
Zacznę ten wpis, parafrazując pytanie zadane, temu samemu zresztą, premierowi w 2011 roku. Myślę, że ono nie tylko nie straciło na aktualności, ale wręcz codziennie zyskuje. W przeciwieństwie do Polaków, którzy w większości jednak z dnia na dzień stają się co raz biedniejsi.
To nie jest tak, jak słyszymy w mediach, będących propagandową tubą rządu, że wszystko jest super. W końcu znaleźliśmy się już ponoć w „pierwszej lidze” najlepszych gospodarek świata. I co z tego wynika?
Chwilowo niewiele. Czy ten stan „chwilowości” nie pozostanie z nami na dłużej? Wszak na oświadczenie pesymisty, że już gorzej być nie może, zawsze znajdzie sią jakiś „optymista”, który natychmiast wyjaśni, że owszem, może, może… 😉.
Rolnicy biorą sprawy w swoje ręce
Wszechobecna drożyzna i skandalicznie niskie ceny płodów rolnych w skupie, skłaniają zdesperowanych rolników do wzięcia spraw w swoje ręce. Tutaj żadne związki zawodowe, ani wsparcie polityków nie jest, jak się okazuje, potrzebne. Zresztą, słynne powiedzenie Korwina „wszystkie związki na Powązki”, jest jednym z moich ulubionych i nigdy nie straciło na aktualności.
Oto dziennik FAKT zaprezentował przedsiębiorczego rolnika z Gospodarstwa „Warzywa Sędzinko”, który postanowił sprzedawać świeże produkty prosto z pola, w dodatku w kwotach, które trudno dziś znaleźć na rynku. Zakupów można dokonać nie tylko na miejscu, ale również z wysyłką na terenie całego kraju. Reklamy na TikToku biją rekordy popularności. W portalu wspomnianego wyżej dziennika, można obejrzeć też wywiad z innym rolnikiem, który zdradza nieco kulisów związanych z cenami w skupie.
I tak, za ziemniaki chcą płacić „całe” 20 gr /kg, ale za młode „aż” dwukrotnie więcej, czyli 40 groszy! To się niedobry polski rolnik „obłowi”, po prostu będzie spał na ciężkich pieniądzach. Znaczy, na bilonie – nie mylić z bilionem…
Pamiętamy ceny młodych ziemniaczków z ubiegłego roku? Najpierw zaczynały się w okolicach 17-20 złotych, żeby spaść do 4 – 6 zł. Tak więc rolnik mógł uzyskać od 3% do 10% ceny detalicznej, a przyjmując ceny giełdowe nawet zbliżyć się do 30%. Pewnie byli szczęściarze, którym udało się wyrwać nieco więcej, w zależności od regionu kraju, tylko czy to jest normalne, że przedsiębiorca nie jest w stanie ze sprzedaży pokryć kosztów produkcji, podczas gdy pośrednicy zarabiają krocie? Ktoś powie, że takie rzeczy się zdarzają nie tylko w rolnictwie, bo rynkiem rządzą twarde prawa popytu i podaży.
Wpuszczeni w maliny
Może nie każdy się orientuje, że Polska jest jednym z pięciu największych producentów malin na świecie. Straciliśmy pozycję lidera, którą zajmował nasz kraj jeszcze w 2023 roku. Dziś pozostało liderowanie Europie. I jaką korzyść ma z tego przeciętny Kowalski? Popatrzmy:
Ceny hurtowe/detaliczne (lipiec 2025)
| Rynek | Cena (zł/kg) |
| Bronisze | 16-25 |
| Kaliska | 20-36 |
| Rybitwy Kraków | 14-20 |
| Elizówka | 20-24 |
Jak wyliczał mazowiecki ODR, średni koszt wyprodukowania kilograma malin przemysłowych wyniósł w 2025 roku 11,28 zł. A jakie były ceny w skupie?
