
Ktoś powie, że to truizm, bo przecież wiadomo, że jest sporo leków, które pomagają w różnych schorzeniach. Jasne! Tylko tym razem chodzi o leczenie nowotworów, a tutaj, jakimś dziwnym trafem, większość chorych kończy na cmentarzu, chyba że stopień złośliwości i wczesna faza diagnostyki złożą się korzystnie. Wówczas zostaje odtrąbiony sukces, a pacjenci, którzy mieli „mniej szczęścia”, toczą jeszcze przez jakiś czas tę nierówną walkę, która kończy się zwykle nekrologiem typu „przegrał z chorobą”. Ktoś bardziej bezpośredni, mógłby spytać: „A co to ….. ma znaczyć? Loteria jakaś?” No, właśnie…
Wielka loteria czy oszustwo?
Poprzedni tekst zakończyłem w miejscu, w którym odkrycia Thomasa Seyfrieda wydawały się ostatecznie rozjaśnić obraz mechanizmu powstawania nowotworów. Źródło karcynogenezy leży w mitochondriach w cytoplazmie , a nie w genomie w jądrze. Wróćmy więc do tekstu Pierre’a Kory:
Chociaż Seyfried odkrył powyższe brakujące elementy układanki po prostu dzięki przeglądowi literatury medycznej, przeprowadził również badania, które zestawiły MTOC z SMT, badając lek, który rzekomo potwierdzał SMT, a tym lekiem był słynny Gleevec, który leczy konkretną postać przewlekłej białaczki szpikowej (CML).
Gleevec jest uważany za produkt koronny opracowany poprzez zastosowanie SMT w badaniach, lek, który pochodzi z klasy leków na raka zwanych „terapiami celowanymi”, tj. są to leki, które są zaprojektowane tak, aby celować w określoną mutację genetyczną. Terapie celowane od dawna są zapowiadane jako „zmiana paradygmatu w rozwoju leków na raka” i jako „dowód zasady”, że SMT raka był właściwym punktem wyjścia przy projektowaniu jakiejkolwiek terapii nowotworowej. Należy wiedzieć, że CML to nowotwór, za którego przyczynę uważa się, defekt na określonym chromosomie, a defekt ten występuje w każdym przypadku CML.
Krótko mówiąc, defekty chromosomowe w przewlekłej białaczce szpikowej tworzą nowy „hybrydowy” gen zwany ABR-BCL, który jest zablokowany w pozycji „włączonej”, tak że produkuje dużą ilość specyficznego enzymu zwanego kinazą tyrozynową. Przez wiele lat i w kilku laboratoriach naukowcy pracowali nad znalezieniem „inhibitora kinazy”, który przeciwdziałałby efektowi tego nadaktywnego genu. Znaleziony przez nich lek, zwany imatinibem (Gleevec), doprowadził do całkowitej remisji u 53 z pierwszych 54 pacjentów, na których został przetestowany!
Według TOTT, żadna inna terapia nowotworowa nie miałaby tak głębokiego wpływu na tę dziedzinę (i domniemaną ważność SMT), a onkolodzy odwołują się nawet do ery sprzed Gleevec i po Gleevec. Dosłownie odkryli nietoksyczne lekarstwo na raka, celując w produkt mutacji! Głównym zastrzeżeniem jest to, że CML jest wyjątkowa wśród nowotworów, ponieważ jest jednorodna pod względem mutacji, która ją napędza, podczas gdy większość innych nowotworów „wykazuje huragan chaosu genetycznego”. Zatem znacznie upraszcza raka, biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość nowotworów jest zbyt złożona, aby zastosować do nich model Gleevec. Christofferson twierdzi, że jej sukces skierował badaczy „na niebezpieczną ścieżkę”.
Skłonność do popadania w euforię bez dostatecznej głębi badań, to w medycynie nic nowego. W tym miejscu wypadałoby chyba przypomnieć, jaką rolę odgrywają w procesie finansowania badań, ich kontroli i wprowadzania leku do sprzedaży, decydenci. W USA odbywa się to na poziomie Narodowego Instytutu Zdrowia (NIH), Agencji Żywności i Leków (FDA), czy „sanepidu” (CDC). Oczywiście, przy aktywnym udziale lobbystów Big Pharmy, a często także mediów, co najmniej branżowych. Zawsze, kiedy widać już na horyzoncie „szansę na sukces”, będą się pojawiały naciski. Procedury i badania trzeba przyspieszyć, bo przecież „chorzy ludzie czekają”. Wyniki można tu i ówdzie nieco „podkręcić”, zamówić publikację w prestiżowym Lancecie, czy innym branżowym periodyku i będzie „i wilk syty, i owca w ciąży”. Poznaliśmy to w formie wynaturzonej aż do absurdu w trakcie mniemanej „pandemii”, gdzie „znakomicie przebadane, skuteczne i bezpieczne szczepionki”, miały okazać się lekiem na całe zło straszliwej choroby Kaszel-19. Jak się skończyło? Skłamałbym, że już wiemy… To się dopiero zaczyna rozkręcać, a minimalna liczba ofiar (ponad 17 mln), to przecież tylko mały wycinek prawdy, która zostanie obnażona ostatecznie może za 40-50 lat.
