
Tym razem, wbrew pozorom nie będzie o żadnej „świątecznej przemocy”, ale o bulwersującej sprawie, która wprost dotknęła społeczność niewielkiego miasta, lecz stanowi wierzchołek góry lodowej.
Imigranci w domach dziecka
Zaczęło się niewinnie. Redaktor Michał Murgrabia nagłośnił sprawę prób obowiązkowego lokowania imigrantów w domu dziecka. Normalny człowiek w takiej sytuacji zadaje pytanie: GDZIE?! No i jak to w ogóle możliwe? Odpowiedź jest prosta. Obowiązujące w Polsce przepisy prawa dotyczące cudzoziemców, którzy znaleźli się po polskiej stronie granicy bez wymaganych dokumentów, nie tylko stwarzają szansę, ale przymus określonego działania służb! Natomiast placówka, jaką jest dom dziecka, nie może odmówić przyjęcia nieletniego imigranta, jeśli posiada wolne miejsca. A co dokładnie znaczy słowo „nieletni” w kontekście konkretnego przypadku? Ano, tyle że, nie potrzeba żadnych dokumentów, a wystarczą oświadczenia i badania biometryczne kości nadgarstka zatrzymanego. To nie żart! Wszak nachodźcy, ostatnio masowo importowani z Niemiec, często nie posiadają żadnych wiarygodnych dokumentów, które potwierdzałyby ich tożsamość oraz kraj pochodzenia. Co więcej, wiadomo, że przeważnie świadomie je niszczą, bo przecież nie wszystkim paszporty skradziono, a w jakiś sposób przez kilka granic się przedostali. Do placówki „Dom” w Skierniewicach przywiozła ich… polska Straż Graniczna! Takie zadania spoczywają na tych, którzy mają bronić nas przed „uchodźcami”. Cudzysłów nieprzypadkowy, ponieważ wiadomo, że chodzi wciąż o tę samą, globalistyczną operację, która ma na celu zniszczenie państw narodowych. Przypomnę, że uchodźca, zgodnie z prawem międzynarodowym, ma prawo prosić o azyl W PIERWSZYM bezpiecznym kraju, w którym nie toczą się działania wojenne i gdzie nie będzie prześladowany, jeżeli do ucieczki z własnego państwa doszło z innych przyczyn. Tymczasem mamy tutaj przybyszów z Gwinei i Iranu, którzy najprawdopodobniej, tak jak ostatnio się to odbywa już w skali masowej, zostali dowiezieni do Polski busami policyjnymi z Niemiec. Tak dochodzi do „przepakowania prezentów”, jakimi jesteśmy hojnie obdarowywani przez naszych, jak zawsze niezawodnych i kochających nas sąsiadów.
Obchodzenie prawa?
Zgodnie z prawem, dzieci poniżej 15 roku życia nie można umieszczać i przetrzymywać w ośrodku strzeżonym. Muszą być umieszczone w rodzinie zastępczej, albo placówce opiekuńczo-wychowawczej. Powinny mieć także wyznaczonego przez sąd kuratora, który będzie reprezentował ich interesy prawne. Jak usłyszeliśmy w linkowanym wyżej programie, zatrzymane osoby chcą się ubiegać o prawo pobytu w Polsce. Skoro zostały przewiezione z Lesznowoli do Skierniewic, a wiek „ustalono” na podstawie ustnej deklaracji i pomiarów, które mogą być błędne, to na czym w istocie opierają się służby odpowiedzialne za wyrażenie zgody na pobyt takiej osoby w Polsce? Wróżą z kuli? Czy może wystarczy rzut monetą? Pomiędzy siedemnastolatkiem, a osobą o rok starszą często nie ma różnic, które nie mieściłyby się w granicach błędu. Na ile jest rzeczą pewną, że mamy do czynienia z osobami młodszymi?! Bo jeśli ukończyły 15 lat, można je swobodnie umieścić w ośrodku strzeżonym. Co się zatem tutaj dzieje naprawdę i dlaczego likwiduje się w tak perfidny sposób miejsca, które powinny czekać na polskie dzieci, które z przyczyn rodzinnych mogłyby trafić do takiej placówki? Mogłoby, bo w przypadku braku miejsc już nie trafią. Czy będziemy je wtedy odsyłać do Niemiec? To pytanie brzmi prowokacyjnie, ale przecież zatrzymani cudzoziemcy, pomimo że mogą być to osoby dorosłe, zostali umieszczeni z polskimi nieletnimi wychowankami placówki wychowawczo-opiekuńczej. Stawianie pracowników ośrodka w sytuacji, w której nawet nie mogą się z nowymi „wychowankami” porozumieć, jest karygodnym naginaniem, jeśli nie łamaniem, innych przepisów prawa. Jedyny plus, że placówka nie jest koedukacyjna. To nieco ogranicza na przykład możliwość gwałtów, ale przecież jej nie eliminuje. Podobnie jak nie eliminuje możliwości bójek z użyciem ostrych narzędzi, toczonych choćby tylko pomiędzy zatrzymanymi, a wychowawcy ze względu na barierę językową nawet nie będą w stanie dowiedzieć się o co chodzi? Pytanie, czy my, jako obywatele państwa, którego administratorzy robią wszystko, aby sytuować nas już nie w Europie, ale w jakiejś bananowej republice, dowiemy się w końcu z iloma nadużyciami w tym zakresie mieliśmy dotąd do czynienia i co jeszcze musi się wydarzyć, żeby w końcu położyć im kres? Obawiam się, że pewnych konsekwencji nieodpowiedzialnej polityki ostatnich pięciu lat nie da się uniknąć.
