
Do drugiej tury wyborów prezydenckich pozostały godziny. Dla większości wyborców sprawa jest jasna i oczywista. Mieli swojego kandydata od początku i on znalazł się wśród dwóch finalistów. Inni preferowali jasno sprecyzowany model działania. Jeśli mój się do finału nie dostał, zagłosuję na tego, który jest najbliższy programowo. A co, jeśli nie jest? Albo, jeżeli program nie ma tutaj żadnego znaczenia? Wiadomo, że w większości i tak kampanijne deklaracje można włożyć sobie w…
A może chodzi po prostu o to, żeby był to człowiek z mojej bajki, albo przynajmniej z mojej bańki?
Motywacje decydujące o oddaniu głosu na konkretnego kandydata bywają przedziwne. Czasami wystarczy, żeby był przystojny, znał jakiś obcy język i nie miał wcześniej zbyt wiele za uszami. Bywa, że decyduje rodzina, przyjaciele, jakaś sugestia lubianego artysty, celebryty, dziennikarza, itp.
Dżuma czy cholera?
Znacznie gorzej, kiedy wybór jest świadomy, ale wiadomo, że między dżumą, a cholerą. Niestety, dla wielu wyborców będzie to trudny test. Czy tak być musi? A może pytanie należy postawić inaczej: Ile razy jeszcze każą mi głosować na „mniejsze zło”?
A co, jeśli kandydat dał się poznać, jako człowiek chwiejny, sterowany z zewnątrz, opowiadający dyrdymały o „płonącej planecie”? Chętnie wspierający cenzurę, aborcję i ohydne i szkodliwe ideologie, dążący do wykluczenia ludzi mniej majętnych, poprzez blokowanie im wjazdu do miasta starszymi autami, zwolennik tworzenia 15-minutowych gett itd.? Kiedy już dokładnie wiemy, co podpisze i jak bardzo szkodliwa może okazać się w skutkach taka prezydentura, czy pozostaje „lepsza opcja”?

Ten pan mówił o wolności na swoich wiecach. I to słowo wielokrotnie przeszło mu przez usta! Serio? Oj tam, oj tam! Ale teraz już się poprawi i będzie uczciwy, sympatyczny i asertywny. Naprawdę?

Dwa zdjęcia powyżej, zaprezentowane przez Andy Choińskiego w tym programie. Polecam!
To wszystko mało? Spytam, a co się takiego stało, że nie mógł przez 5 lat doprowadzić do ekshumacji w Wiźnie? Kto, tak naprawdę, nim sterował i czyni to nadal? Czy tylko naczelnik? A może jednak starsi i mądrzejsi? Gdyby tak nie było, odpowiedziałby konkretnie na pytania przesłane mu ze sztabu wyborczego posła Brauna. Pominął je milczeniem, odpowiadając na niektóre. I właśnie kilka dni temu Grzegorz Braun stworzył panu Karolowi Nawrockiemu unikalną możliwość. Wystarczyłoby pojechać do Jedwabnego i wbić symboliczną łopatę w miejscu jednego z największych oszustw historycznych, z jakim mamy do czynienia w ciągu 1000-letniej historii Korony Polskiej. Tylko żeby zrobić coś takiego, trzeba mieć „cojones”, jak mówią Hiszpanie. Przede wszystkim niezależność i nie chodzi już tylko o podległość jakimś mafiom, służbom, lożom, czy zagranicznym ośrodkom decyzyjnym. Niezależne myślenie i brak autocenzury! To jest kwestia podstawowa.
Ludzie słabi mentalnie sami na siebie nakładają często presję, która w rzeczywistości albo nie istnieje, albo jest znacznie słabsza, niż to przewidujemy. Ktoś wrzaśnie, ale co ty piszesz?! Przecież prawie 120 organizacji żydowskich w Polsce grilluje posła Brauna, a co tu dopiero mówić o naciskach z zewnątrz! Pan Nawrocki o tym wie, dlatego jego obawy są słuszne. Jasne, że piekło ryknie zawsze, jeśli tylko ktoś spróbuje się „wychylić”. Tyle że to są pomruki, które po kandydacie silnym mentalnie, spływają jak po kaczce woda. NIE DA SIĘ być mężem stanu, jeśli ktoś jest strachliwy i boi się własnego cienia, albo kalkuluje, co mu się bardziej opłaca finansowo, czy wizerunkowo.