Wracając do sztandarowego leku na białaczkę szpikową, okazało się, że skuteczność nie musi iść w parze z pełną wiedzą na temat mechanizmu działania. To dlatego państwa powinny przeznaczać znaczną część swoich dotacji wspierających rozwój medycyny, nie na badania nad lekami, ale na znajdowanie rzeczywistych przyczyn chorób! A tego się, niestety, nie robi. Ba! Te przyczyny często są ukrywane właśnie po to, aby leki działające objawowo, mogły być masowo sprzedawane. To jest biznes! Pacjent wyleczony, jest klientem straconym. Dokąd nie utniemy hydrze łba, eliminując decydujący głos lobbystów Big Pharmy, będą nadal sprzedawane statyny, które nie leczą chorób układu krążenia, czy leki „przeciwcukrzycowe”, które z leczeniem cukrzycy mają tyle wspólnego, co demokracja z demokracją socjalistyczną, albo zwykłe krzesło z krzesłem elektrycznym. Co okazało się w kwestii badań nad mechanizmem działania Gleevecu?
Oto jednak coś niesamowitego. Chociaż Gleevec wydawał się potwierdzać SMT, wielu przeoczyło fakt, że defekt chromosomalny powodujący CML można znaleźć również u wielu osób bez tej choroby! Więc coś innego było potrzebne, aby wywołać raka! Co więcej, 20% zaawansowanych przypadków umierało nawet przy leczeniu Gleevec.
Tutaj Pedersen i Seyfried zauważyli, że Gleevec ma mechanizm działania, który faktycznie zbiega się z MTOC. Po prostu gen BCR-ABL aktywował również szlak sygnałowy (PI3K/AKT), który również jest aktywowany przez uszkodzone mitochondria ! Ten szlak powoduje, że komórka dramatycznie zwiększa wychwyt i wykorzystanie glukozy . Kiedy blokujesz ABR-BCL, blokujesz również sygnał szlaku wychwytu glukozy, przywracając w ten sposób metabolizm oksydacyjny, tj. odwracając efekt Warburga ! Jedyny lek docelowy z siedmiuset, które testowali w CML, później okazał się wywierać swój wpływ za pośrednictwem szlaku metabolicznego? Przypadek? Nie sądzę.
Teraz przekonany o słuszności MTOC, Seyfried skupił swoje badania najpierw na ograniczeniu kalorii, a następnie na ograniczeniu węglowodanów (tj. glukozy). Kiedy węglowodany są wystarczająco ograniczone (dieta ketogeniczna), organizm nie wytwarza już glukozy, a zamiast tego wytwarza alternatywne paliwo z tłuszczu zwane ciałami ketonowymi. Ciała ketonowe mogą być metabolizowane tylko przy użyciu tlenu i wymagają do tego zdrowych mitochondriów . Komórki rakowe nie mają takiej możliwości, więc doszedł do wniosku, że dieta ketogeniczna selektywnie „zabije” komórki rakowe, a nie normalne komórki! „Zagłodzi” raka?
To, co obecnie wiadomo o dietach ketogenicznych, to to, że wykazano, że mają one pozytywny wpływ na szereg chorób neurologicznych, w tym padaczkę, chorobę Parkinsona, chorobę Alzheimera, ALS i urazy mózgu. Ponadto ciała ketonowe wydają się zachowywać, a nawet przywracać uszkodzone mitochondria!
Seyfried kontynuował poszukiwania informacji na temat diet ograniczających kalorie i ketogenicznych i odkrył, że są:
1) Antyangiogenne – zapobiegające tworzeniu się nowych naczyń krwionośnych przez guzy
2) Proapoptotyczne – ułatwiające uporządkowaną śmierć komórek
3) Przeciwinwazyjne – mniej przerzutów w modelach mysich
4) A metabolizm protlenowy – wyłącza szlak P13K/AKT, który promuje metabolizm glukozy
Zasadniczo, gdziekolwiek spojrzał, dieta „odpychała” każdy proces biochemiczny, który powoduje, że komórka zachowuje się nowotworowo. Następnie wypróbował to, co nazwał dietą „R-KD” (dieta ketogeniczna o ograniczonej kaloryczności) u jednej kobiety z glejakiem wielopostaciowym po tym, jak jej guz został wycięty operacyjnie. Jej kolejne kilka MRI nie wykazało żadnych dowodów na obecność guza, ale potem pacjentka złagodziła dietę i niecałe trzy miesiące później rak powrócił. Liczne badania od tego czasu potwierdziły korzystny wpływ diety ograniczonej i/lub ketogenicznej na raka piersi, mózgu, jelita grubego, trzustki, płuc i prostaty. Badania pokazują również, że ta sama dieta zmniejsza również skutki uboczne chemioterapii. Ponadto inne badania wykazały, że dieta ta również potęguje efekty chemioterapii. Pacjenci, którzy stosują R-KD i radioterapię lub chemioterapię, radzą sobie lepiej niż każdy z tych sposobów osobno.
Okazało się więc, że to nie kwestia jedynego tak „cudownego leku”, ale mechanizmów znanych w medycynie od dekad, choć nie łączono ich w prawidłowy sposób z leczeniem. Czemu? Czy tylko dlatego, że nie było zainteresowanych dalszymi badaniami? A może decydowała obawa przed utratą dalszego finansowania, czego doświadczył wcześniej Seyfried? Jeśli dodamy do tego pragnienie szybkiego zwrotu zainwestowanych pieniędzy i strach sponsorów przed prawdą, która mogłaby „wyzwolić ich” z jakichkolwiek większych zysków, pytania wydają się retoryczne.