Jak wyglądają dane statystyczne imigracji legalnej?
Od 1 stycznia 2023 r. do 9 kwietnia 2025 r. złożono 1 241 000 wniosków o pobyt w Polsce, z czego blisko 94% złożonych wniosków zakończyło się wydaniem zgody na pobyt. Inaczej pisząc, ponad 1 150 000 osób otrzymało prawo pobytu w naszym kraju. Czy przyjęcie teraz jeszcze 150.000 ładnie opalonych „inżynierów i lekarzy”, niczego nie zmieni? Przeciwnie! Będą działały dokładnie te same mechanizmy, które skokowo zwiększyły populację obcych kulturowo i mentalnie przybyszów w Danii, czy Szwecji.
Opisana wyżej akcja z „dziećmi” to odprysk większej całości, którą można streścić w trzech literach „CIC” – czyli Centrum Integracji Cudzoziemców, bo o to właśnie chodzi. Czy już wiesz Droga Czytelniczko i Drogi Czytelniku, jak daleko (lub blisko) od Twojego miejsca zamieszkania powstanie takie „centrum”? Myślę, że po rozszyfrowaniu trzyliterowego skrótu, zanim wszyscy znajdziemy się w czarnym „skrócie” czteroliterowym, warto w tym miejscu zacytować list, a w zasadzie petycję, wysłaną przez wiernych diecezji łowickiej do biskupa Wojciecha Osiala. Czemu skierowaną akurat do biskupa? Polecam uważną lekturę do samego końca. Pozwoliłem sobie na wytłuszczenie i podkreślenia najbardziej istotnych fragmentów (napisałbym „smakowitych”, ale w tym kontekście chyba jednak nie wypada):
Jego Ekscelencja
Najdostojniejszy Ksiądz Biskup
Wojciech Osial
Do wiadomości:
ks. Dariusz Krokocki
Dyrektor Caritas Diecezji Łowickiej
ks. Jan Pietrzyk
Proboszcz Parafii pw. św. Jakuba Apostoła
w Skierniewicach
Czcigodny Księże Biskupie,
jako Diecezjanie zwracamy się do Księdza Biskupa w związku z planami utworzenia Centrum Integracji Cudzoziemców (CIC) w Skierniewicach, przy ul. Senatorskiej 18 (w budynkach parafii św. Jakuba Apostoła). Jesteśmy głęboko zaniepokojeni tym faktem, ponieważ wiemy czym jest Centrum Integracji Cudzoziemców, wbrew temu, że w lokalnych mediach usiłuje się podtrzymywać narrację jakoby mieszkańcy Skierniewic oraz naszego regionu, nie wiedzieli o czym mowa. Sugeruje się, że jesteśmy przekonani, że CIC to są ośrodki gdzie przebywać będą imigranci. Nic bardziej mylnego.
Centrum Integracji Cudzoziemców to miejsce, które ma świadczyć szereg bezpłatnych usług dla imigrantów oraz ułatwiać im legalizację pobytu. Z naszej perspektywy największym problemem nie jest sam fakt, że zgodnie z wytycznymi Centra będą fundować darmowe usługi, również z naszych podatków, ale to, że będzie to miejsce agregacji imigrantów, którzy z różnych kierunków będą podążać do CIC znajdującego się w ścisłym centrum Skierniewic. To spowoduje bezpośrednie ściągnięcie na mieszkańców niebezpieczeństwa.