Właśnie dlatego widać gołym okiem różnicę, pomiędzy ludźmi małymi, którzy boją sią już nie tylko tupnięcia nogą, ale groźnego wyrazu twarzy, albo najdrobniejszego gestu niezadowolenia wrogów ojczyzny. Nieprzychylne komentarze odbierają, jako koniec świata. W jaki sposób ktoś taki miałby przeciwstawić się naciskom, które nieuchronnie muszą wiązać się z funkcją Prezydenta RP?
Muszą się bać!
Tytuł tego tekstu mówi o strachu i to wielopoziomowym. Wyobraź sobie, drogi Czytelniku, że ktoś mówi Ci, że za kilka tygodni zostaniesz pierwszą osobą w państwie, a potem nagle uświadamiasz sobie, że to się zaczyna dziać, ostatnia prosta coraz bliżej i ten urząd jest już na wyciągnięcie ręki. Co dalej? Jeżeli rozumiesz, że bierzesz na siebie odpowiedzialność za losy ponad trzydziestomilionowego kraju i nie masz wokół przyjaciół, a niemal samych wrogów oraz państwa zainteresowane sprowadzeniem Polski do roli lokaja, a najlepiej do jej całkowitej anihilacji, czy to nie może paraliżować? W moim przekonaniu, nie tylko może, ale wręcz jest do pewnego stopnia nieuniknione! Stąd wielu polityków, przy znacznie mniejszej presji, ucieka w używki, widzimy czasem niewytłumaczalne zachowania, itd. Piszę o parlamentarzystach, a przecież ich odpowiedzialność jest rozłożona. Prezydent nie ma takiego komfortu. Jego decyzje mogą być o wiele bardziej brzemienne w skutki. Wysłanie żołnierzy na wojnę, zwłaszcza cudzą wojnę, to nie przelewki. Realizowanie dyrektyw unijnych wydaje się proste, bo to nie głowa państwa odpowiada za decyzje podjęte wcześniej przez poprzedników. Ale przecież można próbować to zatrzymać. Można wkładać kij w szprychy, zgłaszać nowe projekty ustaw, albo nie podpisywać kolejnych aktów prawnych wdrażających konkretne rozwiązania ograniczające suwerenność Polski. Owszem, ale który z 13 przedstawionych nam w I turze kandydatów byłby w stanie to robić ZAWSZE, bez względu na presję wewnątrz i z zewnątrz? Możesz sobie na to pytanie odpowiedzieć, zwłaszcza gdy w wyścigu pozostało tylko dwóch „zawodników”, niekoniecznie najlepszych…
Strach wstępuje jednak także w innym miejscu. To element systemu. Obawa o utratę uzyskanych wpływów, apanaży oraz niedotrzymania zobowiązań zaciągniętych, być może znacznie na wyrost, wobec zagranicznych mocodawców. Oni muszą drżeć już na samą myśl, że akcja się nie uda. Nie przejmą urzędu, a wtedy nie będą mogli się wywiązać i rozliczyć. A łup, czyli kwoty do podziału i „świetlana” przyszłość, to cel, do którego dąży wielu. Niektórzy mają, całkiem uzasadnioną zresztą, obawę, że to już koniec. Nie potrafią robić nic ponad to, czego wymagał od nich naczelnik. Proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk. A kiedy dociera do nich świadomość, że za chwilę ktoś inny naciśnie przycisk, zadzwoni dzwonek i komornik powie „ładne rzeczy”, albo będą musieli błyskawicznie zrezygnować z dotychczasowego stylu życia, czują lęk. Zrobią niemal wszystko, czego zażyczą sobie ich „właściciele” i nie jest to wielka przenośnia. Ktoś, to ma w kredycie dom, kilka samochodów i różnych gadżetów, bez których już sobie życia nie wyobraża, a do tego jeszcze inne zobowiązania bankowe, może zaryzykować twierdzenie, że jego „właścicielem” jest bank. A kto jest właścicielem banku? Kto dba tak starannie o to, żeby każda rodzina miała stały, najlepiej niemożliwy do spłacenia w ciągu półtorej dekady, duży dług? Odpowiedź można znaleźć na przykład w książce Józefa Białka „Czas niewolników”.