Ostatecznie to Thomas Seyfried zasługuje na uznanie za zebranie wszystkich części, które składają się na to, co nazwał „metaboliczną teorią raka”. Wiedz, że do czasu Seyfrieda nikt nie był w stanie ukończyć teorii, która zaczęła się od pierwszej obserwacji fermentacji tlenowej Warburga, a skończyła na sześciu (później ośmiu) cechach charakterystycznych raka według Weinberga. Seyfried stwierdził, że MTOC (podsumowane w jego książce z 2012 r. „Rak jako choroba metaboliczna”) składa się z:
1) Fuzji recenzji Pedersena
2) Odkryć Sonnenscheina i Soto
3) Jego własnej pracy nad uszkodzonymi lipidami mitochondriów nowotworowych
4) Jego badań nad wpływem diety R-KD na wzrost guza
5) Przeprowadzenia szeroko zakrojonych badań literatury, które ujawniły eksperymenty z transferem jądrowym
6) Jego wiedzy z zakresu genetyki pozwoliła mu na ocenę niespójnych i sprzecznych danych z Projektu Atlasu Genomu Raka.
Można by pomyśleć, że po opublikowaniu jego prac i książek, Narodowy Instytut Raka, a także czołowi badacze na całym świecie powinni zmienić swoje nastawienie, prawda? Niestety (i przewidywalnie – nauka jest uparta i opiera się korekcie) tak się nie stało, ale laicy to zauważyli. Stał się trochę gwiazdą mediów, występował w audycjach radiowych i na popularnych blogach. Wygłaszał wykłady na konferencjach medycznych, gdzie otrzymywał owacje na stojąco!
Anegdotyczne przypadki pacjentów onkologicznych stosujących terapie metaboliczne zaczęły się pojawiać – niektóre z oszałamiającymi wynikami. Jego praca i spostrzeżenia zaczęły się rozprzestrzeniać, ale nie „od góry do dołu za pośrednictwem środowiska akademickiego, ale od dołu do góry ” za pośrednictwem pacjentów, lekarzy i garstki naukowców, którzy to zauważyli.
Jak napisał Seyfried we wstępie do książki Christoffersona:
„Terapie metaboliczne będą skuteczniejsze i mniej toksyczne niż obecne terapie oparte na genach lub odporności, a także mają potencjał, aby znacząco poprawić jakość życia i długoterminowe przeżycie milionów pacjentów chorych na raka na całym świecie”.
Travis Christofferson napisał w ostatnim rozdziale swojej książki, Dokąd zmierzamy:
Nie zajmowaliśmy się tym zbyt długo. Pierwsza chemioterapia została opracowana w połowie II wojny światowej. Dzięki przepływaniu wysoce toksycznych substancji przez żyły pacjentów komórki rakowe są preferencyjnie (w niewielkim stopniu) zabijane, co pokazuje, że są bardziej podatne na choroby niż zdrowe komórki. Jeśli naukowcy błędnie scharakteryzowali pochodzenie raka, straciliśmy trzy dekady, próbując celować w mutacje, które są w rzeczywistości tylko efektem ubocznym, a nie motorem napędzającym chorobę. Jeśli rak jest metaboliczny, to dopiero zaczynamy, a prawdziwy postęp powinien nastąpić szybko. Znajdziemy więcej sposobów, aby doprowadzić chore komórki do granic możliwości.
Według Per OTT, kosmolog o nazwisku Paul Davies został zatrudniony przez NCI, aby pomóc przełamać impas w naszym zrozumieniu i leczeniu raka. W 2015 r. napisał:
„Główną przeszkodą dla postępu jest głębokie zakorzenienie się 50-letniego paradygmatu, tak zwanej teorii mutacji somatycznych. . . . Jeśli rak jest powodowany przez mutacje, tak głosi rozumowanie, to być może subtelne wzorce można wyłuskać z petabajtów oszałamiających danych sekwencjonowania raka. . . . Nigdy nauka nie przedstawiła wyraźniejszego przykładu zainteresowania drzewami kosztem lasu. ”
Kiedy czytam, że „nauka jest uparta i opiera się korekcie”, od razu ciśnie się na usta stwierdzenie „to zależy”. Od czego? Od tego, jak wiele zer za cyfrą główną, da się dostawić w nowym biznesie, w porównaniu z tym, który już udało się rozkręcić. Lepsze jest wrogiem dobrego, co mam nadzieję, przynajmniej część świadomych ludzi dobrze zapamiętała. Wszak całą naukę o szczepieniach i rozprzestrzenianiu się wirusów, można było jednego dnia wrzucić do śmieci i wmówić ludziom, że szmata na twarzy i zamknięcie lasów ochroni ich przed zakażeniem. A chwilę później preparaty w drugiej fazie badań, zostały uznane przez „wybitnych naukowców za bezpieczne i skuteczne”, co gwarantowały nawet rządy wielu państw! Czy w tym przypadku nauka naprawdę okazała się uparta?!