W związku z tym rodzą się uzasadnione obawy o zalanie naszego miasta oraz regionu przez obcych nam kulturowo i mentalnie ludzi, którzy będą się koncentrować wokół CIC. Jak pokazuje przykład innych państw, sytuacja związana z masową migracją wymknęła się tam już dawno spod kontroli i nie zanosi się na to, żeby coś miało się zmienić na lepsze. Prognozy nie pozostawiają żadnych złudzeń. Wystarczy przywołać kilka przykładów.
Jeżeli spojrzymy na Hiszpanię to dowiemy się, że w 2014 r. społeczność muzułmańska wynosiła 275 tys. osób. Po 10 latach liczba ta wzrosła do 2,5 miliona. To 9 razy więcej, niż dekadę temu. To bardzo gwałtowny wzrost w niezwykle krótkim czasie.
W 2000 r. w Szwecji praktycznie nie było meczetów, ponieważ w całym kraju ich liczba nie przekraczała 7. Do 2025 r. liczba meczetów wzrosła do 300. Czy wzrost o prawie 4300% powinien budzić nadzieje na integrację czy raczej napawać nas niepokojem? Struktura ludności w Szwecji została drastycznie zmieniona i to raptem w 25 lat. Czy tego samego chcecie również w Polsce?
Wzrost liczby wyznawców islamu powoduje również wzrost przestępczości. Szwecja nigdy w swojej historii nie miała do czynienia z taką skalą morderstw popełnianych przez nieletnich. W 2013 r. było zaledwie 16 nastolatków podejrzanych o morderstwo. 10 lat później liczba ta wzrosła do 395 osób. To wzrost o prawie 2500%!
Według oficjalnych danych Urzędu ds. Cudzoziemców od 1 stycznia 2023 r. do 9 kwietnia 2025 r. złożono blisko 1 250 000 wniosków o pobyt w Polsce (!). Z czego ponad 90% z nich zakończyło się wydaniem pozytywnej decyzji, zezwalającej na pobyt czasowy lub stały. Kto do nas przyjeżdża? Wśród przybyszów jest spory odsetek Turków, Gruzinów, Uzbeków, czy Kolumbijczyków. W 2015 r. przebywało legalnie w Polsce 106 Kolumbijczyków. Dzisiaj ta liczba wzrosła do 4028. To 38-krotnie więcej, niż 10 lat temu. Czy to problem, że przyjeżdżają do nas obywatele Kolumbii? Tak, ponieważ znajduje się ona w czołówce państw z największym odsetkiem zabójstw z broni palnej. Z kolei ilość Gruzinów posiadających ważny dokument pobytowy uprawniający do pobytu na terytorium RP, na przestrzeni ostatnich 10 lat wzrosła jeszcze bardziej, bo z 618 w 2015 r. do 26048 w roku bieżącym. To ponad 42 razy więcej (!). Mówimy tutaj tylko o skali legalnej migracji. To hasłami o legalnej migracji właśnie próbuje się nas uspokajać. Ludzie, którzy to robią najprawdopodobniej nie zasięgali wiedzy odnośnie twardych danych i kierują się głęboką naiwnością. Ponadto, o ilu osobach nie wiemy, a które przebywają u nas nielegalnie?
Co więcej, z mediów możemy się dowiedzieć, że Gruzini zakładają w Polsce swoje mafie. Nie chcemy narkotykowych gangów, strzelanin w ramach porachunków i islamskich gett w Skierniewicach. Wiele osób bowiem przyjeżdża do nas z krajów takich jak Afganistan, Irak, Jemen, Somalia, czy Syria. Według International SOS uznano te państwa za „ekstremalnie niebezpieczne”. Spory odsetek stanowią przedstawiciele także innych państw z Afryki i Bliskiego Wschodu, w których islam stanowi główną wyznawaną religię. Strach o nasze żony, matki i dzieci nie jest przesadzony. Kierujemy się danymi z polskich urzędów oraz doświadczeniem państw Zachodnich, a nie emocjami. Nie chcemy wzrostu liczebności muzułmanów zarówno w Polsce jak i w naszych Skierniewicach oraz regionie. Oni nie chcą naszych kościołów, bo jesteśmy dla nich kafirami, czyli niewiernymi. Według Koranu należy nas albo podbić i zmusić do płacenia dżizji, czyli podatku od niewiernych oraz życia pod zaprowadzonym prawem szariatu albo wytępić. Wasza Ekscelencja zapewne jako teolog o tym wie. My nie godzimy się na sprowadzanie na nas zagrożenia.
