
Dziś muszę wrócić do tematu, który w Polsce jest przemilczany, a takich informacji, jak choćby ta z Tarnowa, przebija się do mediów niewiele. Czemu? Dobre pytanie! Spróbujmy sobie na nie odpowiedzieć.
Co się stało tym razem? W zasadzie to samo. Opresja polskich dzieci trwa nadal i to mimo ewidentnych dowodów na szkodliwość preparatów wstrzykiwanych w małe ramionka. Szczególnie w przypadku niemowlaków jest to sytuacja, która woła o pomstę do Nieba. Pisałem o szczepieniach niedawno. W listopadowym, dość obszernym, tekście „AI cierpi na autyzm” pokazałem szereg dowodów i linków do badań, czy procesów sądowych potwierdzających BEZSPORNIE ewidentny związek tego procederu z autyzmem.
Nie tylko o autyzm jednak tutaj chodzi, ale o wiele powikłań, które nawet jeśli nie wystąpią bezpośrednio po zaszczepieniu, mogą okazać się tykającą bombą. Wszak film „Czy szczepionki czynią nas zdrowszymi?”, oparty na kilku przekrojowych badaniach porównawczych na przestrzeni lat, pokazał gigantyczny problem! Nie można mieć złudzeń, że JAKIKOLWIEK kontakt dziecka z tymi „cudownymi eliksirami” jest bezpieczny.
Mafia to pikuś!
Tymczasem korupcyjny układ stworzony przy udziale Big Pharmy ma się znakomicie. Zwracałem uwagę na to, jak wielka kasa płynie już tylko z samych preparatów szczepionkowych dla najmłodszych. Tutaj nie ma żadnego przypadku. To są działania stricte „biznesowe”, oczywiście cudzysłów jest jak najbardziej na miejscu, ponieważ trudno mówić o uczciwym prowadzeniu działalności gospodarczej. Mafia też zajmuje się przede wszystkim „biznesem”, a ludzie są mordowani niejako „przy okazji”. To po prostu skutek uboczny. Można by rzec, taki „NOM”, czyli „niepożądany odczyn mafijny” w odróżnieniu od NOP, czyli niepożądanego odczynu poszczepiennego. Tyle że tam się morduje tych, którzy złamali omertę, czyli zmowę milczenia, ewentualnie niepokornych, którzy za bardzo „wywijają” i nie trafiają do nich rzeczowe argumenty. Tym nie mniej, jak w cytowanym już wcześniej branżowym dowcipie, są tylko dwie podstawowe różnice pomiędzy przemysłem farmaceutycznym a mafią. Po pierwsze mafia ma niższy budżet, a po drugie jest zdecydowanie bardziej empatyczna.
Ponury żart? Być może, ale to są fakty, którym zaprzeczyć nie sposób. Wszak ofiarami mafii padają najczęściej osoby nieprzypadkowe, a dzieci prawie wcale. Big Pharma ostrze swoich produktów wycelowała w znacznie szersze grupy ludzi, a obecnie, i to w coraz szerszym zakresie, w niemal całą populację. A porównywanie jej budżetu z jakąkolwiek mafią byłoby już całkowicie nieuprzejme… Tego porównać nie sposób, bo działalność przestępcza choćby największych mafiosów w historii, mimo wszystko, nie będzie przekraczała budżetu jakiegoś, choćby i sporego państwa. Big Pharma, która stanowią ponadpaństwowe korporacje, ograniczeń w zasadzie nie ma. Skorumpowane organizacje, jak WHO, FDA, czy organy regulacyjne w poszczególnych krajach, od dawna są pod kontrolą.
Może komuś wydać się nieprawdopodobne, że tak to działa, ale wystarczy prześledzić choćby głosowania w parlamencie polskim, żeby zrozumieć, że do stawania im na drodze chętnych prawie nie ma. Który z parlamentarzystów, nawet jeśli nie został jeszcze lobbystą, zechce „kopać się z koniem” i kwestionować zasadność decyzji szefów swojej partii? Być może w jakiejś bardzo istotnej dla jego lokalnych wyborców kwestii, czasem zrobi jakiś wyłom, obawiając się utraty mandatu w przyszłości, ale generalnie wie, że to nie oni zdecydują o jego miejscu na listach wyborczych w kolejnym rozdaniu.
