
Cztery dni temu weszło w życie nowe rozporządzenie Komisji Europejskiej, podpisane (jakże by inaczej), przez Urszulę von Jungingen, czy jakoś tam podobnie. W każdym razie, smakosze wszystkich państw eurolandu łączcie się!
W 2021 roku usłyszeliśmy, że należy się cieszyć, ponieważ larwy mącznika młynarka zostały uznane przez Radę Mumii Europejskiej za „nową żywność” (novel food). To nie żadna nowela o żywności, choć w pewnym sensie ciąg dalszy „telenoweli”, która rozpoczęła się wiele lat temu. Termin ten, jak to w euro-kołchozowej nowomowie, musi się czymś wyróżniać i coś przykrywać. Jak możemy przeczytać na stronie portalu BUSINESS INSIDER, w tym wypadku odnosi się do produktów, które nie były stosowane na szeroką skalę w UE w celach konsumpcyjnych przez ludzi przed dniem 15 maja 1997 r. Może to być np. żywność nowoopracowana lub „innowacyjna” bądź też wyprodukowana z zastosowaniem nowych technologii i procesów produkcji. […] Wyniki badań wykazały, że larwy są bogatym źródłem białka, tłuszczu i błonnika, czyli mogą służyć za „zrównoważone źródło pożywienia o niskiej emisji dwutlenku węgla”.
O, to, to właśnie! Emisja gazu życia, zabronionego i wyklętego przez kretynów, bądź oszustów (jedno nie wyklucza zresztą drugiego), zwanych dla zmylenia przeciwnika „ekspertami”. A więc emisja CO2 ma być niska i koniec! O tym będzie zresztą nieco więcej w dalszej części tekstu, ponieważ globalistyczny walec, wbrew pozorom, się wcale nie zatrzymuje…
Tymczasem wróćmy do naszego „ulubionego” mącznika 🤮. Zaiste, wielka to innowacyjność, bo ten chrząszcz z rodziny czarnuchowatych (jakaś mowa nienawiści, chyba), to pierwszy owad we wspomnianym wyżej katalogu novel food. Występuje w naturze zwykle w produktach żywnościowych – np. w niehigienicznie utrzymywanych magazynach zboża i mąki. Brawo! Nie trzeba hodować, samo się wylęgnie. 😉 Nie, nie! Nic z tych rzeczy. Tutaj nie można się zdać na przypadki, skoro cała dieta ma być „zrównoważona”, podobnie jak „zrównoważony rozbój”, znaczy rozwój, czy jakoś tak.
No, dobrze, ale skoro decyzji Rady UEpochodzi z maja 2021, kiedy to zapowiadano, że na sklepowych półkach pojawić się mogą suszone larwy mącznika w całości lub sproszkowane jako składnik makaronu, ciastek czy „kotletów”, to o co chodzi z tą decyzją Komisji Europejskiej? Otóż, decyzja UE oznaczała, że określone produkty mogą zawierać składnik pochodzący z tego, konkretnego skorupiaka. Natomiast Komisja Europejska, jako „strażnik prawa”, ma zadbać o to, żeby przepisy były „prawidłowo i terminowo wdrażane przez poszczególne państwa. A tutaj już żartów nie ma, ponieważ „rozporządzenie wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich państwach członkowskich”. Nikt się zatem od nowego proszku uwolnić nie może. Podobnie zresztą, jak nie mógł się uwolnić od „super skutecznych i bezpiecznych” preparatów wstrzykiwanych w ramię, o co zadbała, o ile mnie pamięć nie myli, ta sama „sprytna Urszula”, znana w Polsce jako reiseführerin.
Tym nie mniej bardzo interesujące są szczegóły, choć tych najistotniejszych, rzecz jasna, nie poznamy. Wiemy to, co podaje nawet Wikipedia:
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności w opinii z 28 marca 2023 stwierdził, że proszek jest bezpieczny. Taka nowa żywność ma zawierać oznaczenie o wyprodukowaniu witaminy D3 za pomocą promieniowania. Urząd stwierdził również, że przedstawiciele typu Arthropoda, do którego należy Tenebrio molitor, zawierają szereg potencjalnie alergennych białek, dlatego spożycie tego proszku może wywołać reakcje alergiczne u osób uczulonych na skorupiaki i roztocza kurzu domowego.