Kolejnym skutkiem wzrostu liczby muzułmanów będą konwersje katolików na islam, chociażby podatnej i nieuformowanej młodzieży, albo ludzi, którzy utracili wiarę i stali się letni, ale zostali zradykalizowani przez mahometan. Tak dzieje się dzisiaj na Zachodzie, gdzie na rogach ulic zamiast pokojowo nastawionej sekty Świadków Jehowy rozdawany jest Koran, a ludzi werbuje się również do organizacji terrorystycznych. Jako żywo mamy przed oczami tłumy muzułmanów, którzy podczas modlitw blokują ulice i manifestują swoją wiarę.
Nie chcemy, aby nasze żony i córki były śledzone w drodze ze szkoły czy ze sklepu. Nie pozwolimy również na to, aby starszym osobom zrywano z szyi łańcuszki i wyrywano torebki. Nie chcemy bać się wyjść po zmroku i nie chcemy, żeby ktoś zaglądał przez nasze okna. Nie godzimy się na wzrost ilości przestępstw z użyciem noży i maczet. Nie chcemy tzw. zabójstw honorowych między muzułmanami. Chcemy żyć bezpiecznie. Chcemy, aby w naszej diecezji podejmowano decyzje, które nie zagrażają bezpieczeństwu wiernych. Mamy do tego prawo i będziemy się o nie upominać.
„Wytyczne dotyczące tworzenia Centrów Integracji Cudzoziemców” jasno stwierdzają, że w ramach działań aktywizacyjnych i wsparcia psychospołecznego, lokalna ludność będzie zachęcana i agitowana do tego, aby dochodziło do „celebrowania świąt i uroczystości ważnych dla cudzoziemców”. Czy również tak jak na Zachodzie będziemy pozwalali na obchodzenie ramadanu w naszych kościołach? A może będziemy wspólnie czytać Koran? A może wreszcie zburzmy rzadziej używane kościoły i zbudujmy na ich miejscu meczety albo zamiast je burzyć po prostu je oddajmy w ręce muzułmanów? Tolerancja i otwartość nie mogą przesłaniać kwestii związanych z naszym bezpieczeństwem i zastępować zdrowego rozsądku.
Odnośnie do Ordo Caritatis, na który często powołują się osoby duchowne w kwestii polityki migracyjnej, to należy stwierdzić, że tak, należy pomagać, ale najpierw najbliższym, a nie kosztem ich, a po drugie nie dysponujemy środkami, którymi moglibyśmy pomóc całemu światu skutecznie. Nie wolno nam wypaczać zasad Ordo Caritatis w imię źle rozumianej chęci niesienia pomocy bliźniemu.
Straż Graniczna skarży się, że borykają się z ogromną trudnością polegającą na ustaleniu tożsamości osób, które nielegalnie dostają się do Polski. Dzieje się tak na skutek zniszczenia przez imigrantów wszelkich dokumentów na podstawie, których można by ustalić ich dane. Wśród imigrantów mogą więc ukrywać się ludzie z kryminalną przeszłością, a nawet terroryści. Razem z imigrantami mogą pojawić się więc i akty terroryzmu, które jak dotąd były dla nas czymś obcym, o czym dowiadywaliśmy się jedynie z mediów. Wystarczy wspomnieć o ofiarach zabitych w większych skupiskach ludzi, jak chociażby metro, czy ostatnio jarmarki świąteczne. My, mieszkańcy Skierniewic, nie chcemy być uwikłani w nowe problemy i zagrożenia, których by nie było, gdyby nie nieodpowiedzialna polityka rządzących przy poparciu duchowieństwa, w tym aprobaty Księdza Biskupa, jak i Ekscelencji podwładnych, m.in. księdza Dariusza Krokockiego czy księdza Jana Pietrzyka.
W 2021 r. poseł Iwona Hartwich (z KO) napisała na swoim koncie na Twitterze: „Wpuśćcie w końcu tych ludzi do Polski! Kim są, ustali się później! Od czego macie służby?”. My się na takie ryzyko nie zgadzamy.
Chcemy podkreślić również fakt, że odpowiedzialność za wszelkie tragedie, w tym utratę życia lub zdrowia, kogokolwiek z diecezji, na skutek zwiększonej koncentracji imigrantów w regionie, spadną na Waszej Ekscelencji sumienie.
W ostatnich tygodniach obserwujemy poważny spadek zaufania do Caritasu i straty wizerunkowe, które mogą być już nie do odrobienia w kolejnych latach. Wierni zwykle chętnie wspierali Caritas, wiedząc jak pożyteczną działalność prowadzi. Tym razem czujemy się jednak poważnie zgorszeni i będziemy publicznie, z imienia i nazwiska, przypominać o tym, kto zaangażował się w tworzenie CIC w Skierniewicach. Zamierzamy nie tylko bojkotować wszelką dalszą działalność Caritasu, ale również zmniejszymy ofiarność w datkach na rzecz skierniewickich parafii. Być może tylko utrata pieniędzy jest w stanie skłonić Waszą Ekscelencję oraz Księdza Biskupa podwładnych do wycofania się z tego hańbiącego projektu.