To dlatego właśnie w kwestiach leków, a już zwłaszcza szczepionek, banda czworga będzie głosowała w zasadzie tak samo. Kto sądzi, że większość w ogóle zapoznała się z konkretnym projektem ustawy, jest niepoprawnym optymistą.
Afery to nasza specjalność?
Może ktoś coś tam przeczytał, ale czym innym jest „rzucić okiem”, a zupełnie czym innym wykazać się głębokim zrozumieniem treści, a tylko wówczas można uniknąć takich wpadek, jak słynne niegdyś „lub czasopisma”. Przypomnę, że to dwa słowa, które stały się kluczem do tzw. afery Rywina (2002–2004). Chodziło o bezprawną manipulację treścią projektu ustawy o radiofonii i telewizji. Z rządowego projektu, który miał trafić do Sejmu, w tajemniczych okolicznościach usunięto te dwa słowa. Ich brak zmieniał sens przepisów antykoncentracyjnych: zakaz posiadania telewizji nadal obejmował wydawców dzienników (jak Agora), ale przestawał obejmować wydawców czasopism (konkurencję Agory).
Gdyby ktoś zechciał się przyjrzeć bliżej, zapewne wykryłby bez najmniejszego trudu znacznie większe afery, nie skutkujące wprawdzie przejęciem przez jakąś zorganizowaną grupę kontroli nad mediami, ale czymś znacznie gorszym. Przykład? Proszę bardzo!
Czy ktokolwiek, nie licząc rzecz jasna projektu Norymberga 2.0 z inicjatywy Grzegorza Brauna, pochylił się nad sprawą wprowadzenia na polski rynek „cudownych eliksirów” firmy Pfizer w grudniu 2020 roku? Jak to się stało, że NIKT nie chciał zbadać tych preparatów zanim dopuszczono je do dystrybucji? Ba! Żeby tylko dopuszczono, ale przecież rząd i polskie instytucje, stały się AKWIZYTORAMI prywatnej firmy! A media? Oczywiście, wzięły swój kawałek tortu. To nie był koniec. Oni wszyscy razem i w porozumieniu robili ludziom wodę z mózgu, utrzymując że to nie jest eksperyment medyczny, podczas gdy spełniał literalnie, zgodnie z polskim prawem, wszystkie znamiona definicji takiego działania.
To był dopiero początek przekrętów, bo wszyscy pamiętają (choć zapewne niektórzy by nie chcieli sobie przypominać), jak to tłumaczono nam, że „eliksir” jest tak wrażliwy na temperaturę, że musi być przechowywany w specjalnych lodówkach. Tymczasem po niespełna miesiącu okazało się, że już można go trzymać w zwykłej, poczciwej lodówce i to bez żadnego zamrażalnika i będzie OK. Co się zmieniło w składzie preparatów? Czy ktoś je wówczas przebadał w Polsce, choćby sprawdzając wyrywkowo którąś z partii? NIE? To przecież kryminał!
GIS wydaje co chwila komunikaty, że oto w takiej to a takiej partii produktu spożywczego, czy leku, znaleziono jakieś zagrożenie, w związku z tym jest wycofywana. Czemu tak się dzieje? Ponieważ wymogiem sanitarnym jest wykonywanie takich badań, które mogą zapobiec nie tylko zwykłej niestrawności, ale też prawdziwym tragediom. Okazuje się, że jednak istniały wśród medykamentów „święte krowy” żadnej weryfikacji niepodlegające.
To był zresztą jeden z elementów kontroli poselskiej Grzegorza Brauna i dr Katarzyny Ratkowskiej w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego, którą można obejrzeć tutaj. Pisałem o tym, ale też wspomniałem o praktykach Europejskiej Agencji Leków (EMA) w tekście Koniec teorii spiskowych.