Wróćmy do innych uzależnień. Jaką przyszłość polityczną ma przed sobą pan Trzaskowski, jeśli coś pójdzie nie tak? Przecież szansa wygranej w jakichkolwiek kolejnych wyborach jest bliska zera. Ludzie nie przepadają za takimi „przegrywami” w polityce. Nawet tej lokalnej. Jasne, że startując z majątkiem i koneksjami, łatwiej się ewakuować. Pytanie tylko, co się stanie, gdy zaczną wypadać z szafy trupy, ale już nie będzie to „szafka wyborcza”, tylko na przykład rzetelny audyt NIK i kilku prokuratur, kierowanych przez politycznych oponentów, a koledzy przestaną pomagać? Pan Nawrocki, jako urzędnik państwowy, także niekoniecznie musi spaść „na cztery łapy”. A dwa polityczne obozy, które kręcą w przenośni i dosłownie naszym nieszczęśliwym krajem od kilku dekad, wyłożyły przecież konkretne pieniądze, więc mają jasno określone oczekiwania.
I tutaj dochodzimy powoli do sedna. Jak najłatwiej poznać przyszłość? Uczeni radzieccy dawno już to ustalili, wystarczy poczekać! Pytanie brzmi, czy mamy aż tyle czasu? Zanim oddamy swój, być może bardzo cenny, głos, należałoby zrobić jakąś tabelkę. Rachunek potencjalnych zysków i strat. Może zamiast tworzyć symulacje odległych skutków naszego dzisiejszego wyboru, zastanowić się chwilę i przypomnieć dotychczasowe działania formacji rządzących Polską na przestrzeni ostatnich 17 lat. Sprawdzić ich realne „sukcesy” i odpowiedzieć sobie, czy w ogóle, a jeśli tak, to czym one się od siebie różnią?
Co im się udało?
Gdyby przyjąć za prawdę wyłącznie czynniki ekonomiczne, np. wzrost PKB na głowę mieszkańca, porównanie zrobione przez Chat GPT wypada „miażdżąco” dobrze dla PiS.
Analiza syntetyczna wyników gospodarczych
| Okres | Rząd | PKB per capita początek (USD) | PKB per capita koniec (USD) | Wzrost bezwzględny | Wzrost procentowy | Średni wzrost roczny |
| 2007-2015 | PO | 11,272.53 | 12,637.52 | +1,365 | +12.1% | +1.4% |
| 2015-2023 | PiS | 12,637.52 | 22,056.67 | +9,419 | +74.6% | +7.3% |
| 2023-2024 | KO | 22,056.67 | brak danych | – | – | – |
https://en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_Poland
https://ycharts.com/indicators/poland_gdp_per_capita_usd https://www.theglobaleconomy.com/Poland/GDP_per_capita_constant_dollars/
Zmiany zadłużenia Polaków w kontekście Europy:
- W Polsce relacja zadłużenia gospodarstw domowych do PKB spadła z około 37% w 2015 roku do około 23,5% we wrześniu 2024 roku, co świadczy o ograniczaniu zadłużenia mimo rosnącej wartości nominalnej kredytów.
- Spadek ten jest częściowo efektem zaostrzenia polityki kredytowej, wzrostu stóp procentowych przez NBP oraz ostrożniejszego podejścia konsumentów do zaciągania nowych zobowiązań.
- Polska utrzymuje jeden z najniższych poziomów zadłużenia gospodarstw domowych w UE, podczas gdy średnia w strefie euro wynosi około 60% PKB, a w krajach takich jak Francja czy Wielka Brytania przekracza 100%.
- W porównaniu z krajami regionu, Polska ma niższe zadłużenie niż Węgry (około 43% PKB) czy Czechy, które również mają wyższe wskaźniki niż Polska.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska-przywrocila-dlug-zagraniczny-do-bezpiecznej-granicy-7747676.html
https://www.ifp.org.pl/unijna_ocena_zadluzenia
Super! Problem w tym, że są oszustwa małe, wielkie i jest statystyka. Bo już choćby w tym tekście, można przeczytać, że średnia zadłużenia rośnie wraz z wiekiem, a z długami zmagamy się przez całe życie. Wbrew pozorom, często znacznie wyższymi, niż by wynikało to z treści prezentowanej przez dziennikarzy INFOR. Przyjrzyjmy się teraz aferom, które zestawił w tabelkach GROK.AI.