Oczekujemy jednoznacznego stanięcia po stronie diecezjan i zablokowania dalszych prac nad tworzeniem CIC nie tylko w Skierniewicach, ale w całej diecezji. Jako mieszkańcy Skierniewic zostaliśmy zapewnieni przez mieszkańców sąsiednich miejscowości, że są gotowi dołączyć do organizowanych przez nas protestów. Oni również nie chcą mieć CIC u siebie.
Na tym miejscu musimy podkreślić, że zostaliśmy zmuszeni do tego, aby postawić się narzuconej nam z góry decyzji i wcale nie czujemy się z tym komfortowo. Musimy jednak wyrazić stanowczy sprzeciw, jak i podjąć wszelkie możliwe kroki w celu zablokowania tego projektu. Naszą główną motywacją jest obawa o przyszłość naszych bliskich, żon, matek i dzieci oraz o przyszłość naszego regionu, które to zostały postawione pod poważnym znakiem zapytania. Zapoznaliśmy się z Wytycznymi dotyczącymi organizowania Centrów i wiemy jak wielkie zagrożenie to dla nas niesie. Wszelkie próby uspokojenia nas przez Caritas, mówiące o tym, że CIC będzie miało w pierwszej kolejności za zadanie pomagać Ukraińcom i Białorusinom, stoi w sprzeczności z zapisami mówiącymi o pomocy w legalizacji pobytu, a także w przeciwdziałaniu handlu ludźmi, o którym to wspominają wytyczne. Tego typu próby odbieramy jako przysłowiową „grę na czas”. Oczekujemy wyłącznie całkowitego wycofania się z tego projektu. Inne rozwiązania nas nie satysfakcjonują.
Czy Ksiądz Biskup wie co zostało z Paryża po kilku latach napływu imigrantów? Wiele dzielnic zostało doszczętnie zdewastowanych, nie wspominając o powstaniu tzw. stref No-Go, do których boją się wjeżdżać wszelkiego rodzaju służby, ze względu na wysoki poziom przestępczości jaki w nich panuje. Pokładane w masowej imigracji nadzieje zdążyły tam zderzyć się już z rzeczywistością. My chcemy być mądrzejsi przed szkodą.
Nas nie przekonują wielomilionowe dotacje z FAMI (Fundusz Azylu Migracji i Integracji), choć za pewne jest to jeden z głównych czynników, który odgrywa kluczową rolę dla zwolenników tego projektu. Przykre jest to, że ważniejsze są pieniądze niż ludzie. Nas stawia się w sytuacji, w której będziemy się bać wałęsających się po okolicy przybyszów, z krajów Bliskiego Wschodu oraz Afryki, a tymczasem ktoś inny będzie się cieszył z tego, że otrzymał pieniądze. Nie pozwolimy na to, aby nasi bliscy żyli w strachu, bojąc się zarówno w dzień jak i w nocy. Jasno i wyraźnie sprzeciwiamy się tym planom. Nie pozwolimy odebrać sobie spokoju, bezpieczeństwa, a naszym dzieciom przyszłości. Nie chcemy wyprowadzać się ze Skierniewic z powodu obawy o swoje życie, bądź o utratę majątku ze względu na spadek wartości posiadanych przez nas nieruchomości, których lokalizacja wypadnie w pobliżu CIC, bądź też miejsca pobytu tych ludzi.
Nie jesteśmy odosobnieni w swojej postawie, ponieważ oprócz nas protesty rozpoczynają się w całej Polsce. Prezydent Suwałk wystosował list otwarty do tamtejszego dyrektora Caritas. W gminie Niedźwiedź mieszkańcy zebrali 1500 podpisów pod swoją petycją. Podobnie sytuacja wygląda w Brzegu, gdzie również zebrano podpisy pod petycją, którą jednogłośnie przegłosowali radni. W Suwałkach prezydent oznajmił, że nie wykona decyzji wojewody w tej sprawie, a w Siedlcach, również na podstawie petycji mieszkańców, przygotowano uchwałę przeciwko utworzeniu CIC, którą radni poparli jednogłośnie. Na początku kwietnia odbyły się protesty przeciwko utworzeniu CIC w Płocku, Toruniu i we Włocławku. Do protestów przyłączyły się również Katowice i Radom. Protestują również radni z gminy Łazy, radni z Ogrodzieńca, mieszkańcy Poręby, Ciągowic, czy Zabrza.