Gdyby państwo działało normalnie, można by było wykryć nie tylko pestycydy w mące, jak to się stało ostatnio, ale też np. grafen w szczepionkach, który znalazło 26 niezależnych laboratoriów na świecie w czasie covidowego szaleństwa. Oczywiście, w Polsce na wszelki wypadek preparatów nie badano. Jak stwierdził szef Instytutu w trakcie wspomnianej wyżej kontroli poselskiej, „nie wolno nam ich badać”. Czemu? Ponieważ istnieje jakaś umowa, że wierzymy „na słowo”, a ściślej, jeśli istnieje dokument o przebadaniu preparatu przez inne laboratorium tej samej sieci, posiadające certyfikat EMA. Innymi słowy, narażamy naszych obywateli, ponieważ ufamy, że nikt wcześniej się nie pomylił! Takiego absurdu nawet Franz Kafka, czy George Orwell by nie wymyślili.
Niszczenie życia niewinnych
Wróćmy do przypadku z Tarnowa. Zacytuję obszerny fragment:
Chłopiec przyszedł na świat 7 września 2023 roku i po urodzeniu uzyskał 10 punktów w skali Apgara.
Przez pierwsze miesiąca rozwijał się prawidłowo i nigdy żaden z rodziców, czy lekarzy badający dziecko, nie widzieli jakichś nieprawidłowości w jego rozwoju. Pani Kinga i pan Paweł przekonują wręcz, że rozwijał się szybciej niż jego rówieśnicy.
– Gdy miał dziewięć miesięcy, to już chodził, wcześniej też zaczął wypowiadać pojedyncze słowa. Był dzieckiem, które potrafiło się bawić i cieszyć ze wszystkiego – podkreśla mama chłopca.
Wszystko miało się zmienić po 18 marca 2025 roku. Tego dnia Filipek miał umówioną wizytę w Miejskiej Przychodni Lekarskiej nr III w Tarnowie na podanie trzeciej dawki szczepionki przeciwko pneumokokom.
– Filip miał wtedy katar, ale stwierdziłam, że wcześniej miał już kilka razy przekładane to szczepienie, to nie chciałam mieć jakichś konsekwencji za to, że się nie pojawię z dzieckiem – wspomina pani Kinga.
Tarnowianka podkreśla, że będąc już w przychodni, została poproszona najpierw przez pielęgniarkę, która zmierzyła m.in. wzrost i zważyła Filipka. Dała też pani Kindze druk do podpisu.
– Przyznaję, że nawet nie przeczytałam co tam jest tylko podpisałam – opowiada mama chłopca.
I tutaj się zatrzymam, ponieważ to, co mówi pani Kinga jest zapewne charakterystyczne dla większości rodziców. NIE CZYTAJĄ, ale podpisują. Niektórych dziwi, że Polacy często (co wynika z badań) nie czytają umów kredytowych i też składają swój podpis, „bo przecież bank i tak niczego nie zmieni”. To już nie jest nieostrożność, lecz głupota, tyle że dotycząca finansów. Wydaje się, że zdrowie dziecka powinno być ważniejsze, ale prawda jest taka, że służba zdrowia wciąż cieszy się prawdopodobnie większym zaufaniem społecznym, niż instytucje finansowe. Nie wiadomo czemu, bo o ile bank może wyrządzić nam krzywdę, zazwyczaj nie jest to sytuacja nieodwracalna… Niestety, w przypadku lekkomyślnych decyzji dotyczących zdrowia, jest inaczej.
Trudno winić panią Kingę, która pewnie zupełnie nie liczyła się z ryzykiem. Z drugiej strony, skoro zachowanie lekarki budziło pewne zastrzeżenia, wskazana była być może nieco większa ostrożność. Opryskliwość lekarzy tłumaczymy sobie często na różne sposoby. A to, że ktoś ma zły dzień, jest przepracowany, może otrzymał właśnie jakąś niemiłą informację itd. Profesjonalizm wymaga jednak oddzielenia spraw prywatnych, czy jakichkolwiek frustracji od wykonywanych czynności zawodowych, a już wyładowywanie złych emocji na pacjentach powinno prowadzić do natychmiastowej reakcji przełożonych. Tyle że sami zainteresowani wzruszają ramionami i akceptują zwykłe chamstwo i brak empatii. Co się stało dalej?