| Typ maliny | Cena (zł/kg) | Region/Źródło |
| Przemysłowa | 7-9 jagodnik | Lubelskie, Ekosady |
| I Klasa | 11 kobietawsadzie | Owoc Mix |
| Ekstra | 12-15 agrofakt | Skupy ogólnopolskie |
| Na mrożenie | 8-10 jagodnik | Lubelskie, start sezonu |
Tylko w przypadku owocu klasy ekstra można było uzyskać cenę pozwalającą na odtworzenie produkcji i minimalny zysk. Klient końcowy płacił jednak sumy nawet ponad trzykrotnie wyższe niż średnia cena w skupie, która spadała czasem poniżej 7 zł. Rzecz jasna, polscy rolnicy mają zwykle jakiś plan „B”, który pozwala część sprzedaży zorganizować inaczej i uzyskać ceny średnio nieco wyższe. Inaczej musieliby zamknąć biznes już dawno. Tylko czy ktoś tutaj tworzy warunki sprzyjające dla jakiegokolwiek biznesu, a może jest z roku na rok jedynie walka o przetrwanie? Konkurencja ze strony Rosji, czy Serbii na rynku malin przeważnie była dość silna, a jest przecież jeszcze Portugalia, Hiszpania, czy Ukraina. Na świecie drugi był w 2025 roku Meksyk. Presja kosztowa i wahania cen skupu spowodowały rezygnację części naszych plantatorów, czemu trudno się dziwić. Oni będą w dalszym ciągu stopniowo wypychani z rynku.
Nie dotyczy to przecież wyłącznie malin, które są akurat dość interesującym przykładem choćby dlatego, że w państwie jednego z liderów produkcji, trzeba płacić krocie za niewielki koszyczek owocu.
Czy warzywomaty staną się przyszłością?
Niektórzy radzą sobie nieco inaczej, niż wspomniany rolnik z Sędzinka. Na wspomnianej stronie FAKT można obejrzeć relację z Kórnika pod Poznaniem, gdzie redakcja przeprowadziła kilka rozmów, w tym z Moniką Słoma, współwłaścicielką warzywomatu, który z powodzeniem służy mieszkańcom. Trudno powiedzieć, czy to przyszłość niezależnej sprzedaży, bo urządzenia jeszcze nie zdążyły stać się codziennością, ale swego rodzaju eksperymentem, zresztą bardzo udanym.
Nie sądzę, że będzie to sukces na skalę InPost, bo koszty mogą okazać się jednak dość wysokie, a masowego klienta jeszcze nie widać. Mimo to, rolnicy, jak pani Monika, są zadowoleni już teraz.

Okazuje się, że nawet kiedy za część produktów, ze względu na rozmiar, czy różną pojemność (dynie, miód) należy zapłacić gotówką do umieszczonej skrzyneczki, nikt nie wykorzystuje tego w sposób nieuczciwy i nie okrada pomysłodawców takiego rozwiązania. Ceny są naprawdę atrakcyjne, a wygody też trudno nie docenić. Produkty można nabyć 24/7, czego nie da się zrobić nawet w Żabce, pomijając koszty.

Nie widziałem, choćby i na rynku, sytuacji, w której można by było kupić 5kg młodych ziemniaków w podobnej cenie. W przypadku „Warzyw Sędzinko” jest jeszcze taniej. Kilogram marchwi kosztuje zaledwie 1 zł, buraki czerwone – 1,20 zł za kilogram, korzeń selera – 2 zł za kilogram, a olbrzymi pęczek włoszczyzny można kupić już za 4,5 zł. Coś takiego w dyskontach spotykamy w pojedynczym asortymencie, który jest często w promocji, aby ściągnąć klientów do sklepu. Ogłuszony „taniością” człowiek i tak zostawi dużo pieniędzy, kupując dla wygody wszystko w jednym miejscu. Przepłaci, często z pełną świadomością, że „drą z niego łacha”, bo to wszystko powinno być znacznie tańsze, ale nie znajdzie w sobie energii, ani czasu, żeby rozłożyć zakupy na kilka miejsc, korzystając z wielu rabatów.