Czcigodny Księże Biskupie, apelujemy do sumienia Waszej ekscelencji, aby wycofać się z tych planów dopóki jeszcze możemy rozwiązać to w sposób pokojowy i wyjść z tego z twarzą. My, nie spoczniemy dopóki nie zablokujemy powstania CIC. Jesteśmy Polakami, a Polska to Nasz dom i nie damy go sobie odebrać!
Prosimy o odpowiedź na piśmie do dnia 30 kwietnia, w celu przekazania go nam podczas umówionego na ten dzień spotkania, które z Waszą Ekscelencją umawiał p. Michał Tracz, jeden z reprezentantów naszego komitetu protestacyjnego. Prośba o przekazanie nam odpowiedzi na piśmie wynika również z powagi samej sprawy.
Z poważaniem,
wierni ze Skierniewic oraz Diecezji Łowickiej
Tyle w kwestii petycji. Czy coś się zmieniło? NIE! To się nazywa „gra na zwłokę”. Tylko nie wiadomo jeszcze ile będzie zwłok… Czarny humor? Wręcz przeciwnie! To jest rzeczywistość, z którą przyjdzie nam się zmierzyć za chwilę w całej Polsce. Jeśli ktoś czytający ten tekst myśli, że akurat ma szczęście, bo nie słyszał, żeby w okolicy coś podobnego planowali, to się może bardzo zdziwić! Oni to robią metodycznie, po cichu i jak widać, co piszę z wielkim smutkiem, przy aktywnym udziale jednej z najbardziej dotąd uznanych organizacji charytatywnych w kraju. Napisałem „dotąd”, ponieważ właśnie przekraczana jest granica. Nie tylko przez cudzoziemców, ale granica ZAUFANIA!
Skończy się tak, że za chwilę ludzie naprawdę chętniej dadzą pieniądze Owsiakowi, ponieważ może się okazać, że przy wszystkich zarzutach, działalność jego firm i fundacji jest bardziej transparentna i mniej szkodliwa, niż to, co chce nam zafundować Caritas. Nieważne, czy tylko lokalnie, czy globalnie. Oczywiście, jeśli prawdą jest to, o czym mówi redaktor Murgrabia, a nic nie wskazuje na to, że mógłby się z prawdą mijać. Cień już padł i teraz, jak słusznie zauważyli autorzy cytowanego listu, może być bardzo trudno odzyskać raz utraconą twarz.
Byłaby wielka szkoda, choć z pewnością znacznie większą, będzie dalsze robienie ludziom wody z mózgu i pod pozorem dobroczynności, doprowadzenie wielu lokalnych społeczności do rzeczywistej dezintegracji, zasiania strachu oraz sprowadzenia zagrożeń z jakimi nie miały one do czynienia nawet nie przez dekady, ale przez stulecia! Tutaj nie trzeba posiadać żadnych szczególnych zdolności profetycznych, ponieważ mamy statystyki i obrazki z kilkunastu państw europejskich. Opowieści, że u akurat u nas to się nie wydarzy, można włożyć między bajki.
Zachęcam do odwiedzenia strony Stop CIC – Stop Centrum Integracji Cudzoziemców i pobrania gotowych materiałów, które z pewnością okażą się wkrótce potrzebne w każdym regionie. Nie łudźmy się, że jesteśmy bezpieczni. Trzeba to sprawdzać i działać! Chrześcijańska zasada ordo caritatis jest w bezprzykładny sposób lekceważona.
Ktoś może powiedzieć, zwłaszcza w kontekście Ewangelii, która była czytana w Kościele dziś, z racji uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa, że postawa chrześcijańska wymaga… itd. Zacytuję:
„Jezus opowiedział faryzeuszom i uczonym w Piśmie następującą przypowieść: Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubił jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ja znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu, sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła.
Powiadam wam. Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.”