– Na początku odebrało mi mowę w gardle, bo pierwszy raz się spotkałam z sytuacją, gdzie lekarz zamiast być miłym i życzliwym i się w spokoju zapytać o wszystko i zamknąć drzwi to zachowuje się bardzo niemiło. Po chwili powiedziałam w końcu, że ja nie wiem, czy Filip się nadaje do szczepienia, bo ma katar, a u niego wszystko od kataru się zaczyna. Nadmieniłam jej też, że nie jest alergikiem. Lekarka zbadała go i powiedziała, że przypisze mu Zyrtec. A następnie dopuściła do szczepienia – zaznacza mama Filipka.
Filip jeszcze tego samego dnia stał się bardzo senny, bez energii. W nocy zaczęły się pojawiać bezdechy, aż w końcu dostał wysokiej gorączki i konieczna była wizyta w Szpitalu im. E. Szczeklika na tzw. „całodobówce”.
W kolejnych dniach obawy rodziców zaczęło budzić niecodzienne zachowania ich synka. Dostawał ataków paniki, pojawił się także regres mowy.
– Nagle przestał mówić i rozpoznawać ludzi – podkreśla pan Paweł.
Dalej było, można by napisać, „jak zwykle”. Czyli rozmowy „dziada z obrazem”. Rodzice swoje, lekarze swoje. Sugestia, że stan dziecka zmienił się po „eliksirze” była bagatelizowana. Eufemizm, bo przecież ewidentnie próbowali rodziców zbywać komunałami w stylu „dziecko przechodzi bunt”, albo „zachowanie jest skutkiem ząbkowania”. Innymi słowy, obserwacja rodziców, że ich synek staje się powoli, a w zasadzie coraz szybciej, roślinką, nie miałaby dalszego ciągu, gdyby nie jedna przytomna lekarka, która skierowała dziecko do neurologa.
W taki oto sposób „już” w sierpniu, a więc po 4 miesiącach rodzice usłyszeli wstępną diagnozę, czyli konieczność dalszych badań w kierunku autyzmu. Kolejny cytat:
Rodzice Filipka mają żal do niektórych lekarzy Miejskiej Przychodni nr III, za to, że wcześniej lekceważyli zgłaszane im niepokoje związane z rozwojem dziecka. Największe pretensje kierują jednak w stronę lekarki, która zaszczepiła dziecko, wiedząc, że może mieć infekcję.
– My nigdy nie byliśmy wcześniej jakimiś antyszczepionkowcami, ale w tej sytuacji trudno nie połączyć tego, co się dzieje z naszym z synkiem z podaniem tej szczepionki w marcu, gdy dziecko ewidentnie miało jakąś infekcję – rozkłada ręce Paweł Tylko.
Rodzice postanowili napisać do przychodni skargę na lekarkę, która zaszczepiła ich dziecko. We wrześniu zdecydowali się poinformować o sprawie tarnowską prokuraturę.
– Dochodzenie wszczęto 27 października w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia przez lekarza miejskiej przychodni lekarskiej w Tarnowie – przekazał Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Obecnie policja, która prowadzi czynności pod nadzorem prokuratury, przesłuchuje świadków i zbiera dowody w sprawie. Do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów.
I pewnie jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie, zanim się komukolwiek zarzuty postawi. Bo niby jak stawiać, skoro wytyczne międzynarodowe podkreślają, że tzw. „minor infections” (drobne infekcje) nie są przeciwwskazaniem do szczepień, w tym do szczepionki przeciw pneumokokom. Decyduje lekarz, ale nawet gdyby popełnił błąd, która izba lekarska się tym zajmie i jaki specjalista się zechce „podłożyć” i wydać opinię uderzającą w biznes sprzedawców szczepionek? Gdyby trzeba było pociągnąć do odpowiedzialności kogoś za ostrzeganie PRZED szczepieniami, choćby w najbardziej niewinny sposób, jak informacja o możliwym NOP, aaa to co innego! Wtedy urządzili by mu piekło, jak ponad 140 lekarzom, grillowanym nadal za to, że ostrzegali przed covidowymi „eliksirami” lub woleli leczyć, zamiast szczepić.