Rzecz jasna, to wszystko z prawdziwą nauką nie miało wspólnego kompletnie NIC! I niech nikt, pozostając przy zdrowych zmysłach, nie próbuje wmawiać komukolwiek, że „głębokie zakorzenienie się 50-letniego paradygmatu, tak zwanej teorii mutacji somatycznych”, to jakiś przypadek i że, mimo straty 30 czy 50 lat, nagle coś się zmieni, skoro jest już jasne, że „terapie metaboliczne będą skuteczniejsze i mniej toksyczne”, jak napisał w cytowanym wstępie do książki Travisa Christoffersona, Thomas Seyfried. To są pobożne życzenia! Dokąd mafia farmaceutyczna będzie czerpać zyski ze sprzedaży cytostatyków i terapii celowanych, a nikt nie zatrzyma korupcji na poziomie zarządzania służbą zdrowia, terapie metaboliczne pozostaną „ciekawostkami, które być może warto kiedyś dokładniej sprawdzić”. I to pomimo istniejących od dawna badań i relatywnie tanich leków, o których jeszcze napiszę w ostatniej części tekstu.
Wnioski na końcu artykułu, są przytłaczające i przygnębiające:
Jak zauważył Christofferson, smutną rzeczywistością całego tego tematu jest to, że badania nad rakiem i rozwój leków były niemal wyłącznie napędzane przez SMT i prawdopodobnie dlatego, pomimo wojny z rakiem Nixona, która rozpoczęła się w 1971 r., obecnie:
- liczba zgonów z powodu raka wzrosła o 9 procent od 1950 r.
Z książki Paula Marika pt. Cancer Care :
- W 1997 r. szacowano, że ogólny udział cytotoksycznej chemioterapii leczniczej i adiuwantowej w 5-letnim przeżyciu u osób dorosłych wyniósł 2,3% w Australii i 2,1% w USA
- W ciągu ostatnich 25 lat (1995–2018) wskaźnik 5-letniego przeżycia w przypadku raka wzrósł zaledwie z 63% do 68%.
- W ciągu ostatnich 15 lat dzięki nowym terapiom przeciwnowotworowym poprawa całkowitego przeżycia wyniosła zaledwie 2,4 miesiąca.
- Postęp we wszystkich eksperymentalnych metodach leczenia doprowadził do poprawy całkowitego przeżycia o 3,4 miesiąca w ciągu ostatnich 30 lat.
Ponadto w ciągu ostatnich kilku dekad badacze i fundatorzy obsesyjnie skupiali się na „terapiach ukierunkowanych”, które próbują skupić się na korygowaniu lub hamowaniu produktów określonych mutacji. Jak radzą sobie terapie ukierunkowane?
Dr Fojo, kierownik Sekcji Terapii Eksperymentalnych w Centrum Badań nad Rakiem NCI, powiedział w 2013 r.:
„Konserwatywne szacunki liczby terapii celowanych testowanych u pacjentów z rakiem w ciągu ostatniej dekady wynosiły siedemset, jednak żaden pacjent z guzami litymi nie został wyleczony przez terapie celowane w tym okresie. Zero to liczba terapii celowanych, które wydłużyły przeżycie o rok w porównaniu z leczeniem konwencjonalnym”.
Książka Christoffersona przedstawia historię dwóch słynnych terapii celowanych:
- Avastin na przerzutowego raka jelita grubego (później również raka piersi). Został zatwierdzony na podstawie swojej zdolności do zmniejszania guzów, ale nie miał wpływu na wydłużenie całkowitego przeżycia. Roczna terapia = 90 816 USD. Po dodaniu do standardowej opieki (paklitakselu) ponad dwukrotnie zwiększa ryzyko znacznej toksyczności.
- Herceptin na raka piersi HER-2-dodatniego został również zatwierdzony do zmniejszania guzów, jednak ostatecznie miał wpływ na przeżycie, ale dość skromny (2,9% poprawa ogólnego przeżycia po 4 latach, mediana przeżycia dłuższa o 4,8 miesiąca). Kosztuje 70 000 USD rocznie.
Z książki Paula o leczeniu raka:
„Dane te wskazują, że pomimo miliardów dolarów wydanych na terapię raka, „tradycyjne” podejście w dużej mierze zawiodło; pilnie potrzebne są alternatywne, tańsze, mniej toksyczne i skuteczniejsze terapie”.
Tutaj wkraczają nowsze prace dr. Paula Marika. „Tripping Over The Truth” zainspirowało Paula do rozpoczęcia pracy nad projektem, w ramach którego dokonał przeglądu ponad 2000 badań nad mechanizmami metabolicznymi setek leków poddanych ponownemu wykorzystaniu i tysięcy nutraceutyków, a także innych interwencji metabolicznych w leczeniu raka (tj. diety). Następnie stworzył kompendium leków poddanych ponownemu wykorzystaniu i nutraceutyków, które zostały przetestowane w badaniach nad rakiem lub były stosowane w leczeniu przez lekarzy (głównie w innych krajach, w których rak jest leczony przy użyciu bardziej zróżnicowanych narzędzi i podejść niż w USA). Następnie, w oparciu o głębokość i szerokość ich odpowiednich baz dowodów in vivo, in vitro i klinicznych, przypisał stopniowane zalecenia dotyczące ich stosowania w leczeniu raka (tj. silne, słabe i niewystarczające dowody).
Jego praca nie tylko zainspirowała moje zainteresowanie rakiem, ale także doprowadziła do zaprojektowania przez nas prospektywnego badania obserwacyjnego w celu zbadania wpływu dodawania kombinacji terapii metabolicznych do obecnych standardowych podejść opieki. Wraz z moim partnerem Scottem Marslandem szybko zbudowaliśmy uzupełniającą praktykę opieki onkologicznej i staliśmy się miejscem badań, w którym przyjmujemy pacjentów we wszystkich 50 stanach (a nawet w innych krajach).