Rzecz jasna, patrząc po ludzku, nikt rozsądny nie zostawiłby 99 owiec na pustyni, szukając jednej, bo prawdopodobnie słusznie przewidywałby, że po powrocie może znaleźć na przykład już tylko połowę stada, albo wręcz kilka sztuk. W przypowieści chodziło o pokazanie jak wielka jest miłość Chrystusa do każdego grzesznika i radość z jego nawrócenia. Parafrazując, można by powiedzieć, że Bóg nie myśli po ludzku, czyli kategoriami większej korzyści. Miłosierdzia, jak uczy św. Tomasz z Akwinu, nie można jednak nigdy oddzielać od sprawiedliwości. Zatem jest niezwykle perfidnym nadużyciem posługiwanie się „miłosierdzizmem”, jako lekarstwem na wszystko. Dlatego też istnieje porządek miłosierdzia. Należy pomóc człowiekowi w potrzebie, ale z pewnością nie za cenę skazywania swoich bliskich na utratę zdrowia, czy życia, albo choćby tylko i aż, WIARY. Jeśli już nawet ktoś chce pominąć majętność, jako kompletnie nieistotną, choć ona dla egzystencji rodziny także jest ważna. A przecież do takich skutków z całą pewnością prowadzi inżynieria społeczna, z jaką mamy tutaj do czynienia, co dość dokładnie opisano w liście do hierarchy. Zatem tego rodzaju „pomoc bliźnim” w oczywisty sposób jest zwyczajnie niesprawiedliwa wobec swoich.
W moim przekonaniu to, co się obecnie wyprawia, nie jest w żadnym wypadku „dołączaniem do stada zaginionych owieczek”, ale próbą wmieszania w nie wilków. „Bo może się znakomicie zintegrują, albo nikt nie zauważy, że to są takie nieco inne owieczki? W każdym razie pomogliśmy i sumienie mamy czyste (bo nie używane)„. To jest kompletna aberracja!
Podejrzenie, że wchodzić tu w grę mogą jakieś pieniądze, które zakłócają decydentom trzeźwą ocenę sytuacji, nie byłoby chyba w tym momencie nieuprzejme. Pomiędzy miłością bliźniego, czy nawet „zrobieniem dobrze” konkretnej nacji, a popełnieniem zbiorowego harakiri, istnieje jednak dość wyraźna różnica. Być może nie dla wszystkich.
To oczywiście nie zmienia faktu, że jako Polacy mamy nie tylko prawo, ale święty obowiązek, aby bronić swoich rodzin i nie dopuścić do likwidacji narodu oraz całkowitej erozji państwowości, która i tak została już mocno nadwątlona, a od 2004 roku jest w bezprzykładny sposób po prostu systemowo i systematycznie niszczona.
Na koniec, jak zwykle dziękuję, że jeszcze nie zmęczyło Cię do końca czytanie tego bloga i jeśli możesz, to będę wdzięczny za wsparcie w każdej możliwej formie, zarówno mojej działalności publicystycznej, jak i innych projektów, zwłaszcza tych literackich. Wciąż mam nadzieję, że prośba o kolejną kawę, nie będzie jakimś straszliwym nadużyciem. 😉 Przypominam też, że książka „SPLOT”, której jedną z okładek widzisz poniżej, jest już dostępna również w formie e-booka, na stronie Rideró. Tam można też przeczytać kilka opowiadań i nabyć wersję drukowaną.

Jeśli jakiś tekst z powyższego zbioru przypadnie Ci do gustu i zdecydujesz się napisać krótką recenzję na stronie, pod zakupioną pozycją, wymyślę jeszcze jakiś dodatkowy gratis. Nieustająco dziękuję osobom, które zdecydowały się wspierać blog cyklicznie. To wiele dla mnie znaczy.
Aby wybrać formę stałego zlecenia, albo wpłaty jednorazowej podaję niżej numer konta oraz link:
44 1140 2017 0000 4502 0148 3714 czy za pośrednictwem Revoluta. Pozostałe opcje znajdują się w stopce.
Polecam też felietony: Nawet nie potrafili dosypać! Przestępca w fotelu? Wariant rumuński? Skandaliczne kłamstwo, Cierpliwość Brauna, Czas otrzeźwienia, Cenzura ignorantów, Sejmowa dintojra, Wszyscy będą siedzieć! Braun do Watykanu, Oklaski dla Brauna, Wielbłąd Kaczyńskiego, Przedwyborcza histeria pacynek, Podżeganie do pokoju, Elektryczne szaleństwo, Kaganiec oświaty, Antidotum na wirusy, Tydzień z hukiem, Ruskoonucyzm patriotyczny, Raszyńska masakra i czerwony diabeł, Obłędna miłość, Igrzyska śmierci w cieniu Pekinu, Klątwa Kurskiego i australijski skandal, Pudrowanie trupa i gry szpitalne, Strzały na granicy! Grobbing 2.0 i Halloween, Zjedz szczepionkę, Gladiator i dziewczyny, Turniej US Open Closed, Wymyk do podporu, Szczepionkowa propaganda nie działa! Szczepionkowe wakacje z QR kodem, Szczepionkowa schizofrenia, Największy przekręt i co dalej? Zabijamy ludzi, Złoty strzał dla seniora, To już nie teorie spiskowe! Uratowani przez Covid?