Oczywiście, są osoby, które uważnie przeglądają gazetki różnych sieci, robiąc listę, co i gdzie należy nabyć, a następnie to realizują. Czasem z konieczności. Emerytów przeważnie nie stać na wszystkie niezbędne produkty w zwykłych cenach, a dysponując czasem też darmową komunikacją miejską (po 70 roku życia), odwiedzają kilka dyskontów. Drożyzna, również w przypadku warzyw, staje się normą.
Gdyby jednak chodziło wyłącznie o cenę, niektórzy zarabiając nieco więcej, stwierdziliby, że to pół biedy. Problem w tym, że otrzymujemy zwykle produkty, które nie przypominają smakiem dawnych warzyw, które pamiętamy sprzed kilkunastu, albo kilkudziesięciu lat.
Sam, jako 9-10 letni dzieciak, stałem z koleżanką przed bramą rolnika, który sprzedawał na ulicy produkty wprost ze skrzynek. Ponieważ ogród warzywny miał bardzo duży, a odległość od domu była spora, zaproponował nam, żebyśmy pomogli mu w sprzedaży, dzięki czemu mógł coś w tym czasie zrobić. Gdyby się pojawił jakiś „trudny klient”, można było go szybko o tym poinformować. W ramach wynagrodzenia za pracę mogliśmy sobie wziąć wprost z pola tyle warzyw ile byliśmy w stanie skonsumować. Marchewka prosto z ziemi nie tylko nie była trująca, ale smakowała zupełnie inaczej, niż dziś.
Czasy dawnej komuny miały więc kilka pozytywów, w porównaniu z komuną obecną. Teraz pewnie za taką „dziką sprzedaż” i zatrudnianie dzieciaków, rolnik musiałby zapłacić mandat, a może i kilka mandatów. Toż to straszliwa zbrodnia, bo bez paragonu i na miejskim chodniku, a nie na rynku, po prostu skandal! No, właśnie. A ludzie byli jednak zadowoleni. Tylko że teraz kompletnie nie o to chodzi, żeby kogokolwiek uszczęśliwiać. Powinien się cieszyć, że ma ciepłą wodę w kranie. Nie wiadomo zresztą, jak długo…
Zabijanie ekologią
To, co się wyprawia w kwestii „ekologii” woła o pomstę do Nieba. Cały klimatyzm z „płonącą planetą”, która, jak wiadomo, najlepiej się pali w temperaturze pomiędzy minus 15 a 20 stopni, tworzy z ludzi nędzarzy. Być może niektórzy wierzą, że da się to czystsze o 1% powietrze zatrzymać w Polsce i już zostanie z nami na zawsze, a żadne złe nie przybędzie, ani z wrażej Rosji, ani z „przyjaznych” Niemiec. Ostatni wariant bardziej prawdopodobny, bo róża wiatrów u nas ma częściej kierunek z zachodu na wschód.
Deblizacja wśród polityków wzrasta znacznie szybciej, niż rośnie temperatura planety. Zaryzykowałbym twierdzenie, że nawet nie w proporcji do sześcianu, ale o wiele wyższej. Pożyteczni idioci są wykorzystywani przez unijnych komisarzy do narzucania obywatelom narracji, które już i w powieści science fiction wyglądałyby podejrzanie. Ale powiedzieć, czy napisać można dowolną bzdurę.
Rzecz jasna, eurokołchozowi decydenci realizują określoną agendę, która ma doprowadzić do jak najszybszej pauperyzacji narodów i stworzenia „nowego raju” dla mocno zdepopulowanej reszty. Takie „raje z drutami”, aby się nikt nie wymknął, znamy już z historii. Niestety, akurat w szkole historii jest coraz mniej i wkrótce znajomość dziejów własnego państwa, o innych nie wspominając, będzie czymś wyjątkowym. Zasady fizyki też stały się ludziom obce, dokąd coś im się nie zwali na głowę, a logiki uczy się być może jeszcze na uniwersytetach i to nie na każdym kierunku studiów.