Afery Platformy Obywatelskiej (2007–2015)
| Nazwa afery | Opis | Komisje sejmowe i raporty NIK |
| Afera hazardowa | Skandal związany z lobbingiem w sprawie ustawy o grach hazardowych, ujawniony w 2009 roku po publikacji stenogramów rozmów polityków PO z biznesmenami z branży hazardowej (Afera hazardowa). | Sejmowa komisja śledcza działała w latach 2009–2010, sporządzając raport w 2010 roku. NIK w 2011 roku opublikowała raport wskazujący na nieprawidłowości w branży hazardowej (NIK o hazardzie). |
| Afera Amber Gold | Piramida finansowa założona przez Marcina P., która oszukała blisko 18 tys. osób na kwotę około 851 mln zł (Amber Gold). | Sejmowa komisja śledcza działała w latach 2016–2019, przyjmując raport końcowy w 2019 roku (Komisja Amber Gold). Brak specyficznego raportu NIK dla tej afery. |
| Afera taśmowa | Ujawnienie nagrań rozmów polityków PO, wskazujących na potencjalne nadużycia władzy i korupcję (Afera podsłuchowa). | Nie powołano dedykowanej komisji śledczej. Brak specyficznych raportów NIK. |
| Afera podsłuchowa | Nielegalne podsłuchiwanie polityków, urzędników i biznesmenów, ujawnione w 2014 roku (Afera podsłuchowa). | Brak dedykowanej komisji śledczej. Brak specyficznych raportów NIK. |
| Afera Beaty Sawickiej | Zarzuty korupcyjne wobec posłanki PO Beaty Sawickiej, ujawnione przed objęciem władzy przez PO (Grzechy PO). | Brak dedykowanej komisji śledczej. Brak specyficznych raportów NIK. |
| Afera stoczniowa | Kontrowersyjne zamknięcie polskich stoczni, prowadzące do strat ekonomicznych i społecznych (Sejm o aferach PO). | Brak dedykowanej komisji śledczej. Brak specyficznych raportów NIK. |
Afery Prawa i Sprawiedliwości (2015–2023)
| Nazwa afery | Opis | Komisje sejmowe i raporty NIK |
| Afera wizowa | Sprzedaż wiz wjazdowych do Polski i strefy Schengen za łapówki, ujawniona w 2023 roku (Afera wizowa). | Sejmowa komisja śledcza powołana w 2024 roku. NIK w 2024 roku opublikowała raport wskazujący na korupcjogenne mechanizmy w MSZ (Raport NIK). |
| Afera mailowa | Ujawnienie poufnych maili polityków PiS, wskazujących na wewnętrzne konflikty i decyzje (Afery PiS). | Brak dedykowanej komisji śledczej. Brak specyficznych raportów NIK. |
| Afera z dotacjami NCBR | Kontrowersyjne przyznawanie grantów przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (Afery PiS). | Brak dedykowanej komisji śledczej. Brak specyficznych raportów NIK. |
| Afera z wpłatami na kampanię PiS | Podejrzane wpłaty na kampanię wyborczą PiS, w tym od członków zarządów spółek (Afery PiS). | Brak dedykowanej komisji śledczej. Brak specyficznych raportów NIK. |
| Afera z respiratorami | Zakup respiratorów od handlarza bronią, które okazały się niesprawne (Afery PiS). | Brak dedykowanej komisji śledczej. Brak specyficznych raportów NIK. |
| Afera z inwigilacją Pegasusem | Użycie oprogramowania Pegasus do inwigilacji opozycji i obywateli (Sejmowe komisje). | Sejmowa komisja śledcza powołana w 2024 roku, nadal działa. Brak specyficznych raportów NIK. |
| Afera GetBack | Skandal finansowy związany z firmą GetBack, w której poszkodowanych zostało 9 tys. osób (Raport NIK GetBack). | NIK w 2020 roku opublikowała raport wskazujący na błędy organów państwa w nadzorze. |
| Afera z zanieczyszczeniem Odry | Zanieczyszczenie rzeki Odry w 2022 roku, prowadzące do ekologicznej katastrofy (Afery PiS). | Brak dedykowanej komisji śledczej. Brak specyficznych raportów NIK. |
| Afera z policyjnym Black Hawkiem | Kontrowersje wokół zakupu i użytkowania policyjnego helikoptera (Afery PiS). | Brak dedykowanej komisji śledczej. Brak specyficznych raportów NIK. |
| Afera z elektrownią w Ostrołęce | Nieudany projekt budowy elektrowni w Ostrołęce, generujący straty finansowe (Afery PiS). | Brak dedykowanej komisji śledczej. Brak specyficznych raportów NIK. |
To oczywiście tylko fragment rzeczywistej liczby grzechów, bo przecież nie obejmują choćby plandemii, w której oba „przeciwne” obozy zadziwiająco zgodnie wprowadzały zamordyzm covidowy, choć trzeba uczciwie przyznać, że twarzą tych zbrodni był jednak Mateusz Morawiecki ze swoimi ministrami i że to oni głównie odpowiadają za ponad ćwierć miliona nadmiarowych zgonów.