i artykuły: To było słabe! Debatanci w uśmiechniętej stacji, Wyłączą wszystko! Bezkarność morderców, Czas zadumy, Istnieją skuteczne terapie, Co z tym rakiem? A nasi mordercy milczą, Czy Kennedy obroni nasze dzieci? Czy to lek na wszystko? Dokładne wytyczne mordowania ludzi, Dowody ludobójstwa złożone w sądzie, Cenzura pozostanie bezkarna? Mitologia polio trwa, Uważajcie w Sylwestra! Mają nas za idiotów, PAN w służbie WHO, Hodowla mózgów i inne teorie, Tylko bez teorii spiskowych! Krzywdzenie dzieci, Byli w tym skuteczni, Terapia Daremna w natarciu, Ile lat więzienia? Sztuczny Inteligent, Zainfekowany mózg, I tylko dzieci żal, Zbrodnie medyczne trwają od lat! Szczepionki gorsze od choroby, Sanitarna bandyterka powraca, Strzelanie w stopę, Bezwarunkowy dochód podstawowy coraz bliżej! Oszuści, mordercy i EVC, Zapnijcie pasy! Etyka znika, Polimeryzacja ludzkości, Broń biologiczna w Polsce? Gumowe skrzepy we krwi, System zaczął przeciekać, Grypa szaleje? Powyborcza czkawka, Woda z mózgu, Prawdziwy MATRIX, To już jest koniec! Turborak i ratunek po szprycy, DNA zmienione szczepionkami, Nowotworów o 14000 procent więcej, Dzieci umierają coraz szybciej, Nikt nie umknie! Pałowanie z uśmiechem, Postępactwo naciska, Twój awatar przetrwa, Czas przebudzenia, Każdy ma wybór, W cieniu wojny, Chcą naszego dobra, Bandyckie metody, Świecenie oczami, Biorą się za niemowlaki, Rok kłamstw, Więzienie za prawdę o eliksirze, Covidowe srebrniki i WHO, Grillowanie lekarzy, Ponad 38 mln ofiar szczepień, Wielu rannych i będzie gorzej, Bandyci i mordercy się nie zatrzymują, Kontrakt z Pfizerem ujawniony! Pętla się zaciska, Kolejna pandemia lada moment, Czy Twoja komórka okaże się zabójcą? Już nic nie będzie tak samo, Potworna Sztuczna Inteligencja, Będą zabijać, czy tylko straszą? Właśnie to chcą ukryć! Gwałty i tortury, Pedofile z WHO, Tragedia kanadyjskich dzieci, Sztuczne mięso w Polsce?! O ponad 6300 procent więcej zgonów dzieci, WHO poza prawem, Kanibalizm u bram, Bawią się nami znakomicie, Zamordyści odbiorą nam mienie, Sportowcy marionetkami globalistów? Szczepionkowy dogmat i cenzura, Oddali życie za pracę, Smacznego mRNA, Grafen detoksykacja, Sztuczna inteligencja głupia, jak but? Kłamstwo musi runąć! Trzymanie za mordę, System się przewraca, Ryzyko śmierci większe o 276 procent, Piętnastominutowe więzienia, Czipowanie ludzi już wkrótce! Zjedz świerszcza, Szczepionkowe skandale, Odporność zabijana na raty, Grafen zamiast wirusa? Twoja praca zniknie, 500 szczepionek w ciągu 8 lat!, Czy to na pewno wirus? Kredyt społeczny wchodzi tylnymi drzwiami, Jak walczyć z WHO? Zabijanie odporności potwierdzone, A co na to Kościół? Udarów więcej o ponad 100 tysięcy procent! Pfizer obnażony, Krew zaszczepionych niebezpieczna? 14.650 rodzajów powikłań! Zaszczepione dzieci umierają 137 razy częściej, Koniec teorii spiskowych? Umiera o 691 procent więcej dzieci, O 10.660 procent więcej nowotworów, Jak kłamcy bronią morderczych szczepionek, Psychopaci wytworzyli HIV-1, Cała prawda o COVID-19, Co wzięli zamiast szczepionki? WHO w mętnej wodzie, Teoria spiskowa do korekty, Sprawdź szkodliwość swojej szczepionki, Niemal o 300% więcej diagnoz nowotworów, Szczepionki czy trutka na szczury? Co pływa we krwi zaszczepionych, Masowe zgony sportowców, Eliksir śmierci, Ofiary covidowych szczepień przemówiły, Norymberga 2.0 coraz bliżej, Działa tylko trzecia dawka! Magnetyczne szczepionki i depopulacja, Maseczki groźne dla życia, Śmierci, których nie było