
Chciałem dziś na chwilę oderwać się od kwestii medycznych, choć mam interesujące materiały. Dzieją się jednak na świecie rzeczy ważne, a kampania prezydencka w Polsce wchodzi w kolejną fazę. Skupiamy się wciąż na sytuacji u naszych wschodnich sąsiadów. Po upokorzeniu, jakie Donald Trump zafundował prezydentowi Ukrainy, przyszedł czas na upokorzenie Radosława Sikorskiego przez Elona Muska i innych bliskich współpracowników nowego gospodarza Białego Domu. Choć akurat w tym przypadku, trudno nawet podejrzewać jakąś „ustawkę”. Pan Radek zachował się tak, jak umiał, czyli w pewnym sensie, jak zwykle… Jacy politycy, taki bantustan, chciałoby się napisać.
Z drugiej strony, podobno każdy ma takich ministrów, na jakich sobie zasłuży. Obserwując wybory od ponad trzech dekad, można by uznać, że naród, podejmujący przy urnach niezmiennie kuriozalne decyzje, otrzymał i tak stosunkowo lepszych przedstawicieli, niż powinien, aby sprawiedliwości stało się zadość. Właśnie, a propos „sprawiedliwości”. Czy to pojęcie w demokracji ma w ogóle jeszcze jakikolwiek sens? Ktoś powie, że o żadnej demokracji nie ma tutaj mowy. To, co widzimy można określić, co najwyżej, jako „demokraturę”, „demo-kreację”, albo nawet „demo-kreaturę”. Przychodzi mi do głowy jeszcze skojarzenie nieco bardziej „funeralne”, czyli „demo-kremacja”, bo niewątpliwie uczestniczymy właśnie, niekoniecznie świadomie i dobrowolnie, w pogrzebie demokracji.
Zgodnie z definicją powtarzaną często przez Janusza Korwina-Mikke, „demokracja to przewaga większości nad rozumem”. W przypadku demokratury należałoby jeszcze dopisać słowa „i pod kontrolą oszustów”. Mieliśmy już wiele przykładów, kiedy to demokratycznie wybranym posłom odmawiano prawa udziału w sesjach Sejmu, albo wyłączano przed czasem mikrofon. To zdarzało się nie tylko w polskim, czy eurokołchozowym parlamencie. Łamanie zasad stało się wręcz zasadą. Wszystko jest w porządku, jeżeli wybory wygrywają „nasi”, wówczas mogą zrobić co zechcą. Na przykład dowolnie gwałcić prawo, odbijać zakłamaną telewizję przy użyciu siły, wprowadzać w życie niekonstytucyjne akty prawne, czy rządzić przy pomocy rozporządzeń, które nie mają nic wspólnego nie tylko z obowiązującymi normami prawnymi, ale i z rozsądkiem, czy choćby elementarnym poczuciem sprawiedliwości.
Faktem jest, że „uśmiechnięta koalicja” nie była pierwsza. Wystarczy przypomnieć sobie czasy szaleństwa związanego z „pandemią” Kaszel-19. Tam nie tylko łamano prawo, ale i kręgosłupy moralne służb mundurowych, nauczycieli, czy lekarzy. Wśród tych ostatnich liczba osób z giętkimi i bardzo plastycznymi kręgosłupami, zwłaszcza w grupie prominentnych „specjalistów” z profesorskimi tytułami naukowymi, była porażająca. Zatrważały też opinie wygłaszane całkiem serio przez łże-ekspertów, gotowych zamykać przed wirusem lasy i parki, a ludzi, którzy odmawiali poddania się poniżającym i szkodliwym procedurom medycznym, nazywać „siewcami śmierci”.
Paradoksalnie, to właśnie oni przyczynili się do ponad 250.000 nadmiarowych zgonów, których liczba wciąż, niestety, rośnie. Skutki tego eksperymentu będziemy ponosić przez dekady. Jakże więc jeszcze ludzie, którzy do tych tragedii doprowadzili, w ogóle mają czelność brać aktywy udział w życiu politycznym? No, właśnie… Pamięć wyborcy, jak mawia dr Sławomir Ozdyk, jest dwutygodniowa. Syndrom sztokholmski nakazuje głosować na tych, od których doznali najwięcej krzywd.