Czym się różnią formacje?
Kiedy posłuchałem wypowiedzi dziennikarzy i naukowców w tej debacie, przyznam, że trudno odmówić racji prof. Mirosławowi Piotrowskiemu, czy prof. Adamowi Wielomskiemu, że wybór mniejszego zła w tym przypadku jest problematyczny. Co więcej, głosowanie na Nawrockiego będzie „podaniem tlenu” szkodliwej dla Polski formacji, jaką jest PiS. Dzięki temu prawdopodobnie zwiększy się jej szansa na kolejny powrót do władzy. Były ambasador Polski w Japonii, prof. Izydorczyk mówi podobnie, ale ostrzej. Dla niego głosowanie na nominata PiS będzie tożsame z zapewnieniem urzędnikom bezkarności i licznymi ułaskawieniami przestępców. Jego zdaniem, tylko wybór Trzaskowskiego może sprawić, że PiS się rozpadnie, a elektorat przejmie Konfederacja i ewentualnie Konfederacja Korony Polskiej. Czy rzeczywiście PiS i PO, a teraz KO, to jest to samo zło? Gdyby spojrzeć na głosowania i prowadzoną politykę, profesor Piotrowski ma rację.
W kwestiach zielonego ładu, zamordyzmu, cenzury, wprowadzania kolejnych obowiązkowych danin, akceptowania unijnych urojeń klimatycznych i covidowych, zachowywali się identycznie. Ba! Uśmiechnięta koalicja chciała jeszcze większego zniewolenia i obowiązkowego szprycowania.
Migrantów najwięcej we współczesnej historii Polski przyjął PiS, więc opowieści o protestach przeciwko imigracji i przyjmowaniu tysięcy subsaharyjskich inżynierów z nożami w zębach można między bajki włożyć. Do wojny chcą nas zapisać obowiązkowo i jak najszybciej, również wspólnie, choć retoryka kandydatów wskazuje na coś innego.
Ukrainizacja Polski postępowała bez względu na zmianę władzy i tego procesu nikt na serio zatrzymać nie zamierza.
No i kwestia aborcji. Niestety, to partia Kaczyńskiego stoi za przyjęciem (nielegalnej zresztą) „przesłanki psychiatrycznej”, która doprowadziła już w skali kraju do tysięcy morderstw, w których prym wiedzie szpital w Oleśnicy (511). Wielu z nich można byłoby uniknąć.
Obraz sceny politycznej raczej się po głosowaniu 1 czerwca nie zmieni i plotki o przyspieszonych wyborach parlamentarnych gdyby wygrał nominat PiS można chyba włożyć między bajki. Prezydent nie ma prawa ot tak sobie rozwiązać parlamentu, chociaż może nie podpisać ustawy budżetowej i wówczas faktycznie wybory odbyłyby się pewnie za rok. Tylko to jest wariant mało prawdopodobny, bo mógłby spowodować kolejne retorsje ze strony UE, a w kraju zemstę na szeregowych działaczach „lewicy pobożnej”, na przykład wszczęcie lub przyspieszenie różnych postępowań prowadzonych w sprawach urzędników niższego szczebla, czy wyczyszczenie do końca spółek Skarbu Państwa. Nie od dziś wiadomo, że na zasadach wzajemności, nie wszystkich się wymienia, ale jeśli jest wojna, są też ofiary…
Tak, czy inaczej, wiara w to, że pan Nawrocki nie podpisze wielu szkodliwych aktów prawnych w świetle faktów ze słusznie kończącej się prezydentury pana Dudy, jest zwyczajnie śmieszna. Dość łatwo ludzie zapomnieli o „reformie prawa”, zablokowanej przez prezydenta PiS, czy o akceptacji ustaw wdrażających szkodliwe dyrektywy unijne. Nawet na koniec ostatniej kadencji prezydent wykonał woltę i zamiast odmówić podpisania ewidentnie szkodliwej ustawy o „mowie nienawiści”, skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Umywanie rąk z pewnością będzie również podstawowym modus operandi nowego prezydenta, jeśli zostanie nim Karol Nawrocki. Tam gdzie się nie da wprost wyjaśnić ludziom, „że tak będzie lepiej dla Polski”, zwłaszcza gdy wszyscy będą dostrzegać szkodliwość rozwiązań ustawowych, będzie można odesłać akt prawny do Trybunału i się nie narażać. Nie mam złudzeń, że akurat ten kandydat nagle „wybije się na samodzielność”. To samo dotyczy, rzecz jasna, jego oponenta.