Podkreśliłem ostatnie zdanie, bo kiedy chodzi o kasę oraz o ideologię, wszelkie przeciwskazania tracą na znaczeniu. Rzecz jasna, nie będę się upierał, że należy zakazać jedzenia czegokolwiek, komukolwiek, bo przecież ludzie powinni kierować się własnym rozumem. Czy to robią, to zupełnie inna sprawa. Fakt, że na niektóre pestkowce uczulonych jest wiele osób nie sprawia, że należy zabronić spożywania orzechów. Jednak biorąc pod uwagę, że mączniki były dotąd hodowane głównie na potrzeby terrarystyki (nie mylić z „terrorystyką”, zwłaszcza ekologiczno-globalistyczną), przeciwwskazania należy eksponować, a nie ukrywać. Jakoś w dyskursie publicznym wybrzmiewają słabo, mimo zapewnień, że na opakowaniach produktów będzie umieszczany stosowny napis. Kto ma zdrowe oczy, pewnie przeczyta. A jeśli nie? No, cóż… Gekony jedzą i nie narzekają. W końcu taki sympatyczny chrząszcz brzmi… w brudnym magazynie. Zmierzajmy jednak do brzegu.
Kto i ile zapłacił?!
Nie bądźmy naiwni. Lobbyści nie po to oblegają parlament UE, żeby nic z tego nie mieć. W Brukseli raczej tanio nie jest, a żyć trzeba… No, ale jeśli uda się załatwić TAKI kontrakt, można sobie kupić dobrego szampana, a może nawet coś droższego. Jaki zapis znalazł się w dokumentach KE?
Tylko jedna konkretna firma (francuski Nutri’Earth) będzie mogła wprowadzać sproszkowane larwy na rynek do 2030 r.
No, no… Kupili sobie 5 lat spokoju, zapewne z możliwością przedłużenia, jeśli będą „grzeczni”. To musiało kosztować, ale czego się nie robi dla „naszego dobra”? Pisałem kilkakrotnie o tym, jak bardzo Unia wraz z mocodawcami, pragną naszego dobra, a nawet wszystkich naszych dóbr!
„Nie będziesz miał niczego i będziesz szczęśliwy”.
To globalistyczne hasło być może trzeba będzie poddać lekkiemu liftingowi, bo przecież fakt, że ktoś nie ma niczego, nie da mu automatycznie szczęścia. Podobnie, jak nie dają szczęścia pieniądze, a dopiero zakupy. 😉 Tutaj do krainy szczęśliwości doprowadzi Cię praca! Rzecz jasna, praca dla globalistów! Tylko jakiś wyjątkowo niedouczony matoł nie rozumie, że „praca czyni wolnym”. Kto i gdzie to napisał? No, właśnie…
Pora się doszkolić!
I tym sposobem doszliśmy do drugiej strony tego samego medalu. Dwa dni temu otrzymałem mail z ciekawą propozycją, którą pozwalam sobie zacytować. A nuż, ktoś się skusi?

Rozumiesz o co chodzi? Napiszę to dużymi literami: FIRMY MUSZĄ PRECYZYJNIE MIERZYĆ SWÓJ ŚLAD WĘGLOWY, uwzględniając nowe wymogi dotyczące raportowania kwestii zrównoważonego rozwoju.
Globalistyczny bełkot? W rzeczy samej! Jednak mamy rok 2025 i walec się nie tylko nie zatrzymał, ale nawet nie zwolnił na moment. Nic, że jakieś tam wybory w USA i „zwycięstwo, które miało dać nadzieję”. Pewnie dało, tyle że Amerykanom. Sam byłem ciekaw, czy jakoś się to przełoży na nasz bantustan, ale póki co, czarno widzę… O śladzie węglowym i pomiarach pisałem więcej w tekście „Kredyt społeczny wchodzi tylnymi drzwiami”. To było w listopadzie 2022, a więc blisko 2,5 roku wstecz. Wtedy delikatnie namawiano użytkowników smartfonów do zainstalowania aplikacji, „bo to takie fajne” i „będziesz mógł się przyczynić do ochrony planety”, „sprawdzisz ile zła zaoszczędziłeś Ziemi, kupując łachy w ciucholandzie, zamiast w sklepie”, itd. Zapewne grupa inteligentnych inaczej, sobie natychmiast appkę pobrała. W końcu należy wspierać „pożyteczne inicjatywy”. Podobnie, jak Jurka Owsiaka. A niech tylko ktoś się odważy zgłosić zdanie odrębne! Zaraz oskarżą go o mowę nienawiści, nazizm, antysejsmityzm i wszelkie inne zbrodnie.