Kiedy więc mówią nam o kolejnej „reformie śmieciowej”, która ma być niebawem wdrażana, nikt nie protestuje. Jestem przekonany, że radni w poszczególnych miastach i gminach będą z aprobatą kiwali głowami, bo przecież wiadomo, że segregacja odpadów do 11 zamiast 5 pojemników, musi być lepsza, prawda? Właśnie o to chodzi, że z ekologią nie ma to kompletnie nic wspólnego. Obłowią się firmy zagraniczne, jak zwykle „najlepiej przygotowane do segregacji”, a zwykły człowiek za to wszystko zapłaci i nie piśnie.
Chociaż wciąż mam nadzieję, że masa krytyczna jest już znacznie bliżej, niż 3-4 lata wstecz. Może jednak otrzeźwienie przyjdzie szybciej.
Herbata z prądem
Przez tę paranoję, która nas dotyka od chwili, kiedy urzędnicy unijni postanowili wdrożyć Agendę 2030 wraz „z przyległościami” do końca, ceny energii rosną wraz z cenami dwutlenku węgla, za którego emisję trzeba płacić. Wprawdzie jeszcze nie indywidualnie, choć nie wiadomo, kiedy założą obywatelom mumii europejskiej jakieś czujniki przy ustach, ale jest coraz gorzej.
Według stanu na luty 2026 mamy energię droższą od wszystkich państw europejskich, z wyjątkiem Szwajcarii. Cytat:
W lutym 2026 r. cena prądu dla gospodarstw domowych w Polsce (Warszawa: 30,3 c€/kWh) jest o 17% droższa od średniej UE (25,8 c€/kWh), co daje różnicę ok. 4,5 c€/kWh. Średnia europejska (w tym Ukraina, Szwajcaria, Norwegia) wynosi ok. 23–24 c€/kWh, czyniąc Polskę droższą o 26–31% (różnica 6–7 c€/kWh). Względem państw europejskich poza UE (np. Ukraina 8,8 c€/kWh, Norwegia/Szwajcaria ~20–38 c€/kWh) Polska jest średnio droższa o 50–240%, z wyjątkiem Szwajcarii (Bern 38,5 c€/kWh). euronews
Ktoś powie, że przecież 17%, to nie tak dużo, a skoro nie mamy „atomu”, jak Niemcy, Francja, czy Ukraina, musimy cierpieć. Naprawdę?! Śpiąc na węglu?
| Region/Kraj | Cena (c€/kWh) | Różnica vs Polska (%) |
| Polska (Warszawa) | 30,3 | – |
| Średnia UE | 25,8 | -17% (tańsza) |
| Europa (szeroko) | ~23,5 | -22% (tańsza) |
| Niemcy | ~30 | -1% |
| Francja (Paryż) | ~28 | -8% |
| Ukraina (Kijów) | 8,8 | -71% (tańsza) |
| Szwajcaria (Bern) | 38,5 | +27% (droższa) |
Znajdą się też ideologiczni pomyleńcy, którzy będą bronić tezy, że „wszyscy musimy zadbać o jakość klimatu”. Cóż, w tym roku rzeczony klimat się na nas wypiął i nie zadbał o jakość naszego życia, żeby to mogło działać w obie strony. 😉 Wiem, co piszę, bo rachunki mam, nie tylko przez wzrost cen energii, ale i zużycie, ponad dwa razy wyższe! Nie jakieś tam 7, czy nawet 15 procent. Niestety, choć byłoby znacznie taniej, do ogrzania mieszkanka nie wystarczy herbata „z prądem”.