Zatem co zrobić?
Po skandalu, w którym wziął udział pan Sławomir Mentzen, fraternizując się przy nawarzonym przez siebie piwie z wrogami, postanowił dalej iść w zaparte i bronić sytuacji, której obronić się w żaden sposób nie da. Ważniejsze jednak jest to, co chciałby aby zrobili jego wyborcy. Twierdzi, że nie poprze żadnego z kandydatów i zostawia wybór mądrości głosujących „konfederatów”. Czy to dobre posunięcie? Pan Metzen wciąż gra dla siebie i na siebie, a nie dla Polski. To już widać od chwili wypchnięcia z partii założycieli Konfederacji, którymi byli Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke i Robert Winnicki. Nie dziwi mnie więc wcale kalkulacja, być może słuszna, że wygra Trzaskowski i PiS się zacznie gwałtownie sypać.
Mimo ostrej retoryki inną postawę zaprezentował jednak wspomniany Grzegorz Braun, popierając oficjalnie Karola Nawrockiego. Podobnie postąpił Janusz Korwin-Mikke, Krzysztof Bosak oraz wielu innych polityków prawicy, naukowców i publicystów. Cenię sobie wysoko opinię redaktora Stanisława Michalkiewicza, ponieważ podobnie, jak lider Konfederacji Korony Polskiej, rzadko kiedy się w swoich ocenach, myli. Ktoś umieścił w mediach społecznościowych taką grafikę.

Ona powinna być wystarczająca, żeby nie głosować na pana Rafała Trzaskowskiego. To jednak za mało, aby oddać głos na jego oponenta. Na koniec napiszę zatem dlaczego ja, chociaż w ostatnich wyborach powstrzymałem się od udziału w II turze i się nie pomyliłem, tym razem postąpię inaczej.
Nawet przy tym, co podkreśliłem wyżej w kwestii „antyaborcyjnej” polityki PiS oraz liście otrzymanym od Prezesa Fundacji PRO-PRAWO DO ŻYCIA, Mariusza Dzierżawskiego, którego fragment cytuję poniżej, dostrzegam pewne różnice. Cytat:
Jak wielokrotnie pokazała historia, naród może przetrwać mimo braku własnego państwa, a nawet w obliczu wrogości państwa, które nim włada. Przykładami mogą być Polacy pod trwającymi 123 lata zaborami lub Irlandczycy, którzy przez wieki opierali się prześladowaniom ze strony Anglików. Represje często wzmacniały wręcz tożsamość narodową.
Jednak naród, który morduje własne dzieci, nie przetrwa. Taki naród, jak nauczał papież Jan Paweł II, „jest narodem bez przyszłości”. Polska nie przetrwa, jeśli dzieciobójstwo będzie praktykowane, tolerowane i promowane.
Ogromne emocje wywołuje zbliżająca się druga tura wyborów prezydenckich. Zmierzą się w niej Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki. Trzaskowski, wspierany przez „koalicję chlorku potasu” Donalda Tuska i lewicy, otwarcie zapowiada ułatwienia w mordowaniu dzieci w łonach matek i przeobrażenie wszystkich szpitali w Polsce na wzór szpitala w Oleśnicy. Nawrocki, wspierany przez PiS, unika jakichkolwiek konkretnych deklaracji w sprawie aborcji, a jego zaplecze polityczne mówi otwarcie, że nie zamierza zmieniać aktualnego prawa, które zezwala na zabicie dziecka na żądanie do końca ciąży. Tak właśnie zamordowany został Felek w 9-tym miesiącu w Oleśnicy, któremu Gizela Jagielska wykonała zastrzyk w serce.
Z punktu widzenia dzieci zagrożonych aborcją nie ma istotnej różnicy między Trzaskowskim a Nawrockim – jeden chce ułatwić i tak już łatwe procedury umożliwiające dzieciobójstwo na żądanie, drugi nie chce zmiany obecnego prawa, zgodnie z którym legalny jest mord na dziecku do chwili porodu w 9-tym miesiącu ciąży.