Rozmawiałem niedawno ze znajomym, który uważa się za prawdziwego patriotę. Ogląda telewizję Republika i będzie głosował na pana Nawrockiego, bo przecież nie na kandydata Tuska, którego uważa za największego szkodnika i przyczynę wszystkich nieszczęść Polski. Serio! Na nieśmiałe pytanie, a czemu nie na innego, bo przecież jest spory wybór, wzrusza tylko ramionami. Przecież oni nie mają szans, a poza tym, nie są popierani przez PiS. Kiedy próbowałem zagadnąć o to, czy ma świadomość, kto wprowadził nam tutaj zielony ład i kilkadziesiąt nowych podatków, zaczyna się denerwować i mówi o rosyjskiej propagandzie, bo to wcale tak nie było! Kiedy wspominam o próbach zniewolenia Polaków paszportami covidowymi, całą tą hucpą z zamykaniem szpitali, tworzeniem paśników dla „rodziny i znajomych królika” oraz wymordowaniem ludzi bez żadnej wojny, twierdzi, że tak robili wszyscy na świecie, a przynajmniej w Europie. Argument, że choćby Szwecja akurat się wyłamała, nie jest istotny. Wyjaśnia mi, że Skandynawowie zawsze byli jacyś dziwni. Podjąłem więc próbę sprawdzenia, co w ogóle wie o kandydacie Nawrockim i czy ma świadomość, że ten człowiek, będąc szefem IPN-u nie przyczynił się do wyjaśniania prawdy, ani o Jedwabnem, ani nawet o wymordowaniu przez niemieckie oddziały, obywateli pochodzenia żydowskiego w Wiźnie? Czy słyszał, że pan Nawrocki kazał ścigać i karać administracyjnie ludzi ze stowarzyszenia, które stara się dbać o prawdę historyczną? Nie miał pojęcia, ale to musi być jakaś manipulacja, albo kłamstwo, bo przecież kandydat doprowadził do demontażu i zniszczenia pomników radzieckich, więc jest patriotą.
Tak. To jest, niestety, wśród większości wyborców tak zwanej „prawicy”, standard. Można bardziej nienawidzić „ruskich”, niż kochać własny naród. Co tam, że gaz zdrożał i jeszcze zdrożeje o kilkaset procent, ważne żeby tylko dowalić Putinowi. Wprawdzie ktoś przestawił po wyborach w USA wajchę i obywatele państwa z krainy „U”, przestali być na topie. Nie trzeba im już tak pomagać i być może Trump ma rację, że chce zakończyć tę wojnę. Ale jako Europejczycy mamy obowiązek pomagać, poprzedni rząd nie robił więc niczego złego. To Tusk nas zadłużył! Trzeba doprowadzić koniecznie do tego, żeby PiS wrócił do władzy, wtedy naprawdę powsadza do więzienia ludzi Donalda (rzecz jasna nie tego za oceanem) i będzie się wszystkim żyło lepiej. Aż dziw, że oni w to naprawdę wierzą! Zatem pierwszym krokiem jest wybór Nawrockiego, itd.
Napisać, że ręce i nogi się uginają, to nic nie napisać. Kiedy wspomniałem mu o Braunie, zaczął się śmiać. Przecież ten człowiek chciał doprowadzić do zerwania stosunków z Izraelem! – powiedział.
No, rzeczywiście, to byłaby zapewne niepowetowana strata. Przecież państwo położone w Palestynie tak bardzo nam pomaga… Palestyńczykom, również. Zastanawiam się, jak skutecznie dotrzeć do osób starszych, choć mój rozmówca jest akurat osobą krótko po 50-ce, a więc można go jeszcze zakwalifikować do tych w wieku średnim. Co z Polakami 60 plus, a zwłaszcza 75 plus? Oni najczęściej słuchają wyłącznie gadających głów w telewizji, a przesiąknięci propagandą, niezależnie z której strony ona płynie, nie mają choćby podstawowej gotowości do dyskusji, o radykalnej zmianie poglądów, nie wspominając.

Tymczasem, choć Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała formalnie jedynie dwóch kandydatów, kampania prezydencka nabiera rumieńców. Słusznie, bo w wielu przypadkach jest się czego wstydzić. 😉 Kiedy Karol Nawrocki mówi, że należy zerwać stosunki dyplomatyczne z Rosją, a za chwilę, że usiadłby do negocjacji z Putinem, przypomina się słynne „jestem za, a nawet przeciw” Wałęsy. Sławomir Mentzen zdążył już przegrać proces wyborczy ze Sławomirem Ćwikiem z Polski 2050. Bardziej kompromitujące są jednak jego wypowiedzi, których można wysłuchać w materiale prezentowanym przez Andrzeja Choińskiego, w rozmowie z doktorem Ozdykiem (od 1:20:54). Polecam zresztą cały program, który jest długi, ale warto go obejrzeć, aby zrozumieć szereg mechanizmów, z którymi mamy obecnie do czynienia w polityce, nie tylko krajowej. Diagnoza i to, co doprowadziło do sytuacji, w jakiej znalazł się nasz nieszczęśliwy kraj, są w moim przekonaniu słuszne.