Żeby nie było wątpliwości, kto nam to zrobił, oczywiście nie obciążając byłego premiera winą za stan aury i mrozy, trzeba spojrzeć nieco szerzej. Wiem, że nadal sporo jest zwolenników pozostania w tym, oględnie pisząc, „domu wariatów”, gdzie się znaleźliśmy niemal 22 lata wstecz, w maju 2004 roku. No, to popatrzmy, jak sobie radzą z cenami energii kraje spoza UE, ale jak najbardziej, (może poza jednym), europejskie.
| Kraj | Cena (c€/kWh) | Różnica vs Polska (%) |
| Ukraina | 8,8 | -71 |
| Czarnogóra | 11,1 | -63 |
| Serbia | 11,6 | -62 |
| Bośnia i Hercegowina | ~12–15 | -50 do -60 |
| Turcja | ~14–18 | -40 do -53 |
| Norwegia | ~16–20 | -34 do -47 |
Lepiej już było!
Ale to nie koniec, bo ten rok, który się nie dawno rozpoczął, ma być w porównaniu z prognozą kolejnego, naprawdę „lajtowy”.
Według portalu Wysokie Napięcie w 2027 roku prognozowane ceny prądu w Polsce dla gospodarstw domowych będą wśród najwyższych w UE, z kontraktami hurtowymi na TGE o ponad 100% droższymi niż we Francji i 30% droższymi niż w Niemczech (ok. 537–600 zł/MWh vs 250–300 zł/MWh). Polska przejdzie z pozycji średniej (2025: 104 €/MWh spot vs UE 92 €/MWh) do lidera drożyzny przez ETS2 i opłaty mocowe.
Ale napisać, że „będziemy liderem drożyzny”, to jakby NIC nie napisać, bo skala jest porażająca, a przecież dotyczy to tylko jednego roku!
Średnia cena brutto dla domów: ok. 0,69–0,80 zł/kWh w ofertach gwarantowanych, będzie wyższa niż unijna średnia prognozowana 0,28–0,35 €/100 kWh (ok. 1,20–1,50 zł/kWh).
Tak więc, o ile żadnych ukrytych kosztów nie dołożą, będziemy mieli energię droższą o 40% (sic!) od średniej unijnej.
Nie wiem, czy pytanie tytułowe w jakikolwiek sposób obecnego premiera zainteresuje? Fakt, że coraz więcej Polaków będzie pracować głównie po to, aby opłacić tak horrendalne rachunki, obniżając coraz bardziej standard życia, ani ziębi, ani parzy polityków. Ich przeważnie stać na zwiększone wydatki, bo półtora, dwa, czy trzy tysiące miesięcznie może jeszcze „utonąć” w budżecie domowym, który przekracza 20.000. Dla kogoś, kto zarabia 3,5 razy mniej, czyni to zasadniczą różnicę.
Nie wszyscy mogą się przeprowadzić do kawalerki, choć to właśnie jest jednym z głównych założeń bandytów w białych kołnierzykach, którzy starają się zgotować taki los większości unijnych Europejczyków i nie tylko…
Jeśli ktoś zapyta, kiedy w końcu będzie lepiej, można zawsze odpowiedzieć, że lepiej już było. Nie chciałbym kończyć tekstu nazbyt pesymistycznie, więc zachęcam do spojrzenia ponownie na tę ostatnią tabelkę. Tam dość wyraźnie widać, czego nam potrzeba, aby obniżyć ceny energii i uwolnić się od większości innych kretynizmów. Odwagi!
Tyle na dziś. Dziękuję, że czytasz moje teksty. Jeżeli jesteś na tej stronie przypadkowo, zachęcam do przeczytania innych wpisów, szczególnie tego, bo o zdrowie należy dbać. Obnażanie kłamstw jest jednym z celów mojego bloga, ale wiele tekstów stanowi spore wyzwanie, bo nie da się zebrać i opracować wielu ważnych informacji szybko. Dlatego też z góry dziękuję za wszelkie wsparcie. Jeżeli uznasz, że warto wesprzeć moje działania na przykład poprzez postawienie mi wirtualnej kawy, albo inną formę wsparcia, będę wdzięczny. Polecam zakup mojej nowej powieści kryminalnej „KLESZCZ” lub książki „SPLOT”, których okładki widzisz poniżej i na stronie Rideró, gdzie są dostępne także w formie e-booka w dość rozsądnej cenie. Tam też można przeczytać obszerne fragmenty obu pozycji.