Niszczenie życia dzieciom i ich rodzinom, to już całkiem inna kwestia i chętnych, aby się nad nią pochylić w zasadzie nie ma. Rzecz jasna, wśród funkcjonariuszy i akwizytorów firm farmaceutycznych, zwanych dla zmylenia przeciwnika, lekarzami. Tych prawdziwie zatroskanych o dzieci, medyków jest jakby znacznie mniej. Ciekawe czemu?
Skreślony z listy
Kuriozalna okazała się reakcja Miejskiej Przychodni Lekarskiej nr III, która poinformowała rodziców, że placówka odstępuje od leczenia ich synka. „Jako powód wskazano: brak współpracy z lekarzami w procesie leczenia, podważanie kompetencji lekarzy poprzez negowanie diagnoz lub kwestionowani sposobu leczenia oraz brak zaufania do lekarzy.”
Brawo! I tak rodzice Filipka powinni się cieszyć, że nie podano ich sądu. Wszak placówka zaproponowała im przecież „fantastyczną obsługę”, a tutaj taka niewdzięczność? Skandal!
Dworuję sobie, bo przecież wysyłanie rodziców małego pacjenta „na drzewo”, kiedy stała się tragedia i przewlekanie procesu „skutecznego leczenia” zamiast szybkiej diagnostyki, to nie jest jakaś sytuacja oderwana od rzeczywistości. Chodzi zawsze o to samo! Rodzice mają być przekonani, że dziecku zaszkodziło wszystko, tylko nie szczepionka. Przychodnia nie ma sobie nic do zarzucenia.
Najpierw powinni sobie zarzucić coś na głowę , choćby ze zwykłego wstydu, ale gdzie tam! Przecież szczepionki to dobro, które „zbawiło ludzkość”, czyż nie? No, właśnie o to chodzi, że nie tylko nie zbawiło, ale prowadzi do coraz większej liczby tragedii. Na pewno liczonej już nie w dziesiątkach czy setkach tysięcy ofiar, którym zmarnowano albo odebrano życie.
Fałszywe tropy
Co zwraca w tej historii moją szczególną uwagę, to dwa fakty, które nieuważny, (a może raczej „nierozważny”) rodzic, który to czyta, mógł pominąć. Otóż, sugestia rodziców że podanie „eliksiru” zainfekowanemu malcowi mogło mieć decydujący wpływ na ewentualne skutki w postaci autyzmu, może nieco złagodzić przekaz. Szkoda, że rodzice pewnie w to rzeczywiście wierzą. Obserwujemy w mediach tę samą prawidłowość. Kiedy mleko się już rozlało, zasugerujmy czytelnikom, widzom, czy słuchaczom, że owszem, mógł się pojawić NOP, nawet zupełnie wyjątkowo „w spektrum autyzmu”, (choć dopiero od kilku tygodni wolno o tym mówić), ale to tylko nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Czytaj: „szczepionki są dobre, tylko lekarz się pomylił”. Gdyby nie infekcja, nic złego by się przecież stać nie mogło, prawda? To jest FAŁSZ! Podobne oraz gorsze w skutkach niepożądane odczyny poszczepienne występują także bez żadnych infekcji towarzyszących. Na przykład śmierć łóżeczkowa opisywana szeroko w literaturze medycznej, to także znane powikłanie po „eliksirze”, niekoniecznie akurat po trzeciej dawce szczepionki przeciwko pneumokokom, bo różnych innych zajzajerów ci u nas dostatek. Kolejny wariant stosowany przy opisywaniu NOP-ów, którym już zaprzeczyć się nie da w żaden sposób, to podejrzenia, że szczepionka była przeterminowana. Wszystko po to, żeby odwrócić uwagę od producenta „eliksiru”. On zawsze ma być, jak żona Cezara, poza wszelkim podejrzeniem…
Druga kwestia, to skoncentrowanie się na lekarce, która była niesympatyczna i do tego popełniła błąd. Oczywiście, jak wspomniałem wyżej, nie należy bagatelizować traktowania pacjentów w taki sposób, co w niektórych placówkach wciąż jest, niestety, normą. Tyle że, osoba podająca szczepionkę ma tu znaczenie dość marginalne. Tendencja jest taka, żeby szczepić prawie w każdej sytuacji, bo „drobne infekcje nie mają znaczenia”, „szczepienia są bardzo ważne i nie należy opuszczać żadnej dawki” itd. Takie i podobne, szkodliwe brednie usłyszały już miliony rodziców na świecie. Wszystko po to, żeby biznes się kręcił. Rodzice, którzy się raz wycofali, mogą unikać podania dziecku preparatu, więc lepiej ich nakłonić do tego od razu. Skutki są często opłakane.