Czemu w ogóle pan Grzegorz zdecydował się kandydować, wyjaśniał w kilku rozmowach, które komentowałem w tekście „Cierpliwość Brauna”. Wiadomo od dawna, że marginalizowanie jego osoby oraz całego ugrupowania „Korony”, przez panów Mentzena i Bosaka, nie było przypadkiem. Zdjęcie z konwencji partii, pokazujące reakcję lidera Nowej Nadziei na ogromny aplauz uczestników po wystąpieniu Brauna, mówił w zasadzie wszystko…

Panowie uzyskali więc to, o co im chodziło. Wyczyścili Konfederację, usuwając Korwina i Brauna, co było warunkiem Jarosława Kaczyńskiego, by w przyszłości zasiąść do stolika, który rzekomo miał zostać wywrócony. Odbyło się to w sposób nieelegancki. To eufemizm, bo używając podstępu, wypchnięto też z partii pozostałych członków Konfederacji Korony Polskiej, o czym można w skrócie posłuchać tutaj. Nie wiem na co naprawdę liczą panowie Bosak i Menzten, bo chyba nie na zaufanie wyborców? Jak można ufać, że ktoś uczyni z Polski kraj, w którym praworządność uznaje się za podstawę funkcjonowania, skoro ten ktoś oszukuje koalicjantów i gra znaczonymi kartami? Wiadomo, że będzie kłamał. To, że wszyscy politycy kłamią, jakoś mnie nie przekonuje…
Wracam jednak do tytułowego pytania o „wariant rumuński”. Wydaje się ono być zasadne, ponieważ to, co system wyprawia w Polsce z niewygodną kandydaturą Grzegorza Brauna, jest zadziwiające. Wprawdzie mniej więcej to samo działanie dotknęło w kampaniach wyborczych Konfederację, kiedy nie była dopuszczana do wiodących mediów, albo pomijana w sondażach, mamy więc do czynienia ze stałym fragmentem gry. Nawet wygranie w trybie wyborczym procesu z TVP niczego nie gwarantowało, ani wtedy, ani tym bardziej, teraz. Różnica polega na tym, że w rzeczywistości, nieco lepszy wynik wyborczy Konfederacji, nie stanowiłby wówczas dla bandy czworga takiego zagrożenia, z jakim mogliby mieć do czynienia dzisiaj. Prezydentura niezależnego kandydata zniweczyłaby wiele bandyckich planów. Oczywiście, do tego jest bardzo daleko, a kampania dopiero się rozpoczęła. Jednak to, że Grzegorz Braun dostarcza PKW 170 tysięcy zebranych podpisów, jako drugi z kandydatów, powinno dać do myślenia sceptykom. Rzecz jasna, nikt, nie licząc niezależnych mediów, nie informuje opinii publicznej o takim fakcie, a w zakłamanych sondażach, poparcie dla lidera Konfederacji Korony Polskiej, nadal jest śladowe.
Problem tkwi właśnie w tym, że większość wyborców patrzy na słupki i zwykle bierze pod uwagę wyłącznie liderów, obawiając się, że inaczej ich głos zostanie zmarnowany. Nie każdy chce przyjąć do wiadomości, że najprawdopodobniej dojdzie do drugiej tury i wtedy będą mogli, jak poprzednio, wybrać mniejsze zło, ale najpierw należy zagłosować zgodnie z sumieniem na kandydata, który ich zdaniem na to po prostu zasługuje. Tak prawdopodobnie stało się właśnie w Rumunii. Ludzie mieli już tak dość działającego układu, że w pierwszej turze zagłosowali na Călina Georgescu. Co się wtedy wydarzyło, już wiemy… Czy jest szansa na powtórkę?