Zapowiadana powieść w końcu się ukazała, więc mam nadzieję, że uda się też w końcu zebrać środki na zbiór opowiadań covidowych „Ostatni Oddech”. Bardzo leży mi to na sercu.

Jeśli któraś z książek przypadnie Ci do gustu i zdecydujesz się napisać krótką recenzję na stronie, pod zakupioną pozycją, wymyślę jeszcze jakiś dodatkowy gratis. Nieustająco dziękuję osobom, które zdecydowały się wspierać blog cyklicznie. To wiele dla mnie znaczy.
Aby wybrać formę stałego zlecenia, albo wpłaty jednorazowej podaję niżej numer konta oraz link:
44 1140 2017 0000 4502 0148 3714 czy za pośrednictwem Revoluta. Pozostałe opcje znajdują się w stopce.
—
Polecam też moje felietony: Niech po Świętach, Kto jest mordercą? Uchwała zamiast wolności badań, Nawet nie potrafili dosypać! Przestępca w fotelu? Wariant rumuński? Skandaliczne kłamstwo, Cierpliwość Brauna, Czas otrzeźwienia, Cenzura ignorantów, Sejmowa dintojra, Wszyscy będą siedzieć! Braun do Watykanu, Oklaski dla Brauna, Wielbłąd Kaczyńskiego, Przedwyborcza histeria pacynek, Podżeganie do pokoju, Elektryczne szaleństwo, Kaganiec oświaty, Antidotum na wirusy, Tydzień z hukiem, Ruskoonucyzm patriotyczny, Raszyńska masakra i czerwony diabeł, Obłędna miłość, Igrzyska śmierci w cieniu Pekinu, Klątwa Kurskiego i australijski skandal, Pudrowanie trupa i gry szpitalne, Strzały na granicy! Grobbing 2.0 i Halloween, Zjedz szczepionkę, Gladiator i dziewczyny, Turniej US Open Closed, Wymyk do podporu, Szczepionkowa propaganda nie działa! Szczepionkowe wakacje z QR kodem, Szczepionkowa schizofrenia, Największy przekręt i co dalej? Zabijamy ludzi, Złoty strzał dla seniora, To już nie teorie spiskowe! Uratowani przez Covid?
i artykuły: Czy nam też to zrobią? Chcieli wymordować dzieci? Jak nas kroi banda czworga? Jak długo pozwolimy im szkodzić? Obrzydliwy antysejsmityzm, Gangsterzy i filantropi, Obywatelstwo to nie bilet na koncert, AI cierpi na autyzm, Wojciech Szczęsny nie chciał, Imigranci od zaraz, Skumbrie w temacie, A świstak siedzi i… ,Czy wirusy naprawdę istnieją? Wojny nuklearnej nie będzie, Banderyzacja i jacht dla każdego, Higiena plus i różne dewastacje, Coraz więcej dowodów, Tego nie wolno przeoczyć! Dzieciofobia w natarciu, Chętniej dadzą Owsiakowi, To było słabe! Debatanci w uśmiechniętej stacji, Wyłączą wszystko! Bezkarność morderców, Czas zadumy, Istnieją skuteczne terapie, Co z tym rakiem? A nasi mordercy milczą, Czy Kennedy obroni nasze dzieci? Czy to lek na wszystko? Dokładne wytyczne mordowania ludzi, Dowody ludobójstwa złożone w sądzie, Cenzura pozostanie bezkarna? Mitologia polio trwa, Uważajcie w Sylwestra! Mają nas za idiotów, PAN w służbie WHO, Hodowla mózgów i inne teorie, Tylko bez teorii spiskowych! Krzywdzenie dzieci, Byli w tym skuteczni, Terapia Daremna w natarciu, Ile lat więzienia? Sztuczny Inteligent, Zainfekowany mózg, I tylko dzieci