Spytasz, dla kogo jest to szkolenie oferowane przez „Platformę wiedzy”? Już słowo „platforma” kojarzy mi się niekoniecznie przyjemnie, a z wiedzą akurat najmniej ze wszystkich możliwych wariantów.

Cóż to takiego to CSRD? AI odpowiada tak:
Wymogi dyrektywy CSRD (Corporate Sustainability Reporting Directive – Dyrektywy w sprawie raportowania zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstw) obejmują:
- Obowiązek regularnego ujawniania informacji o wpływie przedsiębiorstw na klimat, środowisko i społeczeństwo w całym łańcuchu wartości.
- Raportowanie działań zgodnie z Europejskimi Standardami Raportowania Zrównoważonego Rozwoju (ESRS).
- Wprowadzenie wymogu raportowania dla spółek, które przekroczyły określony próg finansowy, definiowany jako duże przedsiębiorstwa.
Te wymogi mają na celu zwiększenie odpowiedzialności przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju.
A więc dyrektywy zostały wdrożone, co widać w pojawiających się, od kilku lat coraz śmielej, bełkotliwych tekstach korporacyjnych stron internetowych. Nowomowa Agendy 2030 jest chyba, choćby w zarysie, znana już nawet kompletnym laikom i ludziom stroniącym od polityki. Faktem jest, że kompletny brak zainteresowania polityką nie sprawi, że ona nie zainteresuje się Tobą.
Będzie wyłącznie gorzej!?
Oj, ty to zawsze umiesz pocieszyć! – żachnie się urodzony optymista. Jednak to nie jest żaden „dyżurny pesymizm”, ale prosta analiza rzeczywistości, która już nawet nie skrzeczy, bo straciła głos. W punkcie trzecim cytowanego wyżej fragmentu reklamy szkolenia, czytamy:
Presja rynkowa – wymagania kontrahentów i banków dotyczące raportowania ESG oraz znaczenie śladu węglowego w raportach zrównoważonego rozwoju
Tak, niestety, wygląda perspektywa kolejnych lat. Banki, które należą do coraz węższego sektora firm przynoszących zyski, będą wdrażały te idiotyzmy, zachowując się jak lemingi. Być może ich zarządy oraz pracownicy nie mają świadomości, że czas tradycyjnej bankowości powoli dobiega końca. Kiedy system się domknie, po wprowadzeniu cyfrowego pieniądza CBDC, banki w obecnej formie, w większości przestaną być potrzebne. Zwłaszcza jeśli gotówka zostanie w znacznej części zredukowana. Wierzę, że do jej całkowitej likwidacji jeszcze dość długo nie dojdzie. Mimo wszystko, kontrolę nad pieniądzem i obywatelami przejmą banki centralne poszczególnych państw, a sektor znacznie się skurczy. To nie nasz problem. Niektórzy zapewne się ucieszą, że nawet w takiej dystopii, która nas ogarnia, jakiś element sprawiedliwości dziejowej jednak zaistnieje. W końcu za bankami nie przepada nikt. Z ich pracownikami włącznie, a może i zwłaszcza. 😉
Iskierka nadziei
Niektórzy komentatorzy obecnego stanu świata, skłaniają się ku tezie, że globaliści jednak się zatrzymali i nie uda im się już spełnić zakładanych planów. Spóźnili się i wdrożenie wcześniejszych założeń przestało być aktualne. Oczywiście, to byłaby bardzo dobra wiadomość. Obawiam się, że myślenie życzeniowe nie znajduje oparcia w faktach. Naturalnie, żaden normalny człowiek nie chciałby przecież rezygnować z podstawowych wolności, możliwości podróżowania, zarabiania sensownych pieniędzy i podnoszenia, a przynajmniej utrzymania swojej stopy życiowej. Stopy, która podnosiła się do kopnięcia dosyć długo… Być może faktycznie dojdzie do zmiany koncepcji zarządzania planetą i nie powstanie rząd światowy, jedna religia i nie zamkną wszystkich w 15 minutowych gettach. Kiedy jednak przyglądam się w jakim kierunku dryfuje Europa, nie widzę szans na jakieś trwałe zarażenie optymizmem większości ludzi, z którymi rozmawiam. Bez względu na to, czy czują się Europejczykami, czy są związani wyłącznie ze swoją ojczyzną, albo tylko z lokalną społecznością, nie mają zwykle dalekosiężnych planów i nie widać w nich radości, która kilka lat temu wydawała się czymś normalnym. Rzecz jasna, dla chrześcijanina perspektywa wygląda trochę inaczej. Wiadomo, że ani przeszłość, ani przyszłość nie należy do nas i możemy radować się tylko tym, co jest dziś, dziękując Stwórcy za każdy dzień.