W moim przekonaniu, jak najbardziej, choć musi się ziścić kilka warunków. Na pewno niezbędny będzie dostęp Grzegorza Brauna do wielu mediów niezależnych. To się już dzieje. O aktywnej kampanii nie trzeba nikogo przekonywać. Ona zaczęła się już nieco wcześniej, przy okazji prezentacji dokumentalnego filmu „Gietrzwałd 1877 – Wojna Światów”, którego jest reżyserem. Na spotkania przychodziły setki osób, a teraz ta liczba wciąż rośnie. Partia Brauna ma dynamicznie działające struktury i wielu sympatyków, także poza granicami kraju. Zostały jeszcze dwa miesiące, a sondażownie w obawie przed całkowitą utratą zaufania, będą musiały nieco podnieść wynik kandydata. Inaczej mogą się znaleźć w sytuacji zbliżonej do tej w Rumunii. Pomyłka o 18%, to jednak byłaby plama na wizerunku, której zmazać się nie da. Myślę, że już dziś Grzegorz Braun mógłby spokojnie liczyć na 6 do 9 procent głosów. Nie każdy wyborca chętnie zdradzi swoje preferencje, a jak można usłyszeć i zobaczyć na własne oczy, na wielu spotkaniach, „front gaśnicowy” stale rośnie. Nie są to, bynajmniej, wyłącznie ludzie szeroko rozumianej prawicy. Wiele osób ceni Brauna za jego bezkompromisowość i fakt, że mówi mniej więcej to samo od ponad 30 lat! Chociaż wcześniej czynił to głównie za pośrednictwem swoich znakomitych filmów. Jako aktywny polityk nie pomylił się w ocenie sytuacji, przestrzegając przed ukrainizacją i banderyzacją kraju oraz polskiej racji stanu, przed nieroztropną polityką „otwartych drzwi”, roszczeniami „starszych braci w wierze”, czy podżeganiem do wojny. Ma olbrzymią wiedzę historyczną i potrafi mówić w sposób, który przykuwa uwagę. Do tego jeszcze, w czasach covidowego zajoba, jako jeden z nielicznych, a patrząc na całą kadencję, jedyny z parlamentarzystów, zachował się jak trzeba i nawet przez chwilę nie nosił na twarzy żadnej szmaty.
Czy to wystarczy, żeby wygrać wybory w takim państwie jak nasz bantustan? Czy marzenie o dogrywce Mentzena z Braunem w drugiej turze jest realne? Odpowiedź poznamy najwcześniej 19 maja. Czy Grzegorz Braun zostanie polskim Donaldem Trumpem i wygra wbrew sondażom, mediom i całemu skorumpowanemu, zabetonowanemu od ponad 30 lat, systemowi? To piękny sen, choć dla wielu z pewnością jakiś koszmar. Na ile jest możliwe, że uaktywnią się organy „mumii europejskiej”, a PKW i Sąd Najwyższy staną „na straży praworządności”, wykonując podobny manewr jak w Bukareszcie? Sądzę, że tutaj tak łatwo im nie pójdzie, ale mogę się mylić. 😉
Jak zawsze, bardzo dziękuję wszystkim, którzy czytają tego bloga i czasem dają mi jakieś informacje zwrotne. Jeżeli uważasz, że to, co robię ma sens, możesz wesprzeć moje działania, na przykład kupując książkę „SPLOT”, ewentualnie możesz postawić mi kawę.

Jeśli jakiś tekst z powyższego zbioru przypadnie Ci do gustu i zdecydujesz się napisać krótką recenzję na stronie, pod zakupioną pozycją, wymyślę jeszcze jakiś dodatkowy gratis. Nieustająco dziękuję osobom, które zdecydowały się wspierać blog cyklicznie.
Można też wybrać formę stałego zlecenia, albo wpłaty jednorazowej na podane niżej konto:
44 1140 2017 0000 4502 0148 3714 czy za pośrednictwem Revoluta. Pozostałe opcje znajdują się w stopce. Oczywiście, wciąż zachęcam do wsparcia projektu wydania książki „Ostatni oddech”. Znalazłem sposób, aby wydać tę pozycję w mniejszym nakładzie, więc będę mógł się tym zająć, jeśli tylko zbiórka przekroczy 6.000 zł.
Polecam też felietony: Skandaliczne kłamstwo, Cierpliwość Brauna, Czas otrzeźwienia, Cenzura ignorantów, Sejmowa dintojra, Wszyscy będą siedzieć! Braun do Watykanu, Oklaski dla Brauna, Wielbłąd Kaczyńskiego, Przedwyborcza histeria pacynek, Podżeganie do pokoju, Elektryczne szaleństwo, Kaganiec oświaty, Antidotum na wirusy, Tydzień z hukiem, Ruskoonucyzm patriotyczny, Raszyńska masakra i czerwony diabeł, Obłędna miłość, Igrzyska śmierci w cieniu Pekinu, Klątwa Kurskiego i australijski skandal, Pudrowanie trupa i gry szpitalne, Strzały na granicy! Grobbing 2.0 i Halloween, Zjedz szczepionkę, Gladiator i dziewczyny, Turniej US Open Closed, Wymyk do podporu, Szczepionkowa propaganda nie działa! Szczepionkowe wakacje z QR kodem, Szczepionkowa schizofrenia, Największy przekręt i co dalej? Zabijamy ludzi, Złoty strzał dla seniora, To już nie teorie spiskowe! Uratowani przez Covid?