Pisałem o tym tyle razy, że już nie chcę się powtarzać. Polecam książkę „Żółwie aż do końca”, w której zainteresowani rodzice znajdą całą historię poszczególnych preparatów i liczne przypadki, którym w Polsce wciąż się zaprzecza. W USA za bandytów wziął się R. Kennedy Jr., chociaż przyjacielska wizyta u prezydenta Donalda Trumpa, którą złożył uśmiechnięty „Kill Bill”, czyli William Gates, nie wróży jakiegoś przełomu. Nie wiemy jak bardzo obecny mieszkaniec Białego Domu jest „umoczony” w różne afery i co znajduje się na taśmach Epsteina. Inaczej pisząc, co takiego deep state ma na niego, że Trump chce, albo musi się jakoś układać…
Bezradność rodziców?
Znamienna jest końcowa wypowiedź ojca małego Filipa:
– Nam nawet nie wolno mówić, bo jak mówimy, to nas się tępi – powiedział szczerze. I to jest cała prawda o podejściu nie tylko medyków, ale też zindoktrynowanego społeczeństwa do osób, których dzieci dotknęła tragedia. Trzeba im jeszcze dowalić, bo przecież to „wstrętne antyszczepy”. Pewien profesor dodałby zapewne zwrot „siewcy śmierci”. Znamy to aż za dobrze z czasów jedynie słusznego wirusa.
Właśnie ta presja, którą nie każdy jest w stanie znieść, sprawia, że trzeźwa ocena sytuacji bywa nieosiągalna. A wiemy, że tak naprawdę, pośpiech jest wskazany głównie przy łapaniu niektórych insektów… Zgoda na wstrzyknięcie czegokolwiek sobie, czy własnemu dziecku, akurat tak szybkich reakcji nie wymaga. Warto się zastanowić kilka razy, a przede wszystkim poszukać informacji w niezależnych źródłach. Wiem, że łatwiej się pisze, czy mówi, kiedy to nas nie dotyczy. Groźba kar finansowych jest tutaj być może decydującym czynnikiem. Wciąż zbyt mało rodziców wie, że można sobie z tym poradzić i sposobów jest wiele. Wystarczy skontaktować się choćby ze Stowarzyszeniem STOP NOP, aby uzyskać cenne informacje. Bandyci będą nadal chcieli robić biznes, choćby i po trupach najmłodszych, co się przecież dzieje!
To jednak nie zmienia faktu, że Polacy MUSZĄ się zacząć w końcu bronić. Trzeba nagłaśniać podobne sprawy i zrobić wszystko, aby zostały wyjaśnione do spodu, a sprawcy tragedii, „sprocesowani” jak należy. Oczywiście, odszkodowania zapłaci pewnie polski podatnik i właśnie również dlatego trzeba doprowadzić do zmiany prawa, a to możliwe jest w jeden tylko sposób… I o tym być może napiszę za tydzień.