Tak jak nasza klinika odpowiedziała na to, co uważam za największą niezaspokojoną potrzebę medyczną na świecie, czyli leczenie zespołu uszkodzeń poszczepiennych mRNA i/lub długiego Covid, tak teraz reagujemy na przerażający wybuch zachorowań na raka, który nastąpił w trakcie i po kampanii mRNA, najbardziej fachowo i niedawno szczegółowo opisanej przez The Ethical Skeptic tutaj . Kilka ostatnich wykresów z tego posta:

Ostatecznie MTOC i SMT prowadzą do bardzo różnych podejść terapeutycznych. Osobiście uważam, że oba powinny być stosowane w sposób „uzupełniający”, tak jak robimy to w naszej klinice Leading Edge i w naszym badaniu wieloośrodkowym – nie zalecamy pacjentom rezygnacji ze standardowych podejść opieki, ale zamiast tego dodawanie terapii metabolicznych w synergii, uzupełniających opiekę, którą już otrzymują.
Leczyliśmy jednak również niektórych pacjentów, którzy „wyczerpali” konwencjonalne standardowe terapie, np. niektórzy pacjenci przychodzą do nas, ponieważ ich leczenie zostało przerwane z powodu nieskuteczności lub toksyczności i następnie oferuje się im jedynie opiekę paliatywną. Do tej pory wyniki były różne u tych pacjentów, ale widzieliśmy pewne reakcje , które były dość spektakularne. Oto dwa skany PET mojego niedawnego pacjenta z przerzutowym rakiem płuc, lewe zostało wykonane w czerwcu po diagnozie, prawe było badaniem kontrolnym we wrześniu (spójrz tylko na pola płucne, pozostałe „plamki” w jamie brzusznej reprezentują fizjologiczne wchłanianie):

Oficjalny raport: „prawie całkowite wyleczenie wcześniejszej choroby przerzutowej i opłucnej”.
Choć to dramatyczne, muszę powiedzieć, że wielu podobnych pacjentów w późnym stadium nie zareagowało. Musimy koniecznie dowiedzieć się więcej o tym, dlaczego niektórzy reagują, a inni nie. Mam nadzieję, że nasze badanie nad opieką onkologiczną pomoże zacząć odpowiadać na to pytanie. Tak czy inaczej, uważam, że nadszedł czas, aby NCI i NIH skupiły się bardziej na MTOC w finansowaniu badań. Jeśli Bobby (Robert Kennedy Jr.) dostanie się do HHS, mam nadzieję, że ja i inni będziemy mogli spróbować na to wpłynąć.
Tyle od doktora Pierre’a Kory. Czy polityk walczący od lat o ochronę amerykańskich dzieci, który znalazł się w obecnej administracji Donalda Trumpa, faktycznie pomoże? Zobaczymy. Tymczasem pozostajemy w Polsce z problemami, w których rozwiązaniu prezydenci obcych państw raczej nam nie pomogą. Co gorsza, zapewne nie pomoże nam nawet polskojęzyczny prezydent, walczący dzielnie o dobro Ukrainy. Wprawdzie twierdził, że ma Polskę w sercu, ale fakty wskazują raczej na miejsce znacznie od serca oddalone… Spójrzmy więc przynajmniej na stan nauki, który pozwala mieć nadzieję, że coś się zmieni, kiedy Polska wróci.
Istnieją obiecujące leki!
Tak. Zastrzegając, że nie jest to porada medyczna, podam kilka faktów, prawdopodobnie mało znanych moim i nie tylko moim Czytelnikom. Media głównego ścieku raczej omijają tego rodzaju tematy. Przecież są lekarze, fachowcy, którzy wiedzą lepiej i z pewnością pięknie wytłumaczą. Ale spróbujmy nie czekać na tę chwilę, bo „pociąg” może odjechać znacznie szybciej, a wysyłanie „nieuleczalnie chorych” na cmentarz będzie nadal trwało w najlepsze.
Zatem wymienię kilka, znanych z innych wskazań, substancji aktywnych, z którymi wiąże się spore nadzieje, a nie kosztują zbyt wiele. To, oczywiście, jest wadą każdego skutecznego preparatu, na którym Big Pharma nie może zarabiać. Przypomnijmy sobie, co się działo z iwermektyną, hydroksychlorochiną, czy popularną w Polsce, amantadyną, w trakcie plandemii. Leki pierwszego rzutu, stosowane przez amerykańskich lekarzy (dwa pierwsze), uratowały tysiące pacjentów. Cóż z tego, że stosowano je poza wskazaniami? Iwermektyna jest substancją popularną w walce z pasożytami, a hydroksychlorochina, w leczeniu malarii. W przypadku nowotworów obiecujące okazało się między innymi zastosowanie substancji aktywnych zabijających pasożyty, takich jak albendazol, znany jako lek o nazwie Albenza, fenbendazol (Fenben, Fenbenat) i mebendazol (Vermox).
Leki te były przedmiotem badań już dekadę temu. Kilka faktów:
Albendazol i mebendazol to leki z grupy benzimidazoli, pierwotnie stosowane w leczeniu infekcji pasożytniczych, takich jak glistnica czy tasiemczyca. W ostatnich latach pojawiły się doniesienia o ich potencjalnym działaniu przeciwnowotworowym, co wpisuje się w trend repositioningu leków, czyli ponownego wykorzystania istniejących preparatów do nowych wskazań. Badania te są szczególnie interesujące ze względu na niskie koszty tych leków, ich dobrze poznane profile bezpieczeństwa oraz potencjalne korzyści w leczeniu różnych typów nowotworów.