To oczywista prawda, ale mimo wszystko jest różnica pomiędzy obojętnością, którą podtrzymuje w swych „oględnych” wypowiedziach pan Nawrocki, a zapowiedzią szybkich i aktywnych działań, a nawet wywierania presji, aby kobiety uzyskały jak najszerszy dostęp do aborcji i „aby to średniowieczne prawo antyaborcyjne odeszło do lamusa”, co jest programem pana Trzaskowskiego.
Chcę jasno i wyraźnie napisać, że oczekiwanie od Karola Nawrockiego obrony życia poczętego jest urojeniem, podobnie, jak przejawem (delikatnie pisząc), myślenia życzeniowego, byłoby założenie, że kandydat PiS sprawując swą funkcję okaże się nagle kimś znacznie wystającym ponad długość długopisu Jarosława Kaczyńskiego. To już zostało w kampanii dość jasno określone. Zero złudzeń.
Mimo to, uważam za słuszne oddanie głosu na pana Nawrockiego, ponieważ:
- Otrzymamy co najmniej kilka miesięcy więcej, aby działać przeciwko szkodliwym projektom „uśmiechniętej koalicji”.
- Istnieje cień szansy, że procesy anihilacji polskiej szkoły i edukacji w ogóle, ulegną spowolnieniu.
- KAŻDE życie jest ważne, a pan Karol, chociaż nie będzie próbował zmieniać prawa aborcyjnego, prawdopodobnie nie będzie przynajmniej przyspieszał zabijania nienarodzonych.
Tylko tyle i aż tyle… Koalicja chlorku potasu jest śmiertelnie niebezpieczna i to w sensie dosłownym, więc w moim przekonaniu, naszym obowiązkiem jest spowolnienie jej działań. Reszta zależy od Was drodzy Czytelnicy, bo każdy ma prawo kierować się własnym rozumem i sumieniem. Prawo, które bandyci właśnie próbują nam odebrać, domykając ten chory system.
W dzisiejszym „kąciku żebraczym”, jak zwykle dziękuję Ci, że czytasz tego bloga. Jestem ogromnie wdzięczny za każde wsparcie, zarówno mojej działalności publicystycznej, jak i innych projektów, zwłaszcza tych literackich. Mam nadzieję, że prośba o kolejną kawę, nie będzie nadużyciem. Przypominam też, że książka „SPLOT”, której jedną z okładek widzisz poniżej, jest już dostępna również w formie e-booka, na stronie Rideró. Tam można też nabyć wersję drukowaną.

Jeśli jakiś tekst z powyższego zbioru przypadnie Ci do gustu i zdecydujesz się napisać krótką recenzję na stronie, pod zakupioną pozycją, wymyślę jeszcze jakiś dodatkowy gratis. Nieustająco dziękuję osobom, które zdecydowały się wspierać blog cyklicznie. To wiele dla mnie znaczy.
Aby wybrać formę stałego zlecenia, albo wpłaty jednorazowej podaję niżej numer konta oraz link:
44 1140 2017 0000 4502 0148 3714 czy za pośrednictwem Revoluta. Pozostałe opcje znajdują się w stopce.
Polecam też felietony: Przestępca w fotelu? Wariant rumuński? Skandaliczne kłamstwo, Cierpliwość Brauna, Czas otrzeźwienia, Cenzura ignorantów, Sejmowa dintojra, Wszyscy będą siedzieć! Braun do Watykanu, Oklaski dla Brauna, Wielbłąd Kaczyńskiego, Przedwyborcza histeria pacynek, Podżeganie do pokoju, Elektryczne szaleństwo, Kaganiec oświaty, Antidotum na wirusy, Tydzień z hukiem, Ruskoonucyzm patriotyczny, Raszyńska masakra i czerwony diabeł, Obłędna miłość, Igrzyska śmierci w cieniu Pekinu, Klątwa Kurskiego i australijski skandal, Pudrowanie trupa i gry szpitalne, Strzały na granicy! Grobbing 2.0 i Halloween, Zjedz szczepionkę, Gladiator i dziewczyny, Turniej US Open Closed, Wymyk do podporu, Szczepionkowa propaganda nie działa! Szczepionkowe wakacje z QR kodem, Szczepionkowa schizofrenia, Największy przekręt i co dalej? Zabijamy ludzi, Złoty strzał dla seniora, To już nie teorie spiskowe! Uratowani przez Covid?