To nie oznacza, że istnieje jakaś pochwała pasywności, czy nihilizmu. Zawsze można próbować coś poprawić, a niektóre rzeczy po prostu zmienić. Między innymi właśnie dlatego nie zamierzam brać udziału w cytowanym wyżej szkoleniu. Nie tylko z powodu ceny. 😉
Trzeba pielęgnować w sobie te iskierki nadziei, które w nieco bardziej sprzyjających okolicznościach mogą wzniecić płomień. Zwłaszcza, jeśli będzie nas więcej. Naprawdę nie musimy pomagać bankom w realizowaniu ohydnej, antyludzkiej, misji. Niech sobie mierzą własny ślad węglowy, a kiedy zaproponują to Tobie, możesz kazać im się wypchać trocinami. Zrezygnowałem z aplikacji, której używałem zawodowo, kiedy firma zaczęła mi w każdym mailu przysyłać „radosną” informację o ograniczeniu CO2 w konkretnej ilości, poprzez jakieś określone działania. Kolokwialnie pisząc, niech się walą na ryj ze swoimi „sukcesami ekologicznymi”.
Najczęściej „głosowanie portfelem” przywraca właściwe proporcje i wymusza zmiany ideologicznych decyzji. To pisząc, mam też nadzieję, że ciężki los stanie się udziałem Lidla, jeżeli nie opamięta się w swoich dążeniach do zaśmiecenia polskiego skarbu narodowego, jakim jest Gietrzwałd. Katolicy mogą mieć, o ile zechcą, poważny wpływ na przychody niemieckiego molocha. Firmy, która dla Niemców ma znacznie lepsze ceny, niż dla Polaków.
Pytanie brzmi, czy wierzymy, że drobne, konsekwentne działania, naprawdę mają sens?
—
Przy okazji, jeśli uważasz, że w jakiś sposób mieszczą się w tym również moje starania, możesz wesprzeć ten blog, na przykład kupując książkę „SPLOT”. Będzie to inwestycja, której raczej nie pożałujesz. Zachęcam do podjęcia takiego „ryzyka”. Ewentualnie możesz postawić mi kawę.

Jeśli jakiś tekst przypadnie Ci do gustu i zdecydujesz się napisać krótką recenzję na stronie, pod zakupioną pozycją, wymyślę jeszcze jakiś dodatkowy gratis. Nieustająco dziękuję osobom, które zdecydowały się wspierać blog cyklicznie.
Można też wybrać formę stałego zlecenia, albo wpłaty jednorazowej na podane niżej konto:
44 1140 2017 0000 4502 0148 3714 czy za pośrednictwem Revoluta. Pozostałe opcje znajdują się w stopce. Oczywiście, wciąż zachęcam do wsparcia projektu wydania książki „Ostatni oddech”.
Polecam też felietony: Skandaliczne kłamstwo, Cierpliwość Brauna, Czas otrzeźwienia, Cenzura ignorantów, Sejmowa dintojra, Wszyscy będą siedzieć! Braun do Watykanu, Oklaski dla Brauna, Wielbłąd Kaczyńskiego, Przedwyborcza histeria pacynek, Podżeganie do pokoju, Elektryczne szaleństwo, Kaganiec oświaty, Antidotum na wirusy, Tydzień z hukiem, Ruskoonucyzm patriotyczny, Raszyńska masakra i czerwony diabeł, Obłędna miłość, Igrzyska śmierci w cieniu Pekinu, Klątwa Kurskiego i australijski skandal, Pudrowanie trupa i gry szpitalne, Strzały na granicy! Grobbing 2.0 i Halloween, Zjedz szczepionkę, Gladiator i dziewczyny, Turniej US Open Closed, Wymyk do podporu, Szczepionkowa propaganda nie działa! Szczepionkowe wakacje z QR kodem, Szczepionkowa schizofrenia, Największy przekręt i co dalej? Zabijamy ludzi, Złoty strzał dla seniora, To już nie teorie spiskowe! Uratowani przez Covid?