i artykuły: Czy Kennedy obroni nasze dzieci? Czy to lek na wszystko? Dokładne wytyczne mordowania ludzi, Dowody ludobójstwa złożone w sądzie, Cenzura pozostanie bezkarna? Mitologia polio trwa, Uważajcie w Sylwestra! Mają nas za idiotów, PAN w służbie WHO, Hodowla mózgów i inne teorie, Tylko bez teorii spiskowych! Krzywdzenie dzieci, Byli w tym skuteczni, Terapia Daremna w natarciu, Ile lat więzienia? Sztuczny Inteligent, Zainfekowany mózg, I tylko dzieci żal, Zbrodnie medyczne trwają od lat! Szczepionki gorsze od choroby, Sanitarna bandyterka powraca, Strzelanie w stopę, Bezwarunkowy dochód podstawowy coraz bliżej! Oszuści, mordercy i EVC, Zapnijcie pasy! Etyka znika, Polimeryzacja ludzkości, Broń biologiczna w Polsce? Gumowe skrzepy we krwi, System zaczął przeciekać, Grypa szaleje? Powyborcza czkawka, Woda z mózgu, Prawdziwy MATRIX, To już jest koniec! Turborak i ratunek po szprycy, DNA zmienione szczepionkami, Nowotworów o 14000 procent więcej, Dzieci umierają coraz szybciej, Nikt nie umknie! Pałowanie z uśmiechem, Postępactwo naciska, Twój awatar przetrwa, Czas przebudzenia, Każdy ma wybór, W cieniu wojny, Chcą naszego dobra, Bandyckie metody, Świecenie oczami, Biorą się za niemowlaki, Rok kłamstw, Więzienie za prawdę o eliksirze, Covidowe srebrniki i WHO, Grillowanie lekarzy, Ponad 38 mln ofiar szczepień, Wielu rannych i będzie gorzej, Bandyci i mordercy się nie zatrzymują, Kontrakt z Pfizerem ujawniony! Pętla się zaciska, Kolejna pandemia lada moment, Czy Twoja komórka okaże się zabójcą? Już nic nie będzie tak samo, Potworna Sztuczna Inteligencja, Będą zabijać, czy tylko straszą? Właśnie to chcą ukryć! Gwałty i tortury, Pedofile z WHO, Tragedia kanadyjskich dzieci, Sztuczne mięso w Polsce?! O ponad 6300 procent więcej zgonów dzieci, WHO poza prawem, Kanibalizm u bram, Bawią się nami znakomicie, Zamordyści odbiorą nam mienie, Sportowcy marionetkami globalistów? Szczepionkowy dogmat i cenzura, Oddali życie za pracę, Smacznego mRNA, Grafen detoksykacja, Sztuczna inteligencja głupia, jak but? Kłamstwo musi runąć! Trzymanie za mordę, System się przewraca, Ryzyko śmierci większe o 276 procent, Piętnastominutowe więzienia, Czipowanie ludzi już wkrótce! Zjedz świerszcza, Szczepionkowe skandale, Odporność zabijana na raty, Grafen zamiast wirusa? Twoja praca zniknie, 500 szczepionek w ciągu 8 lat!, Czy to na pewno wirus? Kredyt społeczny wchodzi tylnymi drzwiami, Jak walczyć z WHO? Zabijanie odporności potwierdzone, A co na to Kościół? Udarów więcej o ponad 100 tysięcy procent! Pfizer obnażony, Krew zaszczepionych niebezpieczna? 14.650 rodzajów powikłań! Zaszczepione dzieci umierają 137 razy częściej, Koniec teorii spiskowych? Umiera o 691 procent więcej dzieci, O 10.660 procent więcej nowotworów, Jak kłamcy bronią morderczych szczepionek, Psychopaci wytworzyli HIV-1, Cała prawda o COVID-19, Co wzięli zamiast szczepionki? WHO w mętnej wodzie, Teoria spiskowa do korekty, Sprawdź szkodliwość swojej szczepionki, Niemal o 300% więcej diagnoz nowotworów, Szczepionki czy trutka na szczury? Co pływa we krwi zaszczepionych, Masowe zgony sportowców, Eliksir śmierci, Ofiary covidowych szczepień przemówiły, Norymberga 2.0 coraz bliżej, Działa tylko trzecia dawka! Magnetyczne szczepionki i depopulacja, Maseczki groźne dla życia, Śmierci, których nie było