Na koniec mam stałą prośbę i propozycję. Jeśli wciąż uważasz, że moje pisanie ma jakiś sens, możesz rozważyć postawienie mi wirtualnej kawy, albo inną formę wsparcia, za co będę wdzięczny. W tym roku, wprawdzie nie doprowadzimy już do finalizacji projektu „Ostatni oddech” , co mnie smuci, ale pojawi się niespodzianka związana z projektem. Mam nadzieję zdążyć przed Świętami. Tymczasem książka „SPLOT”, której jedną z okładek widzisz poniżej, a drugą, podobną, można zobaczyć na stronie Rideró, jest od kilku miesięcy dostępna także w formie e-booka. Może warto w tym przedświątecznym okresie rozważyć poszerzenie listy prezentów o taką pozycję? Do kompletu za chwilę ma dołączyć moja powieść kryminalna „KLESZCZ”, która także znajduje się w Wydawnictwie. Opóźnienia, nie tylko ze względu na „Czarny Piątek”, są jednak dosyć duże, ale przecież na Świętach nie kończy się dobry czas dla Czytelników 😉.

Jeśli jakiś tekst z powyższego zbioru przypadnie Ci do gustu i zdecydujesz się napisać krótką recenzję na stronie, pod zakupioną pozycją, wymyślę jeszcze jakiś dodatkowy gratis. Nieustająco dziękuję osobom, które zdecydowały się wspierać blog cyklicznie. To wiele dla mnie znaczy.
Aby wybrać formę stałego zlecenia, albo wpłaty jednorazowej podaję niżej numer konta oraz link:
44 1140 2017 0000 4502 0148 3714 czy za pośrednictwem Revoluta. Pozostałe opcje znajdują się w stopce.
—
Polecam też moje felietony: Uchwała zamiast wolności badań, Nawet nie potrafili dosypać! Przestępca w fotelu? Wariant rumuński? Skandaliczne kłamstwo, Cierpliwość Brauna, Czas otrzeźwienia, Cenzura ignorantów, Sejmowa dintojra, Wszyscy będą siedzieć! Braun do Watykanu, Oklaski dla Brauna, Wielbłąd Kaczyńskiego, Przedwyborcza histeria pacynek, Podżeganie do pokoju, Elektryczne szaleństwo, Kaganiec oświaty, Antidotum na wirusy, Tydzień z hukiem, Ruskoonucyzm patriotyczny, Raszyńska masakra i czerwony diabeł, Obłędna miłość, Igrzyska śmierci w cieniu Pekinu, Klątwa Kurskiego i australijski skandal, Pudrowanie trupa i gry szpitalne, Strzały na granicy! Grobbing 2.0 i Halloween, Zjedz szczepionkę, Gladiator i dziewczyny, Turniej US Open Closed, Wymyk do podporu, Szczepionkowa propaganda nie działa! Szczepionkowe wakacje z QR kodem, Szczepionkowa schizofrenia, Największy przekręt i co dalej? Zabijamy ludzi, Złoty strzał dla seniora, To już nie teorie spiskowe! Uratowani przez Covid?