i artykuły: Dokładne wytyczne mordowania ludzi, Dowody ludobójstwa złożone w sądzie, Cenzura pozostanie bezkarna? Mitologia polio trwa, Uważajcie w Sylwestra! Mają nas za idiotów, PAN w służbie WHO, Hodowla mózgów i inne teorie, Tylko bez teorii spiskowych! Krzywdzenie dzieci, Byli w tym skuteczni, Terapia Daremna w natarciu, Ile lat więzienia? Sztuczny Inteligent, Zainfekowany mózg, I tylko dzieci żal, Zbrodnie medyczne trwają od lat! Szczepionki gorsze od choroby, Sanitarna bandyterka powraca, Strzelanie w stopę, Bezwarunkowy dochód podstawowy coraz bliżej! Oszuści, mordercy i EVC, Zapnijcie pasy! Etyka znika, Polimeryzacja ludzkości, Broń biologiczna w Polsce? Gumowe skrzepy we krwi, System zaczął przeciekać, Grypa szaleje? Powyborcza czkawka, Woda z mózgu, Prawdziwy MATRIX, To już jest koniec! Turborak i ratunek po szprycy, DNA zmienione szczepionkami, Nowotworów o 14000 procent więcej, Dzieci umierają coraz szybciej, Nikt nie umknie! Pałowanie z uśmiechem, Postępactwo naciska, Twój awatar przetrwa, Czas przebudzenia, Każdy ma wybór, W cieniu wojny, Chcą naszego dobra, Bandyckie metody, Świecenie oczami, Biorą się za niemowlaki, Rok kłamstw, Więzienie za prawdę o eliksirze, Covidowe srebrniki i WHO, Grillowanie lekarzy, Ponad 38 mln ofiar szczepień, Wielu rannych i będzie gorzej, Bandyci i mordercy się nie zatrzymują, Kontrakt z Pfizerem ujawniony! Pętla się zaciska, Kolejna pandemia lada moment, Czy Twoja komórka okaże się zabójcą? Już nic nie będzie tak samo, Potworna Sztuczna Inteligencja, Będą zabijać, czy tylko straszą? Właśnie to chcą ukryć! Gwałty i tortury, Pedofile z WHO, Tragedia kanadyjskich dzieci, Sztuczne mięso w Polsce?! O ponad 6300 procent więcej zgonów dzieci, WHO poza prawem, Kanibalizm u bram, Bawią się nami znakomicie, Zamordyści odbiorą nam mienie, Sportowcy marionetkami globalistów? Szczepionkowy dogmat i cenzura, Oddali życie za pracę, Smacznego mRNA, Grafen detoksykacja, Sztuczna inteligencja głupia, jak but? Kłamstwo musi runąć! Trzymanie za mordę, System się przewraca, Ryzyko śmierci większe o 276 procent, Piętnastominutowe więzienia, Czipowanie ludzi już wkrótce! Zjedz świerszcza, Szczepionkowe skandale, Odporność zabijana na raty, Grafen zamiast wirusa? Twoja praca zniknie, 500 szczepionek w ciągu 8 lat!, Czy to na pewno wirus? Kredyt społeczny wchodzi tylnymi drzwiami, Jak walczyć z WHO? Zabijanie odporności potwierdzone, A co na to Kościół? Udarów więcej o ponad 100 tysięcy procent! Pfizer obnażony, Krew zaszczepionych niebezpieczna? 14.650 rodzajów powikłań! Zaszczepione dzieci umierają 137 razy częściej, Koniec teorii spiskowych? Umiera o 691 procent więcej dzieci, O 10.660 procent więcej nowotworów, Jak kłamcy bronią morderczych szczepionek, Psychopaci wytworzyli HIV-1, Cała prawda o COVID-19, Co wzięli zamiast szczepionki? WHO w mętnej wodzie, Teoria spiskowa do korekty, Sprawdź szkodliwość swojej szczepionki, Niemal o 300% więcej diagnoz nowotworów, Szczepionki czy trutka na szczury? Co pływa we krwi zaszczepionych, Masowe zgony sportowców, Eliksir śmierci, Ofiary covidowych szczepień przemówiły, Norymberga 2.0 coraz bliżej, Działa tylko trzecia dawka! Magnetyczne szczepionki i depopulacja, Maseczki groźne dla życia, Śmierci, których nie było