i artykuły: Debatanci w uśmiechniętej stacji, Wyłączą wszystko! Bezkarność morderców, Czas zadumy, Istnieją skuteczne terapie, Co z tym rakiem? A nasi mordercy milczą, Czy Kennedy obroni nasze dzieci? Czy to lek na wszystko? Dokładne wytyczne mordowania ludzi, Dowody ludobójstwa złożone w sądzie, Cenzura pozostanie bezkarna? Mitologia polio trwa, Uważajcie w Sylwestra! Mają nas za idiotów, PAN w służbie WHO, Hodowla mózgów i inne teorie, Tylko bez teorii spiskowych! Krzywdzenie dzieci, Byli w tym skuteczni, Terapia Daremna w natarciu, Ile lat więzienia? Sztuczny Inteligent, Zainfekowany mózg, I tylko dzieci żal, Zbrodnie medyczne trwają od lat! Szczepionki gorsze od choroby, Sanitarna bandyterka powraca, Strzelanie w stopę, Bezwarunkowy dochód podstawowy coraz bliżej! Oszuści, mordercy i EVC, Zapnijcie pasy! Etyka znika, Polimeryzacja ludzkości, Broń biologiczna w Polsce? Gumowe skrzepy we krwi, System zaczął przeciekać, Grypa szaleje? Powyborcza czkawka, Woda z mózgu, Prawdziwy MATRIX, To już jest koniec! Turborak i ratunek po szprycy, DNA zmienione szczepionkami, Nowotworów o 14000 procent więcej, Dzieci umierają coraz szybciej, Nikt nie umknie! Pałowanie z uśmiechem, Postępactwo naciska, Twój awatar przetrwa, Czas przebudzenia, Każdy ma wybór, W cieniu wojny, Chcą naszego dobra, Bandyckie metody, Świecenie oczami, Biorą się za niemowlaki, Rok kłamstw, Więzienie za prawdę o eliksirze, Covidowe srebrniki i WHO, Grillowanie lekarzy, Ponad 38 mln ofiar szczepień, Wielu rannych i będzie gorzej, Bandyci i mordercy się nie zatrzymują, Kontrakt z Pfizerem ujawniony! Pętla się zaciska, Kolejna pandemia lada moment, Czy Twoja komórka okaże się zabójcą? Już nic nie będzie tak samo, Potworna Sztuczna Inteligencja, Będą zabijać, czy tylko straszą? Właśnie to chcą ukryć! Gwałty i tortury, Pedofile z WHO, Tragedia kanadyjskich dzieci, Sztuczne mięso w Polsce?! O ponad 6300 procent więcej zgonów dzieci, WHO poza prawem, Kanibalizm u bram, Bawią się nami znakomicie, Zamordyści odbiorą nam mienie, Sportowcy marionetkami globalistów? Szczepionkowy dogmat i cenzura, Oddali życie za pracę, Smacznego mRNA, Grafen detoksykacja, Sztuczna inteligencja głupia, jak but? Kłamstwo musi runąć! Trzymanie za mordę, System się przewraca, Ryzyko śmierci większe o 276 procent, Piętnastominutowe więzienia, Czipowanie ludzi już wkrótce! Zjedz świerszcza, Szczepionkowe skandale, Odporność zabijana na raty, Grafen zamiast wirusa? Twoja praca zniknie, 500 szczepionek w ciągu 8 lat!, Czy to na pewno wirus? Kredyt społeczny wchodzi tylnymi drzwiami, Jak walczyć z WHO? Zabijanie odporności potwierdzone, A co na to Kościół? Udarów więcej o ponad 100 tysięcy procent! Pfizer obnażony, Krew zaszczepionych niebezpieczna? 14.650 rodzajów powikłań! Zaszczepione dzieci umierają 137 razy częściej, Koniec teorii spiskowych? Umiera o 691 procent więcej dzieci, O 10.660 procent więcej nowotworów, Jak kłamcy bronią morderczych szczepionek, Psychopaci wytworzyli HIV-1, Cała prawda o COVID-19, Co wzięli zamiast szczepionki? WHO w mętnej wodzie, Teoria spiskowa do korekty, Sprawdź szkodliwość swojej szczepionki, Niemal o 300% więcej diagnoz nowotworów, Szczepionki czy trutka na szczury? Co pływa we krwi zaszczepionych, Masowe zgony sportowców, Eliksir śmierci, Ofiary covidowych szczepień przemówiły, Norymberga 2.0 coraz bliżej, Działa tylko trzecia dawka! Magnetyczne szczepionki i depopulacja, Maseczki groźne dla życia, Śmierci, których nie było