Mechanizmy działania albendazolu w leczeniu nowotworów
Albendazol wykazuje kilka mechanizmów, które mogą wpływać na komórki nowotworowe:
- Indukcja stresu oksydacyjnego i uszkodzenia DNA: Badania wskazują, że albendazol powoduje wzrost poziomu reaktywnych form tlenu (ROS), co prowadzi do uszkodzenia DNA i śmierci komórek nowotworowych. Na przykład, w artykule opublikowanym w ScienceDirect („Albendazole as a promising molecule for tumor control”) wykazano, że albendazol zmniejsza żywotność komórek raka piersi (MCF-7) i hamuje tworzenie kolonii, co jest związane z modulacją stresu oksydacyjnego.
- Redukcja ekspresji PD-L1: W badaniu opublikowanym w Journal for ImmunoTherapy of Cancer („Albendazole induces immunotherapy response by facilitating ubiquitin-mediated PD-L1 degradation”) sugeruje się, że albendazol obniża poziom PD-L1, co może zwiększać skuteczność inhibitorów punktów kontrolnych immunologicznych, takich jak anty-PD-1, w leczeniu melanoma i raka płuca.
- Hamowanie proliferacji komórek: W badaniach na komórkach raka prostaty (źródło: Spandidos Publications – „Albendazole exerts antiproliferative effects on prostate cancer cells by inducing reactive oxygen species generation”) albendazol selektywnie hamuje proliferację komórek nowotworowych, indukując generację ROS.
- Potencjalne działanie synergiczne: Badanie w Journal of Cancer Research and Clinical Oncology („Albendazole induces an anti-tumor effect and potentiates PD-L1 blockade immunotherapy”) wskazuje, że albendazol może działać synergicznie z blokadą PD-L1, poprawiając odpowiedź immunologiczną w modelach mysich melanoma.
Typy nowotworów badane w kontekście mebendazolu
Badania obejmują następujące typy nowotworów:
- Rak trzustki: Badanie z Johns Hopkins Medicine („Anti-Parasitic Drug Slows Pancreatic Cancer in Mice”) pokazuje, że mebendazol spowalnia rozwój raka trzustki i zapobiega jego przerzutom w modelach mysich, co sugeruje potencjalne zastosowanie u ludzi.
- Rak jelita grubego: W badaniu klinicznym fazy 2a opublikowanym w Nature („A phase 2a clinical study on the safety and efficacy of individualized dosed mebendazole in patients with advanced gastrointestinal cancer”) mebendazol okazał się bezpieczny, ale nie wykazał znaczącej skuteczności w leczeniu zaawansowanego raka żołądka i jelit, co wskazuje na potrzebę nowych podejść.
- Rak piersi: Mebendazol wykazuje działanie w zapobieganiu przerzutom raka piersi, szczególnie w przypadku TNBC (źródło: Breast Cancer Research).
- Gliomy: Badania na glejakach wielopostaciowych wskazują na przedłużenie przeżycia w modelach zwierzęcych (źródło: ecancer – „Repurposing Drugs in Oncology (ReDO)—mebendazole as an anti-cancer agent”).
- Rak nadnerczy i inne: Istnieją doniesienia o działaniu mebendazolu w raku nadnerczy i innych typach nowotworów, głównie w badaniach przedklinicznych.
Przytoczę jeszcze dwa fragmenty jednego z badań fenbedazolu:



Nie będę zanudzał Czytelników szczegółowymi opisami. Zainteresowanych odsyłam do tego badania: https://ar.iiarjournals.org/content/44/9/3725.
Grok 3, jeden z modeli językowych AI, wyszukał mi tych badań kilkanaście. Lista znajduje się poniżej, ale to przecież tylko wycinek wiedzy.:
Albendazole induces immunotherapy response by facilitating ubiquitin-mediated PD-L1 degradation Albendazole as a promising molecule for tumor control
Albendazole inhibits colon cancer progression and therapy resistance by targeting ubiquitin ligase RNF20
Mebendazole as a Candidate for Drug Repurposing in Oncology: An Extensive Review of Current Literature
A phase 2a clinical study on the safety and efficacy of individualized dosed mebendazole in patients with advanced gastrointestinal cancer
Mebendazole prevents distant organ metastases in part by decreasing ITGβ4 expression and cancer stemness
Anti-Parasitic Drug Slows Pancreatic Cancer in Mice
Mebendazole; from an anti-parasitic drug to a promising candidate for drug repurposing in colorectal cancer
Repurposing Drugs in Oncology (ReDO)—mebendazole as an anti-cancer agent
Mebendazole and temozolomide in patients with newly diagnosed high-grade gliomas: results of a phase 1 clinical trial
Oral Fenbendazole for Cancer Therapy in Humans and Animals
Upraszczając, można odwołać się wprost do teorii metabolicznych, jako że głównym, choć nie jedynym, mechanizmem działania opisywanych leków przeciwpasożytniczych, jest blokowanie glikolizy, której rolą jest dostarczanie energii. Chodzi o ciąg reakcji biochemicznych związanych z przekształcaniem glukozy. Pasożyty giną, kiedy ten proces zostaje zaburzony, właśnie poprzez brak energii, umożliwiającej ich rozwój. W dużym skrócie, oczywiście.