i artykuły: Obrzydliwy antysejsmityzm, Gangsterzy i filantropi, Obywatelstwo to nie bilet na koncert, AI cierpi na autyzm, Wojciech Szczęsny nie chciał, Imigranci od zaraz, Skumbrie w temacie, A świstak siedzi i… ,Czy wirusy naprawdę istnieją? Wojny nuklearnej nie będzie, Banderyzacja i jacht dla każdego, Higiena plus i różne dewastacje, Coraz więcej dowodów, Tego nie wolno przeoczyć! Dzieciofobia w natarciu, Chętniej dadzą Owsiakowi, To było słabe! Debatanci w uśmiechniętej stacji, Wyłączą wszystko! Bezkarność morderców, Czas zadumy, Istnieją skuteczne terapie, Co z tym rakiem? A nasi mordercy milczą, Czy Kennedy obroni nasze dzieci? Czy to lek na wszystko? Dokładne wytyczne mordowania ludzi, Dowody ludobójstwa złożone w sądzie, Cenzura pozostanie bezkarna? Mitologia polio trwa, Uważajcie w Sylwestra! Mają nas za idiotów, PAN w służbie WHO, Hodowla mózgów i inne teorie, Tylko bez teorii spiskowych! Krzywdzenie dzieci, Byli w tym skuteczni, Terapia Daremna w natarciu, Ile lat więzienia? Sztuczny Inteligent, Zainfekowany mózg, I tylko dzieci żal, Zbrodnie medyczne trwają od lat! Szczepionki gorsze od choroby, Sanitarna bandyterka powraca, Strzelanie w stopę, Bezwarunkowy dochód podstawowy coraz bliżej! Oszuści, mordercy i EVC, Zapnijcie pasy! Etyka znika, Polimeryzacja ludzkości, Broń biologiczna w Polsce? Gumowe skrzepy we krwi, System zaczął przeciekać, Grypa szaleje? Powyborcza czkawka, Woda z mózgu, Prawdziwy MATRIX, To już jest koniec! Turborak i ratunek po szprycy, DNA zmienione szczepionkami, Nowotworów o 14000 procent więcej, Dzieci umierają coraz szybciej, Nikt nie umknie! Pałowanie z uśmiechem, Postępactwo naciska, Twój awatar przetrwa, Czas przebudzenia, Każdy ma wybór, W cieniu wojny, Chcą naszego dobra, Bandyckie metody, Świecenie oczami, Biorą się za niemowlaki, Rok kłamstw, Więzienie za prawdę o eliksirze, Covidowe srebrniki i WHO, Grillowanie lekarzy, Ponad 38 mln ofiar szczepień, Wielu rannych i będzie gorzej, Bandyci i mordercy się nie zatrzymują, Kontrakt z Pfizerem ujawniony! Pętla się zaciska, Kolejna pandemia lada moment, Czy Twoja komórka okaże się zabójcą? Już nic nie będzie tak samo, Potworna Sztuczna Inteligencja, Będą zabijać, czy tylko straszą? Właśnie to chcą ukryć! Gwałty i tortury, Pedofile z WHO, Tragedia kanadyjskich dzieci, Sztuczne mięso w Polsce?! O ponad 6300 procent więcej zgonów dzieci, WHO poza prawem, Kanibalizm u bram, Bawią się nami znakomicie, Zamordyści odbiorą nam mienie, Sportowcy marionetkami globalistów? Szczepionkowy dogmat i cenzura, Oddali życie za pracę, Smacznego mRNA, Grafen detoksykacja, Sztuczna inteligencja głupia, jak but? Kłamstwo musi runąć! Trzymanie za mordę, System się przewraca, Ryzyko śmierci większe o 276 procent, Piętnastominutowe więzienia, Czipowanie ludzi już wkrótce! Zjedz świerszcza, Szczepionkowe skandale, Odporność zabijana na raty, Grafen zamiast wirusa? Twoja praca zniknie, 500 szczepionek w ciągu 8 lat!, Czy to na pewno wirus? Kredyt społeczny wchodzi tylnymi drzwiami, Jak walczyć z WHO? Zabijanie odporności potwierdzone, A co na to Kościół? Udarów więcej o ponad 100 tysięcy procent! Pfizer obnażony, Krew zaszczepionych niebezpieczna? 14.650 rodzajów powikłań! Zaszczepione dzieci umierają 137 razy częściej, Koniec teorii spiskowych? Umiera o 691 procent więcej dzieci, O 10.660 procent więcej nowotworów, Jak kłamcy bronią morderczych szczepionek, Psychopaci wytworzyli HIV-1, Cała prawda o COVID-19, Co wzięli zamiast szczepionki? WHO w mętnej wodzie, Teoria spiskowa do korekty, Sprawdź szkodliwość swojej szczepionki, Niemal o 300% więcej diagnoz nowotworów, Szczepionki czy trutka na szczury? Co pływa we krwi zaszczepionych, Masowe zgony sportowców, Eliksir śmierci, Ofiary covidowych szczepień przemówiły, Norymberga 2.0 coraz bliżej, Działa tylko trzecia dawka! Magnetyczne szczepionki i depopulacja, Maseczki groźne dla życia, Śmierci, których nie było