żal, Zbrodnie medyczne trwają od lat! Szczepionki gorsze od choroby, Sanitarna bandyterka powraca, Strzelanie w stopę, Bezwarunkowy dochód podstawowy coraz bliżej! Oszuści, mordercy i EVC, Zapnijcie pasy! Etyka znika, Polimeryzacja ludzkości, Broń biologiczna w Polsce? Gumowe skrzepy we krwi, System zaczął przeciekać, Grypa szaleje? Powyborcza czkawka, Woda z mózgu, Prawdziwy MATRIX, To już jest koniec! Turborak i ratunek po szprycy, DNA zmienione szczepionkami, Nowotworów o 14000 procent więcej, Dzieci umierają coraz szybciej, Nikt nie umknie! Pałowanie z uśmiechem, Postępactwo naciska, Twój awatar przetrwa, Czas przebudzenia, Każdy ma wybór, W cieniu wojny, Chcą naszego dobra, Bandyckie metody, Świecenie oczami, Biorą się za niemowlaki, Rok kłamstw, Więzienie za prawdę o eliksirze, Covidowe srebrniki i WHO, Grillowanie lekarzy, Ponad 38 mln ofiar szczepień, Wielu rannych i będzie gorzej, Bandyci i mordercy się nie zatrzymują, Kontrakt z Pfizerem ujawniony! Pętla się zaciska, Kolejna pandemia lada moment, Czy Twoja komórka okaże się zabójcą? Już nic nie będzie tak samo, Potworna Sztuczna Inteligencja, Będą zabijać, czy tylko straszą? Właśnie to chcą ukryć! Gwałty i tortury, Pedofile z WHO, Tragedia kanadyjskich dzieci, Sztuczne mięso w Polsce?! O ponad 6300 procent więcej zgonów dzieci, WHO poza prawem, Kanibalizm u bram, Bawią się nami znakomicie, Zamordyści odbiorą nam mienie, Sportowcy marionetkami globalistów? Szczepionkowy dogmat i cenzura, Oddali życie za pracę, Smacznego mRNA, Grafen detoksykacja, Sztuczna inteligencja głupia, jak but? Kłamstwo musi runąć! Trzymanie za mordę, System się przewraca, Ryzyko śmierci większe o 276 procent, Piętnastominutowe więzienia, Czipowanie ludzi już wkrótce! Zjedz świerszcza, Szczepionkowe skandale, Odporność zabijana na raty, Grafen zamiast wirusa? Twoja praca zniknie, 500 szczepionek w ciągu 8 lat!, Czy to na pewno wirus? Kredyt społeczny wchodzi tylnymi drzwiami, Jak walczyć z WHO? Zabijanie odporności potwierdzone, A co na to Kościół? Udarów więcej o ponad 100 tysięcy procent! Pfizer obnażony, Krew zaszczepionych niebezpieczna? 14.650 rodzajów powikłań! Zaszczepione dzieci umierają 137 razy częściej, Koniec teorii spiskowych? Umiera o 691 procent więcej dzieci, O 10.660 procent więcej nowotworów, Jak kłamcy bronią morderczych szczepionek, Psychopaci wytworzyli HIV-1, Cała prawda o COVID-19, Co wzięli zamiast szczepionki? WHO w mętnej wodzie, Teoria spiskowa do korekty, Sprawdź szkodliwość swojej szczepionki, Niemal o 300% więcej diagnoz nowotworów, Szczepionki czy trutka na szczury? Co pływa we krwi zaszczepionych, Masowe zgony sportowców, Eliksir śmierci, Ofiary covidowych szczepień przemówiły, Norymberga 2.0 coraz bliżej, Działa tylko trzecia dawka! Magnetyczne szczepionki i depopulacja, Maseczki groźne dla życia, Śmierci, których nie było