Skoro wiadomo, że komórki nowotworowe także potrzebują energii, a mogą czerpać ją z glukozy, a nie z ciał ketonowych wytwarzanych w wątrobie, szansa na rozwój nowotworu (przerzuty, itd.) spada przy zmianach metabolicznych zachodzących w organizmie. Stąd dowiedziona została na przykład skuteczność postu przerywanego, jako elementu wspomagającego walkę z nowotworem. Metody, popularnie zwane „zagłodzeniem raka”, znane są od dość dawna, więc opisywane wyżej przez Pierre’a Kory publikacje książkowe i historia badań, potwierdzają tylko zgodność tych założeń z nauką. Dlatego też z pewnością warto omówić z onkologiem możliwość włączenia jednego z leków z grupy benzimidazoli, aby zwiększyć swoje szanse w tej nierównej walce…
Nie wiem wprawdzie, czy banda konowałów, udająca w kapturowych sądach izb lekarskich, „sprawiedliwych sędziów” nie zaatakuje prawdziwych lekarzy, którzy zechcą stosować leki poza wskazaniami. Mieliśmy już wiele podobnych procesów, a nadal mamy ponad 100 spraw toczących się nawet przeciwko wybitnym fachowcom, jak prof. Dorota Sienkiewicz, czy doktor Zbigniew Martyka, tylko za to, że ośmielili się mieć inne zdanie w kwestii walki z „epidemią” jedynie słusznej choroby. Czy nadepnięcie na odcisk Big Pharmy w przypadku leków antynowotworowych, nie będzie miało podobnego skutku? Śmiem wątpić. Jak to możliwe, że perspektywiczne leki, które przecież mogłyby służyć ludziom skazanym już w praktyce na śmierć, nie otrzymały gigantycznych dotacji na poważne badania randomizowane? Co się dzieje dalej na przykład po takich wynikach sprzed blisko 5 lat?


Czas przeżycia ponad dwa lata przy zastosowaniu mebendazolu przy glejaku wynosił niemal 67%?!, a przecież średni czas przeżycia od rozpoznania u większości chorych wynosi kilkanaście miesięcy, (mediana przeżycia około 12 miesięcy). Jedynie 3–8% chorych żyje dłużej niż 3 lata. Czy zatem w normalnym, nawet niekoniecznie idealnym świecie, naukowcy nie powinni się natychmiast rzucić po dotacje na finansowanie kolejnych badań, a media na lekarzy, zasypując ich pytaniami o doświadczenia z ich praktyki w stosowaniu leku? A gdyby się okazało, że go jednak nie stosują, dociekać, czemu tego nie robią?! Dawki, które stosowano w powyższym badaniu okazały się nietoksyczne, więc ten problem odpada. Zresztą w porównaniu z innymi metodami, nawet niewielka toksyczność nie stałaby na przeszkodzie. Zwłaszcza, kiedy chodzi o wydłużenie życia pacjenta o kilka lat.
Skoro mogłem znaleźć opis 11 badań w ciągu niespełna 3 minut poszukiwań, oczywiście wspomaganych przez AI, domyślam się, że nie stanowiłoby to jakiegoś trudnego do rozwiązania problemu, dla zainteresowanych ratowaniem umierających pacjentów. Co więc stoi na przeszkodzie? Każdy może sobie na to pytanie odpowiedzieć sam…
Myślę, że na dziś wystarczy. Jeśli znajdę jeszcze coś interesującego, do tematu postaram się wrócić. Tymczasem, jak zwykle, będę prosił o kolejną kawę, ewentualne inne formy wsparcia moich projektów. Dziękuję, że czytasz cyklicznie zamieszczane tutaj teksty i mam nadzieję, że czasem komuś ta wiedza może się przydać również w praktyce. Wyślij link do artykułów swoim bliskim i znajomym, jeżeli uważasz, że to co robię, ma jakiś sens. Google nie pomaga mi w promowaniu bloga. Ciekawe czemu? 😉
Dobra wiadomość jest taka, że książka „SPLOT”, której okładkę widzisz poniżej, będzie wkrótce dostępna również w formie e-booka i tak, jak obiecałem kilka miesięcy temu, pojawi się możliwość wcześniejszej częściowej finalizacji mojego, a w zasadzie naszego, projektu „Ostatni oddech”.

Jeśli jakiś tekst z powyższego zbioru przypadnie Ci do gustu i zdecydujesz się napisać krótką recenzję na stronie, pod zakupioną pozycją, wymyślę jeszcze jakiś dodatkowy gratis. Nieustająco dziękuję osobom, które zdecydowały się wspierać blog cyklicznie. To wiele dla mnie znaczy.
Aby wybrać formę stałego zlecenia, albo wpłaty jednorazowej podaję niżej numer konta oraz link:
44 1140 2017 0000 4502 0148 3714 czy za pośrednictwem Revoluta. Pozostałe opcje znajdują się w stopce.
