem, Kanibalizm u bram, Bawią się nami znakomicie, Zamordyści odbiorą nam mienie, Sportowcy marionetkami globalistów? Szczepionkowy dogmat i cenzura, Oddali życie za pracę, Smacznego mRNA, Grafen detoksykacja, Sztuczna inteligencja głupia, jak but? Kłamstwo musi runąć! Trzymanie za mordę, System się przewraca, Ryzyko śmierci większe o 276 procent, Piętnastominutowe więzienia, Czipowanie ludzi już wkrótce! Zjedz świerszcza, Szczepionkowe skandale, Odporność zabijana na raty, Grafen zamiast wirusa? Twoja praca zniknie, 500 szczepionek w ciągu 8 lat!, Czy to na pewno wirus? Kredyt społeczny wchodzi tylnymi drzwiami, Jak walczyć z WHO? Zabijanie odporności potwierdzone, A co na to Kościół? Udarów więcej o ponad 100 tysięcy procent! Pfizer obnażony, Krew zaszczepionych niebezpieczna? 14.650 rodzajów powikłań! Zaszczepione dzieci umierają 137 razy częściej, Koniec teorii spiskowych? Umiera o 691 procent więcej dzieci, O 10.660 procent więcej nowotworów, Jak kłamcy bronią morderczych szczepionek, Psychopaci wytworzyli HIV-1, Cała prawda o COVID-19, Co wzięli zamiast szczepionki? WHO w mętnej wodzie, Teoria spiskowa do korekty, Sprawdź szkodliwość swojej szczepionki, Niemal o 300% więcej diagnoz nowotworów, Szczepionki czy trutka na szczury? Co pływa we krwi zaszczepionych, Masowe zgony sportowców, Eliksir śmierci, Ofiary covidowych szczepień przemówiły, Norymberga 2.0 coraz bliżej, Działa tylko trzecia dawka! Magnetyczne szczepionki i depopulacja, Maseczki groźne dla życia, Śmierci, których nie było