Polecam też felietony: Wariant rumuński? Skandaliczne kłamstwo, Cierpliwość Brauna, Czas otrzeźwienia, Cenzura ignorantów, Sejmowa dintojra, Wszyscy będą siedzieć! Braun do Watykanu, Oklaski dla Brauna, Wielbłąd Kaczyńskiego, Przedwyborcza histeria pacynek, Podżeganie do pokoju, Elektryczne szaleństwo, Kaganiec oświaty, Antidotum na wirusy, Tydzień z hukiem, Ruskoonucyzm patriotyczny, Raszyńska masakra i czerwony diabeł, Obłędna miłość, Igrzyska śmierci w cieniu Pekinu, Klątwa Kurskiego i australijski skandal, Pudrowanie trupa i gry szpitalne, Strzały na granicy! Grobbing 2.0 i Halloween, Zjedz szczepionkę, Gladiator i dziewczyny, Turniej US Open Closed, Wymyk do podporu, Szczepionkowa propaganda nie działa! Szczepionkowe wakacje z QR kodem, Szczepionkowa schizofrenia, Największy przekręt i co dalej? Zabijamy ludzi, Złoty strzał dla seniora, To już nie teorie spiskowe! Uratowani przez Covid?
i artykuły: Co z tym rakiem? A nasi mordercy milczą, Czy Kennedy obroni nasze dzieci? Czy to lek na wszystko? Dokładne wytyczne mordowania ludzi, Dowody ludobójstwa złożone w sądzie, Cenzura pozostanie bezkarna? Mitologia polio trwa, Uważajcie w Sylwestra! Mają nas za idiotów, PAN w służbie WHO, Hodowla mózgów i inne teorie, Tylko bez teorii spiskowych! Krzywdzenie dzieci, Byli w tym skuteczni, Terapia Daremna w natarciu, Ile lat więzienia? Sztuczny Inteligent, Zainfekowany mózg, I tylko dzieci żal, Zbrodnie medyczne trwają od lat! Szczepionki gorsze od choroby, Sanitarna bandyterka powraca, Strzelanie w stopę, Bezwarunkowy dochód podstawowy coraz bliżej! Oszuści, mordercy i EVC, Zapnijcie pasy! Etyka znika, Polimeryzacja ludzkości, Broń biologiczna w Polsce? Gumowe skrzepy we krwi, System zaczął przeciekać, Grypa szaleje? Powyborcza czkawka, Woda z mózgu, Prawdziwy MATRIX, To już jest koniec! Turborak i ratunek po szprycy, DNA zmienione szczepionkami, Nowotworów o 14000 procent więcej, Dzieci umierają coraz szybciej, Nikt nie umknie! Pałowanie z uśmiechem, Postępactwo naciska, Twój awatar przetrwa, Czas przebudzenia, Każdy ma wybór, W cieniu wojny, Chcą naszego dobra, Bandyckie metody, Świecenie oczami, Biorą się za niemowlaki, Rok kłamstw, Więzienie za prawdę o eliksirze, Covidowe srebrniki i WHO, Grillowanie lekarzy, Ponad 38 mln ofiar szczepień, Wielu rannych i będzie gorzej, Bandyci i mordercy się nie zatrzymują, Kontrakt z Pfizerem ujawniony! Pętla się zaciska, Kolejna pandemia lada moment, Czy Twoja komórka okaże się zabójcą? Już nic nie będzie tak samo, Potworna Sztuczna Inteligencja, Będą zabijać, czy tylko straszą? Właśnie to chcą ukryć! Gwałty i tortury, Pedofile z WHO, Tragedia kanadyjskich dzieci, Sztuczne mięso w Polsce?! O ponad 6300 procent więcej zgonów dzieci, WHO poza prawem, Kanibalizm u bram, Bawią się nami znakomicie, Zamordyści odbiorą nam mienie, Sportowcy marionetkami globalistów? Szczepionkowy dogmat i cenzura, Oddali życie za pracę, Smacznego mRNA, Grafen detoksykacja, Sztuczna inteligencja głupia, jak but? Kłamstwo musi runąć! Trzymanie za mordę, System się przewraca, Ryzyko śmierci większe o 276 procent, Piętnastominutowe więzienia, Czipowanie ludzi już wkrótce! Zjedz świerszcza, Szczepionkowe skandale, Odporność zabijana na raty, Grafen zamiast wirusa? Twoja praca zniknie, 500 szczepionek w ciągu 8 lat!, Czy to na pewno wirus? Kredyt społeczny wchodzi tylnymi drzwiami, Jak walczyć z WHO? Zabijanie odporności potwierdzone, A co na to Kościół? Udarów więcej o ponad 100 tysięcy procent! Pfizer obnażony, Krew zaszczepionych niebezpieczna? 14.650 rodzajów powikłań! Zaszczepione dzieci umierają 137 razy częściej, Koniec teorii spiskowych? Umiera o 691 procent więcej dzieci, O 10.660 procent więcej nowotworów, Jak kłamcy bronią morderczych szczepionek, Psychopaci wytworzyli HIV-1, Cała prawda o COVID-19, Co wzięli zamiast szczepionki? WHO w mętnej wodzie, Teoria spiskowa do korekty, Sprawdź szkodliwość swojej szczepionki, Niemal o 300% więcej diagnoz nowotworów, Szczepionki czy trutka na szczury? Co pływa we krwi zaszczepionych, Masowe zgony sportowców, Eliksir śmierci, Ofiary covidowych szczepień przemówiły, Norymberga 2.0 coraz bliżej, Działa tylko trzecia dawka! Magnetyczne szczepionki i depopulacja, Maseczki groźne dla życia, Śmierci, których nie było